Bracie ,,,, czemuś takiś zasmucony ?
ArtekToros napisał:
Bracie ,,,, czemuś takiś zasmucony ?
Arturze to sobie pogadałeś....
stare polskie przysłowie :dychul napisał:
ArtekToros napisał:
Bracie ,,,, czemuś takiś zasmucony ?Arturze to sobie pogadałeś....
"...gadał chłop do obrazu, a obraz doń ani razu ..."
Robercie mógłbyś coś tu nasmarować, nie smuć się będzie dobrze
Moja mama w takich sytuacjach mówi: "Gadka z tobą to jak z dupą w nocy."
Ostatnio gadałem z Madim na fejsie, i stwierdziliśmy, że fajnie by było pojechać w przyszłe wakacje - w lipcu na "Wyprawa skuterem dookoła Polski 2014". Co o tym sądzicie? Kto by się pisał na tą wyprawę? Co do sprzętów, to muszą być tak przygotowane, aby nic nie miało prawo się rozsypać - ja np. przez zimę będę wkładał wał, cylinder naraku, oraz robił tarczę z przodu. Rozmyślam też przełożenia wtórne 10/1, oraz wariator mojej ulubionej firmy.
Miesięczny urlop - to były czasy :)
Na jakąś wyprawę pojechałbym z całą pewnością. Obawiam się, że weekend plus dwa dni to byłoby wszystko co bym wygospodarował.
Przejechałem się dzisiaj do Warszawy, co za cudowne uczucie, poczuć wiatr we włosach i gluty na policzkach. :D ..., ale skutera jeszcze nie chowam.
Może mnie dziś albo jutro gdzieś pojechać. Ale mnie będzie wystarczało tylko wiatra we włosach :), gluty na paliczkach jak u Filippo73 nie bardzo chcę :D
To dobra myśl aby zacząć planować wakacje. Na miesięczny urlop nie mam co liczyć. W drugiej połowie sierpnia będę miał 2 tygodnie urlopu. W tym okresie jestem otwarty na propozycje. W przyszłym sezonie także zamierzam nakręcić trochę kilometrów. W nawiązaniu do modyfikacji to moja Virago czeka w serwisie na nowe sprężyny progresywne i lagi. Po założeniu nowego przedniego zawieszenia zostanie kosmetyka. Jeżdżę codziennie Pancerką. Silnik dociera się, wciąż mam drobne problemy z uruchamianiem. Prędkość maksymalna Pancerki sprawia, że jazda jest znośna, a do przyjemności brakuje z 10 st. C.
Ech...
Kisiu1981 napisał:
Ech...
następny rozmowny. Dobrze, że chociaż litery pamięta, a nie używa pisma obrazkowego.
Nasz drogi Wojtku! Uważasz, ze kit w ucho moim rozumowaniom i pies z nimi tańcował? Moje "ech..." znaczyło więcej niż cały post niejednego gimbusa z tabletem w ręku. Trzeba czytać między wierszami i doszukiwać się znaczeń. Zapomniałeś już jak było na lekcjach jezyka polskiego? Hehe...
izdebski12 napisał:
(...) oraz wariator mojej ulubionej firmy.
WM motor
Kup to: http://sklep.motor-land.com.pl/p-5069-wariator-tunning-power-force-gy6/ - tajwańskie, a nie jakieś badziestwa.
Chciałbym, aby F16 był obsrany firmą Naraku, a więc kupię to:
http://www.racing-planet.pl/tuning-skutera-wariator-naraku-kymco-honda-dealim-139qmbqma-p-2250-1.html a nie jakieś badziewia tajwańskie za 60 zł ;P
Kisiu1981 napisał:
Nasz drogi Wojtku! Uważasz, ze kit w ucho moim rozumowaniom i pies z nimi tańcował? Moje "ech..." znaczyło więcej niż cały post niejednego gimbusa z tabletem w ręku. Trzeba czytać między wierszami i doszukiwać się znaczeń. Zapomniałeś już jak było na lekcjach jezyka polskiego? Hehe...
Kisiu nie cierpię czytać między wierszami, domyślać się i zgadywać. Daleki jestem od życzeń w stosunku do Ciebie w stylu "kit w ucho" lub innych rzeczy gdziekolwiek w Twoje zacne ciało. Szalenie ciebie autentycznie lubię i poważam.
izdebski12 napisał:
Ostatnio gadałem z Madim na fejsie, i stwierdziliśmy, że fajnie by było pojechać w przyszłe wakacje - w lipcu na "Wyprawa skuterem dookoła Polski 2014". Co o tym sądzicie? Kto by się pisał na tą wyprawę? Co do sprzętów, to muszą być tak przygotowane, aby nic nie miało prawo się rozsypać - ja np. przez zimę będę wkładał wał, cylinder naraku, oraz robił tarczę z przodu. Rozmyślam też przełożenia wtórne 10/1, oraz wariator mojej ulubionej firmy.
A jak już zrobisz ten remont silnika to zalej jego tym http://www.larsson.pl/index.php?c=r&no=NzExMDQwMg==&t=motul
ewentualnie 10 zł droższym olejem syntetycznym http://www.larsson.pl/index.php?c=r&no=NzExMDQ5NQ==&t=motul
motul jest jednym z najbardziej liczących się producentów olejów motocyklowych
Tajwańskie nie badziewie. Jest gorsze od Naraku ale to nie badziewie.
Wojtku, wiem i zgrywam się poniekąd tak sobie otroszyneczkę.
heh :) fajna gadka , dawajcie dalej do "pieca" bo zimno na dworze i zamiast jeździć to sie czyta :)
Kisiu1981 napisał:
Tajwańskie nie badziewie. Jest gorsze od Naraku ale to nie badziewie.
Wojtku, wiem i zgrywam się poniekąd tak sobie otroszyneczkę.
Wiem, że nie badziewie, ale ja osiągnąłem taki etap w moim tuningu, że albo kupuje część po całości - najlepszą na moje wymagania (nie mówie tu o malossim :P - bo mnie na to nigdy stać nie będzie). Mam już duże zaufanie do firmy Naraku, i staram się tylko w tym teraz robić ;p. Oczywiście takie pierdoły jak akumulator to aż tak to nie, ale części do silnika owszem. Potem będę sobie gadał "mogłem dorzucić xx złotych, i mieć naraku, niż mięć takiego wm motor czy MCN cylinder, który był "tajwański", i co? I leży na półce z przetarciem po pękniętym pierścieniu. ;p
izdebski12 napisał:
Kisiu1981 napisał:
Tajwańskie nie badziewie. Jest gorsze od Naraku ale to nie badziewie.
Wojtku, wiem i zgrywam się poniekąd tak sobie otroszyneczkę.Wiem, że nie badziewie, ale ja osiągnąłem taki etap w moim tuningu, że albo kupuje część po całości - najlepszą na moje wymagania (nie mówie tu o malossim :P - bo mnie na to nigdy stać nie będzie). Mam już duże zaufanie do firmy Naraku, i staram się tylko w tym teraz robić ;p. Oczywiście takie pierdoły jak akumulator to aż tak to nie, ale części do silnika owszem. Potem będę sobie gadał "mogłem dorzucić xx złotych, i mieć naraku, niż mięć takiego wm motor czy MCN cylinder, który był "tajwański", i co? I leży na półce z przetarciem po pękniętym pierścieniu. ;p
Cylinder możesz przeszlifować na Ząbkowskiej w firmie Arimot