Grupa Mazowiecka - nasze wycieczki.

Żyję ja, żyje Bzyczek i jeździmy. Dziś zrobiliśmy znów 100 km. Klocki się skończyły nagle i wymieniałem na jakieś znalezione w bagażniku gdzieś na wysokości Baletowej 115 (przed torami). Spalanie trochę wzrosło na tym kicie almotowskim i na Elfie półsyntetycznym. To chyba za rzadki olej. Widocznie luz montażowy jest większy niż myślałem i gdy się skończy Elf kupię cos typu Stihl czy Makita, ewentualnie jakiś minerał. Nie ma tyle mocy co składak.

Kisiu dobrze że reanimacja pomogła Dychul co z Yamamotą twoją jak przeszczep.Artek nie wiem skąd skojarzenie Ty i Bronisławóaw ale się dogadamy Wala pomknęłabys z nami gdziekolwiek może ktoś jeszcze byłoby weselej ?

Padalcze dzięki za wskaz.Mobil zapodaj kontakt tel.to może Cię nawiedzimy a Ty nas pod koniec trasy naprowadzisz do siebie

szczepanj23 napisał:

Wala pomknęłabys z nami gdziekolwiek może ktoś jeszcze byłoby weselej ?

Tak, Szczepan, chciałabym z Wami w niedziele pojechać. Może już nie będzie padało :).

Szczepan,
a tak konkretnie to gdzie planujecie jazdę na niedzielę? Dokąd byście jechali ?

Szaniec Hubala i dalej...............?

jesteśmy umówieni telefonicznie i forumowo w niedzielę rano w zależnosci od pogody podejmujemy decyzję czy jedziemy czy nie .
na razie ta pogoda to w kratkę i zdecydować się nie może ...

Ja też ostatecznie nic nie deklaruje, bo nie wiem jak ze mną będzie
zależne od czasu, kasy i przede wszystkim samopoczucia

Ja dziś przeżyłem chwile grozy gdy zahamowałem troszeczkę tylko mocniej niż delikatnie jadąc z predkoscią 40 km/h. Rzuciło mną na boki i pojechałem jak po szynach kończac ewolucję na środku przejścia dla pieszych. Dzięki Bogu było ono puste. Możliwe, że opony się wyslizgały/zużyły/wyjeździły/wytarły? Chyba jutro uśmiechnę się boleśnie do pana Adama z MotoLizaka o nowe...

Ja już zakończyłem sezon. Drugi sprzęt padł. Jawka po wjechaniu w kałużę straciła moc. Plany na najbliższy czas. Nabyć dobry silnik do Virago i udać się do kliniki celem przeszczepu (koszt w sumie ponad 2k), zdjagnozować uszkodzenie w Jawce i naprawić (może że remont silnika koszt ok. 0,6 k), przyprowadzić Pancerkę i uporządkować w niej papiery (koszt ok. 0,6 k). Teraz jeżdżę rowerem do pracy.

dychul w jawce może padły pierścionki tylko... Ściągałeś cylinder ?

Dychul - no kurde jakieś fatum zawisło nad Woronicza , nie dobrze bo jeszcze można śmigać ! jak byś potrzebował dodatkowej pary rąk to wiesz...

Dychul, a tego silnika do virago to nie można we dwie osoby włożyć ? zaoszczędziłbyś troche ,,

Ja nie mechanikowaty ale Artek dobrze mówi, mój syn też nie kończył żadnej techniczno-mechanicznej szkoły a WSK-ę sam rozbierał i reanimował w wieku 15-tu lat teraz przy swoim Golfie dużo robi sam,nie wiem po kim te talęta odziedziczył

A tak wogóle ile by nas było na niedziele wrazie czego ?

Wojtek na Tablica.pl jest silnik Ogar-Jawka w Warce za 100zł

ArtekToros napisał:

Dychul, a tego silnika do virago to nie można we dwie osoby włożyć ? zaoszczędziłbyś troche ,,

Można by jeśli by były ku temu warunki, tzn. odpowiednie narzędzia przede wszystkim (ściągacze itd.) bo na tzw. domowe sposoby i robiąc to po raz 1-szy samemu można coś szybko i bezpowrotnie uszkodzić.

Witam Was wszystkich Mazowieccy i mam pytanie kto jutro jedzie na 100% na wycieczkę?Czy ja też mogę,czy jestem persona non grata?Gdzie oprócz pomnika Hubala dalej śmigacie?Pozdrawiam WSZYSTKICH.

Moje problemy techniczne mają się tak. Po pierwsze Szczepan dziękuje za zainteresowanie i troskę. Mam rękę na pulsie odnośnie rynku części do moich sprzętów. Silnik do Virago jest zamówiony u człowieka, który zajmuje się zawodowo ściąganiem Virago i Hond Magna i podobnych motocykli. Rozbiera je na części z miejsca wyrzuca części lub podzespoły budzące obawy. Silniki sprzedaje bez osprzętu (alternatora, rozrusznika i czasami kosza sprzęgłowego) Ten osprzęt warty jest 1500 zł, co w sumie podniosłoby wartość silnika do 3000. Silniki do sprzedaży w całości były przez niego odpalane osłuchane, jak możliwość motor objechany i ich przebieg nie jest większy od 40 000. Powyżej tego przebiegu silniki rozbierają. Mi pasuje ten układ, że nie będzie alternatora, gdyż przed założeniem alternatora zostanie sprawdzone sprzęgiełko rozrusznika które jest piętą Virago. Ja nie będę rozbierał w swoim alternatora gdyż nie mam ściągacza. Dla jednego użycia nie będę kupował tego ściągacza. Następna sprawa chciałbym aby dokonać regulacji gaziorów i zaworów po przekładce. Z tych powodów chcę aby zrobiła to osoba kompetentna. Odnośnie silnika do Jawki za 100 zł. Te silniki są do remontu. W 95 % były już kilkadziesiąt razy rozbierane i naprawiane za pomocą siekiery i łoma. Ja mam silnik do remontu z pancerki. Dziś dokupiłem głowicę i pierścionki. Jeśli wymiana tych części nie pomoże ściągam cały silnik i robię jego inspekcję.

No ładnie Wojtku... A ja się obsrywałem, że mnie remont Bzyczka będzie duzo kosztował... Przerabane masz ale dobrze, że te czesci w ogóle są do kupienia. Szkoda tylko, że posypały się wszystkie motorki.

Ja ma z okna pokazy lotnicze. Latały samoloty śmigłowe, a niedawno był odrzutowiec. Fajne rzeczy. Dokładnie to to: http://wawalove.pl/Piknik-Lotniczy-Bemowo-On-Air-g10824/foto_59581#foto