Dychul, bardzo mi przykro że masz problemy że sprzętem. Mam nadzieję że w tym sezonie jeszcze pojezdziesz. Dzisiaj jezdziłam na giełdę motocyklową i to była przygoda. Z początku się wywróciłam (myślę że trzeci raz w tym sezonię jest zaliczony). Potem już na giełdzie uderzył mnie w głowę z ogromną mocą padający żoładż. Teraz mam na głowie taki guz jak po wypadku.
Ale nie o to chodzi.Dzisiaj PERWSZY raz w swoim życiu jezdzil na motorze jak plecak mój synek (był ze mną na giełdzię).Oczywiście nie ja prowodziłam motor bo jeszcze nie mam umiejętności jezdzić z plecakiem a mój dobry kolega i sąsiad Hiszpan. Wielki dzięki mu za to. 
A to - moja nowa dziś kupiona różowa (jak dla kobiety :):):)) kominiarka.
na 100 % będzie wiadomo jutro - tak się umówiłem z Szczepanem bo nie wiadomo jak z pogodą ale wygląda na to, raczej będzie dobra więc jak dobra to jedziemy. w razie czego patrz na forum -- numery masz do Szczepana i do mnie w profilu.
a`propos Twojego pytania -- moim skromnym zdaniem im nas więcej na wycieczce tym weselej i lepiej wiec nei pytaj nawet o takie rzeczy :)
Im nas więcej tym weselej i w miłym towarzystwie czas milej płynie.Było kiedyś takie przysłowie że:Cygan dla towarzystwa dał się powiesić. To My możemy zmarznąć czy nawet zmoknąć trochę możemy aby tylko w dobrej kompanii no nie ?
To miło z waszej strony...no ciekawe jaka rano będzie pogoda??
"wstaje rano" w niedziele to już ósma , patrze jest 15 stopni . W prognozioe pogody jest tak do 17 mamy 10 % wilgotnosci więc padac nei będzxie tylko rześko jest a potem ma naparzać deszcz . Jedziemy ?
Wstaję 8.15 wyglądam 15 stopni i już P A D A przynajnniej u mnie buuuuu
Witajcie. Szczepan, Artku - u mnie nie pada. Ja za to żeby jechać. Jak sądzicie?. Jeżeli jedziemy - Artek podaj godzinę i miejsce spotkania w Wawie.
No...jeżeli u Szepana pada...Szkoda...nie jedziemy. Szerokości :)
no pwoiem szczerze , kepsko ale przy większej ilości kilometrów jak pada to lipa. Szczepan dał mi posłuchać przez telefon jak "rąbie" u Niego deszcz na blaszanym dachu :-)lipa.
Widaomosć z ostatniej chwili - u Szczepana nie pada - tylko Leje.
.
Fakt, u nas słoneczko wyszło ale ..., z tą pogodą to nic pewnego, jezdnie niby suche ale nie wiadomo jak tam w innych częściach trasy by było. Szczepan jak rano do mnie dzwonił mówił że u niego pada. Mnie raczej nigdy aura nie przeszkadzała w jeździe, jeździłem w deszcz i zadymki śnieżne (przy -27 st.C. http://www.adastra13.com.pl/zima2011_2012.html) ale jeśli ma to być jazda dla przyjemności a nie z obowiązku to wolałbym dobrą pogodę.
powyżej niestety NIECHCĄCY pojawił się pusty wpis Basi bo przez gapiostwo nie wylogowałem jej wcześniej i zacząłem pisać pod jej loginem
A ja myślałem, że to Basia postawiła kropkę nad i.
U mnie nie pada ale i pochmurno jest. Pokazy lotnicze nadal się odbywają. Fajne akrobacje wczoraj były. Przeszliśmy się z Ninisią na chwilę.
Kisiu,
jak zwykle nie opuszcza Cię poczucie humoru - możemy tylko pozazdrościć takiego podejścia do życia.
Ja raczej dziś nigdzie nie pośmigam, łepetyna nasuwa jak wszyscy diabli - czuję się niepewnie co do jazdy. Chyba jednak jutro postaram się o przedłużenie mojego L-4.
Czyli pogoda do tyłkowa :(Nici z dzisiejszej wycieczki,szkoda.Może jeszcze do końca sezonu będzie jakiś fajny pogodowo weekend i odwiedzimy Hubala szaniec i zamek w Inowłodzi (może skoczymy do Tomaszowa Mazowieckiego zrobić parę fotek).Padalec dzwoniłem do Ciebie ,ale nie odbierasz.Co dziś robisz może spotkanko i pogadamy sobie.Może ktoś z was mimo że nie jedziemy ma ochotę gdzieś tu w okolicy południowej Warszawy na pogadankę i wspólne jaranie szlugów?
Chyba nie pozostanie mi na dziś nic jak jakiś pieszy spacer
Marku - odwiedź Morskie Oko. Zrelaksujesz się. A co do poczucia humoru to jeszcze nie jest tak źle moze ale właśnie... Dobrze jest tryskać humorem ale jeszcze lepiej czymś innym w czymś fajnym.
Znów był odrzutowiec. Chyba startował z Babic, bo na Bemowie pewnie jest za krótki pas i nie przystosowany do myśliwców. I helikopter z LPR-u mało coś dziś lata.
Kisiu,
wpadłem na lepszy pomysł - kolega ma w poblizu działke wypoczynkową , śmignę co niego na jakaś kawe i odetchnę świeższym powietrzem ze spalinami
Marku idziesz do Pana szewca na Siekierki?
Kurde następna niedziela w plecy,a śniegi coraz bliżej
deszcze nieskończone , śniegi coraz bliżej , niedugo czas do puszki się przesiadać