Grupa Mazowiecka - nasze wycieczki.

Japońska używka z dobrych (znajomych) rąk. Moge się porozglądać.

Kisiu1981 napisał:

Ja użyłem dziś izolacji, Kropelki i InPostowej taśmy do ratowania czachy. Chciała pofrunąć. I niby wszystko było dobrze ale nagle pojawiły się dziwne dźwięki - jakby obijanie się czegoś o coś - i równie nagle znikły. Ale nawet moja żona przyznaje, że chyba czas już zmienić skuter. Zaczynam się nad tym zastanawiać na poważnie. Nie mam już siły zastanawiać się co tym razem się stanie. Zamiast pracować to ja szukam przyczyny dziwnych dźwięków. Tyle, że dopóki nie zmienię roboty nie ma sensu zmieniać sprzętu, bo nowy zajeżdzę...

Kisiu, skuter w tej robocie jest Tobie potrzebny. Mam nadzieję, że synoptycy pomylą się i jeszcze dłużej będziesz mógł używać jego do pracy. Doskonale wiem jakie myśli chodzą po twojej głowie. Jakiś czas temu byłem w podobnej sytuacji. Każdy grosz odkładałem na mieszkanie na nic sobie nie pozwalałem. Wiem jak ciężko obciążać domowy budżet jeśli ma się w perspektywie tak potężne wydatki. Jeśli rozmawiamy o wymianie sprzętu to:
Po pierwsze primo; podzielam pogląd czcigodnego Padalca,
po drugie primo; zależy ile jesteś w stanie przeznaczyć,
po trzecie primo ultimo; trzymałbym rękę na pulsie na tablicy i gumtree. Jest spore grono ludzi dla których skuter to nietrafiony zakup. Sprzedają za ok. 2000 zł z niedużym przebiegiem sporadycznie używane. Trafiają się za jeszcze mniejsze pieniądze używane z jakąś usterką silnika (np. nie odpala) także bardzo ładnie wyglądające egzemplarze z małymi przebiegami. Teraz na tablicy z samych okolic Warszawy znalazłem myślę że z 5 sztuk skuterów godnych zainteresowania.

No, koledzy! Widzę, że jesteście mniej więcej jednomyślni w tej sprawie. Ja wiem, że będę musiał zmienić sprzęt i nie będzie to za dwa lata - jak z początku zakładałem - tylko pewnie w tym roku. Kasa się pomału zbiera ale nie chce przeznaczać więcej niż 3000 zł. To już maks. Ten skuter i tak zajeżdzę. Co do markowej używki to jestem sceptyczny. Jeśli coś się posypie - a stanie się to na pewno - to będę płakał w MotorLandzie przed ladą... Używam samochodu japońskiej marki i wiem ile kosztują czesci. Zdecydowanie nie. Nowy chińczyk. Tylko.

Teraz pozostaje kwestia co i gdzie kupić. Gdyby dało się kupić taką samą Inkę to nawet bym się nie zastanawiał. Chodzi mi po głowie Toros Fresco ale czy to w ogóle jeździ? Czy tylko się toczy? Poza tym pozostaje kwestia kół, bo we Fresco są 12', a ja mam nowiutkie opony na felgach 13' i nie chcę sie ich pozbywać.

Dobrze Marku, że już Jędzaposzła do reperacji.

samochód to samochód a skuter to skuter. Co innego.
Demonizujesz sprawę.
Części które wymieniasz są typowe i w typowych cenach i jest masa zamienników tak jak jest masa klonów. Co innego plastiki i części typowe tylko dla danego skutera. Ale te sie raczej nie sypią chyba że masz dzwona.
Wały, cylindry, świece, gaźniki, łozyska- są w identycznej kasie. A prawdopodobieństwo 2-3 razy większych przebiegów na każdej z tych części jest bardzo duże.

Wombat - własnie to rozważam... Myślę...

Tak na moje oko. Mam junaka 607 z chin i jest to klon Minerelli Horizontal AC. Spokojnie moge mu montować graty z Yamahy JOG-R. Wiec zapewne i do yamahy moge nawtykać chinoli. teraz patrzyłem na allegro i cylindry do hondy 50cm są od 60zł. Nie widze różnic.
Co cie interesuje cena ramy, kopki, siedzenia czy wiązki elektrycznej której jakość w porównaniu z chińską jest wieczna. To ci sie nie popsuje.
możesz kupić japończyka i naprawiać jak chinola

Kisiu na czorta kupować nowy?

Tu masz od czapki wg. mojej oceny linki do czegoś z najbliższej okolicy czym można zawrócić sobie głowę.

http://tablica.pl/oferta/wspanialy-duzy-skuter-ferro-CID5-ID3vNhR.html#4b7b804ec0

http://tablica.pl/oferta/barton-falcon-gratisy-CID5-ID3WA9T.html#4b7b804ec0

http://tablica.pl/oferta/sprzedam-skuter-CID5-ID3TSat.html#4b7b804ec0

Ten Ferro uśmiecha się do mnie na pierwszym zdjęciu. W Bartonie 3200 przelatane i kanapa poszła? W sumie to nie wada...

Muszę pomyśleć na spokojnie. Nie muszę mieć nowego, a jedynie pwenosć, że nie był katowany.

Kisiu,czy Ty masz prawko,czy to musi być 50-siątka ?A brałeś pod uwagę Kymco jz na swojego G D 125 nie narzekam wogóle

Nie mam prawka. Niestety. Nie wiem, może w ciągu życia zrobię jeszcze, bo bym chciał.

Myślałem o Kymco tylko trzeba by wyszukać jakiś nie po pizzerii, a to moze być trudne. Chodził mi po głowie ZX.

Kisiu,a może dorzuć trochę i kup Vitalkę,ja właśnie mojej kupiłem taką wygraną przez kogoś dużo taniej:

http://www.gumtree.pl/cp-motocykle-i-skutery/ciechanow/sprzedam-kymco-vitality-556595556
tu na allegro: http://allegro.pl/sprzedam-skuter-kymco-vitality-i3871574553.html

Albo Like 50: http://otomoto.pl/kymco-like-like-50-prawie-nowy-okazja-M3886789.html

Myślę że ten od Vitalki 200-300zł jeszcze by spuścił z ceny.
Masz nowy skuter,który przejedzie 30000km bezawaryjnie.

Tak KISIOWATY - Vitalka to minimum (a nie wiem czy nie będzie za mała) Ty potrzebujesz dużego sprzętu na ZX-iksie wyglądałbyś jak miś na cyrkowym rowerku a gdzie jeszcze torba pełna listów i pewnie drugie tyle do kufra - o komforcie jazdy nawet nie wspominam :-)

HugoBoss napisał:

Kisiu,a może dorzuć trochę i kup Vitalkę,ja właśnie mojej kupiłem taką wygraną przez kogoś dużo taniej:
http://www.gumtree.pl/cp-motocykle-i-skutery/ciechanow/sprzedam-kymco-vitality-556595556 tu na allegro: http://allegro.pl/sprzedam-skuter-kymco-vitality-i3871574553.html
Myślę że te 200-300zł jeszcze by spuścił z ceny.
Masz nowy skuter,który przejedzie 30000km bezawaryjnie.

Paweł obawiam się, że tu cena może być problemem.

Kisiu jak dobrze poszperasz i będziesz 3mał rękę na pulsie z całą pewnością znajdziesz coś jak kolegi syn mówi prawie mało używane do 2 000 made in China lub PRC. Teraz nawet do 3000 można znaleźć i Vespę.
Szczepan ma rację. Skoro lubisz 2 koła czas zrobić lejce przesiąść się na coś większego. Sprzęt o większym piecu znajdziesz w tej samej cenie co z mniejszym, a fun z jazdy dużo większy. Do tego dochodzi wiele innych plusów z legalnego ujeżdżania większego sprzętu.

Nawet samo to że jadąc na jakąś dalszą wycieczkę to wskakujesz np na E-7 lub jakąś inną ekspresówkę i pomykasz nie tracąc czasu i paliwa na rozjazdy i ślimaki

Tak. Prawo jazdy to wspaniała sprawa. Bardzo chciałbym je zrobić. Tyle, że na razie nie mam możliwości. To jest droga przez długie negocjacje. To trudniejsze nawet niż zdać egzamin.

Kymco Like kolega zdecydowanie mi odradzał. Mówił, że to nie jeździ i jest niewygodne. Nie wiem ile w tym prawdy. Wygląd ma w każdym razie trochę padalczykowaty. Vitalka byłaby fajna i skoro wyższy ode mnie Madi dawał radę to i ja bym chyba nie miał problemu. Jakość wykonania tutaj zdecydowanie do mie przemawia.

Pamiętacie naszego kolegę Skutermana - Vojtka? On dwa lata temu sprzedawał Super 8. To był prezent dla syna - ale nie trafiony. Było w świetnym stanie, bo dbał i z przebiegiem rzędu 4000 km. Nie pamiętam już ile chciał ale to była okazja...

No nic. Na razie muszę jeszcze pojeździć Inką. Muszę jeszcze uzgodnić z żoną kiedy mogę kupić skuter. Myśle, że nie wczesniej jak na jesieni. Wtedy zobaczymy jaki będzie fundusz i co się trafi.

Pewnie na wiosnę trzeba bedzie też kupić drugi samochód. To też bedzie wydatek...


Nie wiem co ten twój kolega nagadał - ale ja z własnych obserwacji tego pojazdu podczas wyjazdu do Ostrawy (kremowy KYMCO LIKE 50 2T-babci Halinki) powiem krótko - To ZAPIEPRZA a nie jeżdzi !!!
Halinka posiada całkowicie seryjnego (bez żadnych przeróbek) LIKE-a i jak trza było przycisnąć to moja strzała ledwo dawała radę :-)
Co do jednego się zgadzam się z KISIOWATYM - stylistyka jest "padalczykowata" czyli tzw. retro a to nie każdemu musi się podobać.
Jak lubisz KISIU jeżdzić "poskładany jak scyzoryk" (widziałem gdzieś zdjęcie MADIEGO na Vitalce w czasie jazdy - stąd te skojarzenie) to O.K. - twoja sprawa - każdy lubi co innego :-)

Oczywiście przed kupnem zakładam tak zwaną jazdę próbną żeby zobaczyć jak się na sprzęcie będę czuł. Ja nie mam nic do wyglądu retro. Dla mnie może być - byle bym się na nim dobrze czuł.

Co do czucia - to czuję, że mój budżet będzie dosć mocno ograniczony. I jesli będą to trzy tysiące to pewnie maks. Żonaci mężczyźni lubią pewne powiedzenie. Ach, jak ono szło? Chyba "Gdybym był kawalerem to..." Padalczyk na pewno wie o co chodzi.

Kisiu: http://tablica.pl/oferta/kymco-super-9-l-c-2t-krajowy-CID5-ID4BEew.html#2a3270ba6d http://tablica.pl/oferta/kymco-super-9-a-c-70-sprzedam-lub-zamienie-na-auto-w-lpg-CID5-ID1HZvP.html#6a2c393870 http://tablica.pl/oferta/sprzedam-kymco-super-9-CID5-ID2LZSp.html#d1ddc3af47 http://tablica.pl/oferta/honda-50-kymco-bet-win-50-CID5-ID3uHfL.html#7b50bf2216 http://tablica.pl/oferta/skuter-kymco-bet-win-50-CID5-ID44Nc3.html#db5139df54 Może coś tu zobaczysz fajnego.

Padalec - babci Grażynki ;)

MADI - masz rację , pomyliło mi się :-(
Dodam że pani Grażynka (stojąca obok WODZA) bardzo sprawnie dosiada swojego LIKE-a i mogła by jeszcze nie jednego młodego "raidera" zawstydzić !!!
A temat nowego wozidełka dla KISIA jeszcze na pewno powróci nie raz tym bardziej że KISIOWATY dopiero zaczyna zbierać fundusze