adastra13 napisał:
Szukam niedrogich (mogą być używane) tylnych gmoli do Yamaha Virago 535 , jakby co pisać na : [email protected]
ewentualnie gg: 4939055
Marek zły adres zamieść ogłoszenie tu: http://www.virago.com.pl/
adastra13 napisał:
Szukam niedrogich (mogą być używane) tylnych gmoli do Yamaha Virago 535 , jakby co pisać na : [email protected]
ewentualnie gg: 4939055
Marek zły adres zamieść ogłoszenie tu: http://www.virago.com.pl/
Ja bym się chciał przejechać do Maćka Zawiszy i mam nadzieję, że będę miał okazję. Należy się zapalić Mu świeczkę.
Co do Padalca to miał kit Naraku chyba 44 mm i wytarł się. Powinien być zeszlifowany na 44,25 lub 44,50 i założony odpowiedni tłok z luzem nie większym niż 0,1 mm. Koleś powiedział, że szlif zrobi i zrobił ale tłok dał ten sam mówiąc, że nie może znaleźć nadwymiaru. I stąd się wzieło, że Srebrna Strzała paliła więcej oleju niż mój 2T.
Co do napraw sprzętów to też wolę zrobić raz porządnie i zapomnieć. Jestem już w takim wieku że nie bawi mnie ciągła zabawa - chcę po prostu jeździć i może dlatego leję lepsze oleje i paliwo niż jest to konieczne. Owszem - lubię czasem coś dłubnąć, ale bez przesady. :-) Tym bardziej że od kilku miesięcy mam nieodłączny plecaczek w postaci mojej koleżanki i od tego czy mój sprzęt jest sprawny, często zależy czy dojedzie na czas do pracy - w sumie jak nasza droga do pracy pokrywa się w 95% to tak jest szybciej i łatwiej.
A te oleje chyba jednak coś dają - dziś przekroczyłem 25000km - w sezonie prawie 7400km, i bez żadnej awarii silnika. Po prostu codziennie to samo - wychodzę, odpalam, jadę... I tak w kółko. Nawet koleżanka pomimo że na początku się bała - to teraz sama mówi że będzie jej go brakować w zimę, tak jak i mnie. Bardzo polubiła te jazdy.
Hej, hej. Chłopaki, czytam Wasze wypowiedzi o maszynach, różne opinie, spóry, fajne i wesołe żarty. I rozumiem że już tęsknę za Wami wszystkimi - Grupa Mazowiecka :)
LwG
Madi dzięki za możliwość objazdu Kobyłką i za przyrząd było super i miło było przypomnieć sobie młodość.
Michale001 widziałem Ciebie już kilka razy jak jechałeś. Za każdym razem wzorowo, przykładnie i bez szaleństw. Ładnie prezentuje się twoje Salmo. Namawiam Ciebie abyś przesiadł się na sprzęt o większej pojemności. Chociażby na 125 cm. Zyskasz jeszcze większą frajdę z jazdy, a pewien zapas mocy także przyda się Tobie chociażby na wiaduktach w Jerozolimskich, Piastuszkowie, a także na podjazdach i wzniesieniach w czasie podróży po Polsce.
ja dziś sobie też pojeździłem wieczorem :)
Dychulku i Padalcze, dziękujemy za wizytę było bardzo pouczająco i wesoło - wprost wspaniale.
Wygląda na to ze pogoda powinna się jeszcze przez jakiś czas utrzymać, warto by pomyśleć nad jakaś przejażdżką z piknikiem i ogniskiem w najbliższym czasie.
dychul napisał:
Michale001 widziałem Ciebie już kilka razy jak jechałeś. Za każdym razem wzorowo, przykładnie i bez szaleństw. Ładnie prezentuje się twoje Salmo. Namawiam Ciebie abyś przesiadł się na sprzęt o większej pojemności. Chociażby na 125 cm. Zyskasz jeszcze większą frajdę z jazdy, a pewien zapas mocy także przyda się Tobie chociażby na wiaduktach w Jerozolimskich, Piastuszkowie, a także na podjazdach i wzniesieniach w czasie podróży po Polsce.
Niestety finanse nie pozwalają mi obecnie nawet o myśleniu o prawie jazdy. Na razie Salmo daje radę chociaż rzeczywiście brak trochę mocy na podjazdach w 2 osoby i ruszaniu. Może w przyszym roku pójdę na kompromis i wsadzę 72cm3 z napisem 49, bo innego sposobu dla siebie nie widzę.
ArtekToros napisał:
ja dziś sobie też pojeździłem wieczorem :)
no nic się nie przypucowałeś !!!
A my wczoraj wieczorem u Marka zanim zrobiliśmy "Pssss" - myśleliśmy o jakimś "nocnym kulaniu" :-)
Panowie, w moim F16 też zamierzam wsadzić raz, a porządnie.
Wstawiłem chiński kompletny cylinder. Tłok się przetarł, i przeciera ciągle. Za każdym razem gdy przetarcie tłoka się powiększy trzeba regulować gaźnik :) Jest to zabawa w nieskończoność, dla tego raz założę cylinder naraku, i nie będę tego tykał palcem. Zamierzam również wsadzić mu ten wał, także w/w firmy, oraz wariator standardowy za stówkę Naraku, a na końcu moduł zapłonowy.
Trzeba też zrobić tą tarcze z przodu. - będzie po cylindrze.
A ja myśle żeby na wiosne kupić do rometa silnik 110 ccm. :D
madi napisał:
A ja myśle żeby na wiosne kupić do rometa silnik 110 ccm. :D
Przy takiej pojemności rama ci się włamie.
czemu niby ? ten silnik nie ma 100 KM... :O
No, panowie... Wy tylko o jeżdzeniu i wsadzaniu... Ładnie!
Ja kupiłem dziś oszukane WD40. Myślę o jakimś smarze do zabezpieczenia śrub i innych rzeczy. Mam ochotę lać olej Mobil Racing do 2T, bo miło go wspominam ale nie wiem... Maliniak jeszcze chodzi mi po głowie...
Padalec napisał:
ArtekToros napisał:
ja dziś sobie też pojeździłem wieczorem :)no nic się nie przypucowałeś !!!
A my wczoraj wieczorem u Marka zanim zrobiliśmy "Pssss" - myśleliśmy o jakimś "nocnym kulaniu" :-)
hahahah Żebym wcześniej wiedział , że się spotykacie na "PSS" i nie tylko to bym, się odezwał i spotkał z miłą chęcią z Wami oraz "przykulał" :) pisząc o jeżdzeniu miałem na myśłi dorgę z pracy do domu około 23 wieczorem .....
Kisiu1981 napisał:
Ja kupiłem dziś oszukane WD40. Myślę o jakimś smarze do zabezpieczenia śrub i innych rzeczy.
Ja do tego stosuje różne rodzaje towotu jakie mam dostępne w pracy zaś do śrub mających styczność z temperaturą smar miedziany , do konserwacji uszczelek i innych części gumowatych - olej wazelinowy a zamiast WD-40 poprostu zwykła naftę (jeśli chcesz mogę postarać się troszkę tego wszystkiego Ci pozałatwiać)
Marku - a gdyby zastosować smar ŁT43? Dałby radę na śruby i ośkę w przednim kole? Myślałem też, żeby delikatnie wariator pociagnac... Co o tym myślisz?
Kisiu1981 napisał:
Marku - a gdyby zastosować smar ŁT43? Dałby radę na śruby i ośkę w przednim kole? Myślałem też, żeby delikatnie wariator pociagnac... Co o tym myślisz?
Wariatora się NICZYM nie sparuje