Grupa Mazowiecka - nasze wycieczki.

Kisiu
to jeszcze mało wiesz ja w skuter pakowałem prawie cały wózek zakupów z marketu, ludzie stawali obok i przyglądali się jak i gdzie ja to pomieszczę

Ale były luźno w schowki popakowane czy w jednym worku?

Kisiu1981 napisał:

Ale były luźno w schowki popakowane czy w jednym worku?

normalnie luzem układałem pod siedzenie i w kufer (kufer 55 L)

No to tak to się da. Ja też rózne rzeczy woziłem. Jeden worek stał na podłodze i na nim położyłem torbę. Drugi worek położyłem za sobą, przywiązałem żeby nie spadł i oparłem się o niego. Kufer był napakowany, że ledwo się zamknął. Pod siedzeniem było tyle, że musiałem usiaść na siedzenie żeby zamknąć. Cóż, na pocieszenie powiem, że jutro będę miał jeszcze wiecej plus paczke - płaską ale tak prawie metr na 70 cm... Zawsze coś!

Marku! Myślisz, że te tańsze cylindry od Kryssa z Gdeckiej są dobre? Moze bym się skusił...

Kisiu1981 napisał:

N
Marku! Myślisz, że te tańsze cylindry od Kryssa z Gdeckiej są dobre? Moze bym się skusił...

Kisiu nie wiem jak to traktujesz, ale dla mnie skuter poprostu wozi mój tyłek i skoro nie jest czymś BARDZO markowym to nie widzę potrzeby aby zbyt wiele weń inwestować, na tych cylkach porobiłem po 20 - 30 tys. km i jakoś dały radę, kwestia dbania i konserwacji

A ja myślełem, że wszystkie Marki muszą mieć markowe cześci:-)

Nie no, jajo sobie robię. Ja też nie uważam, że to wszystko musi być jakieś super ale głównie o to mi chodzi żeby nie zatarło się po 10 km... Chodzi mi po głowie to: http://skuterownia.com.pl/default/cylindry-1/cylinder-65ccm-43-00mm-do-chinskich-skuterow-2t-sworzen-10mm.html lub to: http://skuterownia.com.pl/default/cylindry-1/cylinder-50ccm-40mm-yamaha-3kj-aprilia.html Pani przez telefon powiedziała, że to jest marki Wilmat (niestety!). Mówisz z kolei, że kupujesz u Kryssa częsci od lat i jesteś zadowolony i lipy ci nigdy nie wcisnął. Myślę, że może tam wpadnę i obejrzę ten komplecik.

Z moich licznych rozmów ze sprzedawcami wynika jednoznacznie, że:
Jakość firmowych cylindrów rzeczywiście jest wyższa, ale to nikogo nie dziwi, biorąc pod uwagę różnicę w cenie.
Najważniejsze jest jednak to, że kity firm typu airsal, malosi czy stage 6 różnią się budową od standardowych tłoków i cylindrów nawet 70. Opracowywane są pod kątem poprawy osiągów - niższe tarcie wewnętrzne, większe sprężanie, czy lepszy przepływ.
Stosowanie takich zestawów jak wymieniłem pociąga za sobą następne koszta. Często sama wymiana dyszy w gaźniku nie wystarcza - trzeba kupić nowy gaźnik (kolejne 200-300 zł), adekwatny wydech (400-700 zł), a często i wał na naprawdę wzmacniany (350-450 zł).
Warto się w takiej sytuacji zastanowić czy włożyć nawet dwa razy częściej zestaw Wilmatu za 100 zł, dyszę za 5 oraz ewentualnie tłumik za 300 i jeździć, czy bawić się w poważniejszy tuning.
Przyrost mocy na pewno będzie większy korzystając z markowych podzespołów, ale czy Ty Kisiu potrzebujesz rakiety potrafiącej spalić 5-6, a może 7 litrów paliwa i rozpędzającej się do 70 w 5s, czy w miarę mocnego osiołka roboczego?

Filipie, szacunek, to jest sensownie napisany post.

Marcinie, wiem, że zniechęciłeś się do Wilmatu, ale ja jakoś bazuję na tym co mają w swojej ofercie do chińskich GY6 4T i chociaż czasem może trzeba coś pilnikiem czy papierem ściernym poprawić to przystępna cena mi to wynagradza.
Trochę tych klamotków jednak mają w swojej ofercie, przykładem:
http://www.oferta.wmmotor.pl/oferta/
http://www.wmmotor.pl/oferta/towary.php?grupa=MCwyNDI%3D&page=1
http://www.wmmotor.pl/oferta/towary.php?grupa=MCwyMTU%3D&page=1

W moim wieku to się już tak dużo od życia nie wymaga, bazuje się na tym co jest szeroko dostępne i cenowo do przełknięcia, podchodzi się też spokojniej do pewnych spraw, a jak trzeba coś naprawić czy poprawić to się to robi. :-)

Trzymajcie się ciepło. :D

Będziecie tak słodzić te chińskie gówniane części za parę złotych do póki np. nie pękną tandetne pierścienie 200 km od domu, lub do póki nie zerwie się pasek wm motor. Co do chińskich części to tu też jedno pociąga drugie. Przykład: Pęknięcie króćca ssącego. Przyczyna? Zbyt duża temperatura silnika - duże tarcia tłoku o cylinder - słaba jakość. Konsekwencje? Przytarcie 3 chińskich tłoków, i dwóch chińskich cylindrów. "Zarąbistej" jakości. Według mnie lepiej jest raz kupić porządnie, i jeździć min. 15 tys. km, niż co 2000 wkładać nowy tłok jak było w moim przypadku. Tak samo ze wszystkimi innymi częściami - wałami, cewkami, modułami itp.

Ja uważam że kit cylindrowy poniżej 200zł to szajs,którego nawet nie warto oglądać,jak wsadzać to coś markowego. Takie jest moje zdanie.

Hugo mój cylek od WM motor wytrzymał te 7 tys km i do tej pory chodzi poprawnie. :)

hmmm to ja ze swoją Longjią - made in vm motor to juz wogóle ..... niemam co nawet siadać na to :) i tak też zrobiłem postawiłem ją do spania i zakończyłem =sezon . pozdrawiam - aby do wiosny :)

madi napisał:

Hugo mój cylek od WM motor wytrzymał te 7 tys km i do tej pory chodzi poprawnie. :)

Mi bardziej chodziło o kity do 2T,może te do 4T mniej się zużywają,ale do 2T tylko markowe.

Jak widzę - zdania są podzielone.

Ja już miałem jeden kit z tanich, a konkretnie ten: http://sklep.motor-land.com.pl/p-4156-cylinder-cpi-keeway-a-c-40mm/ Wykonanie - tragedia. Nie mówię, że WM Motor ma też takiej jakosci ale po prostu muszę wziać to w rece i obejrzeć:

a) czy ma dostatecznie duże kanały płuczące;
b) czy nie ma gdzieś zadziorów i nierównosci.

Jesli będzie kiepski to wsadzę tego AlMot-a za 10 zł.

Natomiast co do moich potrzeb - potrzebuję żebynie był przesadnie słaby, bo w mieście przyspieszenie ma znaczenie ale i zoże żywotność - zeby nie wynosiła 5000 km. Wolę włozyć kit trochę czesciej ale nieco tańszy. W końcu nie robi sie tego co miesiąc. nie wiem czy taki za 500 zł wytrzyma 6 razy tyle co ten WM Motor - nie wydaje mi się. Spalanie oczywiscie wolę niższe ale czy ono tak strasznie się różni między tanimi i drogimi kompletami? Nie sądzę...

Z takich "lepszych" rozwazałem ten: http://sklep.motor-land.com.pl/p-17793-cylinder-50-ccm---40-mm-yamaha-neos/ bo cena nie jest aż tak strasznie wygórowana jak za tę markę. Może to by był ten kompromis ceny do jakości? Jak sądzicie? Jesli nie to obejrzę tego Wilmata.

I ja bym na Twoim miejscu Kisiu brał tego Airsala 50cm,dobrze dotrzesz i spokojnie przejedziesz przynajmniej te 20000km. Tylko lać dobry syntetyk.

O dobrym syntetyku to już myślałem - Mobil 1 Racing 2T po 38 zł za litr. To i tak dużo mniej niz wydaję na choćby alkohol. Na kit te niecałe trzy stówy też się znajdą. Tylko muszę mieć pewnosć, że to się naprawdę opłaca w porównaniu z cylindrem za 60 zł i olejem po 13 zł za litr...

Ja dziś prawdopodobnie byłem ostatni raz w pracy motorowerem. Pogoda już nie pozwala zbytnio na jazdę - teraz mam tydzień urlopu, a później podobno ma już być zimno z nocnym mrozem. Pewnie będę jeszcze podjeżdżał do sklepu i po okolicy po kilka kilometrów, lecz codzienne dojazdy do pracy będą już z wykorzystaniem komunikacji miejskiej. Cały sezon wyglądał następująco:
Rozpocząłem go z przebiegiem 17658km. Od przebiegu 18186km zacząłem wozić koleżankę - tak więc praktycznie 90% sezonu moto jeździło w 2 osoby. Pomimo takiego obciążenia pięćdziesiątki, nie wystąpiła żadna awaria związana z silnikiem. Tak więc Kisiu, warto lać dobry syntetyk, tak jak ja to robię. Jedyne drobne usterki w ciągu prawie 8 tysięcy km które pokonałem to: wymiana regulatora napięcia, wciśnięcie kostki we włączniku świateł i uszkodzenie samego włącznika. Zostało to naprawione od razu we własnym zakresie , bez wymiany włącznika. Został wymieniony napęd, 4 razy olej, i raz klocki hamulcowe. Raz urwał się bagażnik ze względu na notoryczne przeładowanie listami, i raz pękła podstawa kufra z tego samego powodu. Raz poluzował się przedni błotnik i zaczął trzeć o oponę - dokręcony w 5 minut od razu w trasie. No i z własnej winy rozwaliłem klakson. :-D Jeszcze do wymiany 2 plastiki i klosz tylnej lampy. Tak więc nie było tego dużo jak na przebieg - i były to zazwyczaj okresowe wymiany zużytych elementów. No i wykaz tankowań: http://www.motostat.pl/member/vehicles/stats/id/58754

widze że 2T to raczej droga "zabawa" do 4T kupujesz olej w moim przypadku też litr za góra 40 zł (topowy) wymieniasz i 2000 km z głowy i dalej ...

No to ładnie, Michał. W sumie usterki podobne jak u mnie - trochę poważnych i dużo drobnych (procentowo). Już odstawiasz?

Artek - nikt nikomu nie każe lać oleju za 38 zł. Olej za 13 też daje radę i to doskonale. Przekonałem się o tym. Ten Mobil to tylko taki produkt typu "bardzo premium". Są oleje po 13, 25 i 28 zł. To tylko alternatywa.

Zima na dwóch kołach. Specjalnie do tego celu nabyłem pancerkę. Od 2 tygodni na niej dojeżdżam do pracy. Jestem z niej zadowolony, bo buty mam suche i czyste. Wszystko zostaje na osłonach. Podstawą jest ubiór. W @upie, że jadę na 50 cm ubrany w ciuchy motocyklowe z groteksu w kasku szczękowym i kominiarce i wygląda to trochę dziwnie. Te ciuchy posiadają membrany w podpince. Pod spod nie zakładam kalesonów a na górze jak na razie podkoszulka i polar. W zimę dojdzie tylko bilelizna termoaktywna. Tak mogę jeździć do -20 bez uszczerbku na zdrowiu. Jedyne co mnie będzie ograniczać ponizej tej temperatury to stan jezdni. Nie mam zamiaru jeździć po lodzie i ubitym śniegu na biegówce. Ewentualnie zostać zmiażdżonym przez pojazd będący w poślizgu.