Grupa Mazowiecka - nasze wycieczki.

Jak tam się czujesz, Madi?

Ja dziś przy ostatnim bloku na rejonie ruszałem. Zapaliłem silnik i zdjałem skuter ze stopki centralnej. W tym momencie zgasł. Chciałem go zapalić ale się nie dało. Dźwięk był jakby chodził bez pierścieni. Kopka miękka. Dopchnąłem go tam gdzie się awizuję i po załatwieniu papierologii oraz transportu rozliczenia zacząłem rozbierać. Uszczelka ok ale okazało się, że zabezpieczenie sworznia tłoka wypadło i rozwaliło pierścienie i tłok oraz zrobiło rysę na cylindrze. I co ja zrobiłem? Znów pchałem swój 120-kilogramowy skuter 17,5 km do domu. Zajeło mi to (razem z przerwami) prawie 3,5 godziny.

Madi wracaj do zdrowia - mam nadzieję że nie będziesz miał problemów przez 72cm3.
Ale masz Kisiu pecha - tak to jest z 2T. Ja w życiu nie wezmę 2T. Od 3 lat wożę ze sobą linkę holowniczą. Przydała się dopiero w przeciągu zeszłego tygodnia i to 2 razy. Najpierw 2 tygodnie temu znajomemu też wypadło zabezpieczenie sworznia w 2T. Siła była taka że powyszczerbiało okna w cylindrze. Scholowałem go do Piastowa do serwisu. Za to tydzień temu drugiego znajomego w to samo miejsce. Baśka też mu odmówiła posłuszeństwa, gdyż uległ awarii zawór podciśnieniowy. A Salmo dalej jeździ - przeżył pierwsze holowanie w wydaniu ekstremalnym - czyli ja i moto - jakieś 160kg, a ciągnąłem T-Rexa - około 120kg plus znajomy ponad 100. Cud że nie spaliłem sprzęgła. :-D

Ja to chcę 2T. Z tym zabezpieczeniem to moja wina - ścisnałem je trochę za mocno żeby włożyć je na miejcse. U mnie też wyszczerbiło okno i połamało łożysko igiełkowe. A to były tylko wolne obroty...

Kisiu1981 napisał:

Ja to chcę 2T. Z tym zabezpieczeniem to moja wina - ścisnałem je trochę za mocno żeby włożyć je na miejcse. U mnie też wyszczerbiło okno i połamało łożysko igiełkowe. A to były tylko wolne obroty...

czyli znów czeka Cię robota i wydatki

To widzę Kisiu coraz więcej wydatków masz do Inki :P Kurde, 17,5km, mi ostatnio w Tarczynie się zatarł Romet to do Punto wsadziliśmy w kawałkach xD

Kurde było do mnie pchać, 2 skutery robić we 2 to zawsze raźniej xD

Jeszcze Magnus stoi, być może na wymianę elektryki a przynajmniej na rozbiórkę w poszukiwaniu zwarcia lub innej usterki :/

Ja kiedyś i to zimą pchałem EuroBoy'a z Bemowa na Dolny Mokotów, więc wiem co to znaczy.

Ja zimą też pchałem i to jeszcze tylny hamulec łapał. Wtedy na Marynarskiej na wiadukt pasem ruchu z nim szedłem, bo innej drogi nie było. Hardkor...

Wydam około 80 zł na kit cylindrowy i z 5 zł na łożysko igiełkowe. Mam nadzieję, że to drugie łożysko na wale ocalało. Leżac w nocy w łóżku usiłowałem sobie wyobrazić co by było gdyby to się stało przy zjeżdzaniu z wiaduktu na Rewolucji Pzździernikowej przy 9000 obrotów. Czy korbowód przebijający czaszkę to aż tak nierealna sprawa?

Właśnie, Vezyr... Mogłem do Ciebie go przypchać ale w ataku desperacji wybrałem kierunek odwrotny. No nic, w poniedziałek pojeżdzę samochodem i potem odwiedzę Skuterland gdzie poczynię odpowiednie wydatki. Może wariator przy okazji wezmę nowy. Obecny ma przejechane pewnie około 18000 km i chyba tylko na rolkch 3,5 grama byłoby dobrze...

Obejrzałem jeszcze obecny cylinder i jest pięknie dotarty ale z rysą. Znalazłem stary tłok od Yamahy z końcówkami pierścieni i włożyłem go do środka. Zalałem z pół mililitra oleju na tłok ale wszystko znalazło się na dole więc na szczelność tego zestawu nie ma co juz liczyć...

Amadeusz, bądź jak Adam Małysz. :D
Kończąc jedno, zaczynaj coś innego.
Można być wielkim, nawet nie będąc zbyt dużym.

Zdrówka dla Ciebie i troskliwej opieki medycznej w tym całym chorym systemie (tzn. samych tam doświadczonych dwudziestek piątek dla Ciebie). :D

Marcin, widzę, że jesteś jednak twardy, to zaraz tam to rozebrać na miejscu, to jakoś to złożyć, się przy tym wszystkim nie załamać, nie trzasnąć tego sprzęta z buta i nie zostawić tego gdzieś w jakimś okolicznym rowie, ale tak przygarnąć, potem przetoczyć, popracować, pokombinować, wysnuć z tego sensowne wnioski, że tak dla siebie, ale też podzielić się przy okazji swoimi przemyśleniami z innymi osobami tutaj.
Szacunek dla Ciebie, a i ta drugopołówkowa też powinna Cię doceniać za Twoją wytrwałość, tych takich niby dni codziennych. :-)

Spokojnie, korbowodem to raczej nie dostaniesz w samo czoło, ale znajomy dostał strzała (niestety jednak śmiertelnego) z modyfikowanego samodzielnie układu rozrządu BM-ki 2.0i. :(
Fabryki nie należy jednak poprawiać na tzw. oszołoma, to często kosztuje jednak zbyt wiele. Szkoda też jego rodziny, wychowywać przez tyle lat i potem stracić tak głupio tę opiekę na starość przez tę jego żądzę szybkości. Jednak są i takie jednostki niereformowalne, aż po swój grób. :(

Mój przypadek jest nieco inny. Ja przepchałem sobie sam, takiego leciwego Forda Sierrę (1120 kg) około 3 kilometrów (po awarii elektrycznej pompy paliwa i to będąc dosyć daleko od miejsca swojego zamieszkania) w 30-to stopniowym upale (odparzenia na ramieniu od bardzo rozgrzanej blachy słupka przedniego schodziły mi potem 1,5 miesiąca przy zastosowaniu kompresów wg. receptury naszych babć). Nagrzana blacha to nie jest jednak tutaj jakiś żart. :(
Ciekawe to było jednak doświadczenie i też przy okazji sprawdzające siłę woli, wolę przetrwania i radzenia sobie z przeciwnościami losu. :D

Głowy do góry, nigdy nie wolno się poddawać.

Bo życie to nie bajka, nie drapie Cię po jajkach (akurat to jest cytat z filmu, spokojnie). Wiary w siebie życzę wszystkim. :D

Dziś pogoda do jazdy nie za specjalna, zimny i porywisty wiaterek.
Ale Basia wzięła swojego Coliberka i robi rajd po marketach.

Fakt, pogoda pomimo kilkunastu stopni mało przyjemna, wiatr psuje całą radość z jazdy. Ale nie przeszkodziło mi to w podróży do Legionowa i z powrotem. Zaliczone 74km, chociaż trochę zmarzłem.

Jak to dobrze mieć auto, gdy zbliża się jesień i zima :P

Aczkolwiek szkoda, że Romet nie działa, trzeba ogarnąć ściągacz do magneta i ogień :P

Pierwsza wycieczka Grupy Mazowieckiej za granicę:
Ale jak to jest superowo! I teraz to jest tylko środek naszego podróża.
Niebo nad Ostravą:
[URL=http://vfl.ru/fotos/74563eae3153820.html]
Chłopaki :) :
[/URL] [URL=http://vfl.ru/fotos/c61d28663153822.html]
W drodzę do Czeladzi - przerwa na kawę:
[/URL]

Mam malą prośbę potrzebuje waszej pomocy o polubienie komentarza Kasi Zalewskiej.
Potrzebuje wygrac gta 5. Chce pomoc kolezance wygrac jej ulubiona gre;-) A tak to bd mogli grac razem ;-)
Bede bardzo wdzięczny gdy to udostępnicie oraz polubicie komemtarz Kasi Zalewskiej w linku.

https://m.facebook.com/home.php?soft=jewel%3D2&__user=100000914419972#!/photo.php?fbid=541235265945569&id=112220418847058&set=a.539012692834493.1073741827.112220418847058&__user=100000914419972
Gdyby problem byl z otworzeniem strony to wpisujemy 4console.pl wyświetli sie na tej stronie konkurs w ktorym umieszczone sa komentarze i prosze o polubienie Kasi Zalewskiej i wszelka pomoc;-)

Hej Mazowiecka :D

Na życzenie Walentynki, daję linka do filmu. Podziękowanie :
http://youtu.be/Jh9BCDuN9b4

Marlenka,dzięki.Obejrzałem-zazdroszczę Wam wyjazdu i spotkania.Piszę te słowa w poniedziałek rano za oknem deszcz nie za duży ale mokro i przykro.Pozdrawiam bawcie się dobrze

Dziś Pogoda znowu nie zachęca do jazdy a ja będę musiał troszkę pośmigać,
dziś mam ostatni dzień L-4 wiec wypadało by pozakańczać zaległe sprawy
bo jutro już mam zamiar wrócić do pracy a po pracy raczej nie będzie kiedy i jak
a ślub coraz bliżej - ciekawi mnie czy ktoś przybędzie do orszaku bo jak na razie deklaracji żadnych nie widzimy

ze względu na pogodę zastanawiam się czy dziś do śmigania po mieście nie wziąć skuterka

W tym tygodniu mam nocki więc nic nie obiecuję,tym bardziej że do Was mam ok 80 km

Ja będę, Marku. Moja żona ma sobote wolną więc mam czas.

Dzięki, Chinol za słowa wsparcia i docenienie mnie. Wiecej na temat mojego sprzętu napisałem w temacie jemu poświęconym.

Jak tam Madi - wiecie coś? Jego numer jest chyba nieaktywny...

Piotrek, dzięki za najfajniejszą wycieczkę do Czech, za to że przez całą drogę opiekowaleś mnie. Padalec, jesteś prawdziwym kolegą z wielkiej litery.

LwG