No to może udziele się w tym temacie ;) Kisiu ja również dziękuje za miłe spotkanie ;) Dziękuje za taką ocenę skutera ;) Czekam na kolejne spotkanie ;) No nic utworze może jakiś temat na forum o grupie war/maz. Ciekawe czy coś z tego będzie.
Twórz, twórz, Kuba. Może nikt nie oleje tematu... choć watpię. Życzę Ci dużo cierpliwości w tym. A ja w październiku jeszcze pewnie będę w Mławie.
Dziś pewnie jakiś temacik będzie. O no widzisz. Jak będziesz jeszcze w październiku to może znowu się spotkamy?
Padalcze czy Padalcu /nie bardzo wiem od czego ta ksywa / 20 wrzesień to jest piątek normalni ludzie w piątki przeważnie jeszcze pracują ale 22 09 jest NIEDZIELĄ wtedy jestem WOLNYM człowiekiem i mogę robić co chcę.A może ktoś jeszcze się namyśli ??? Chłopaki co Wy na to ?
Trochę nie w temacie, ale napiszę. Jak wspominałem najprawdopodobniej na skutek nieumiejętnej wymiany przekładni głównej uszkodziłem karter. Po konsultacjach z fachowcem w dziedzinie rozbiórek Virago doszedłem do wniosku, że spawanie nie wchodzi w grę. Obecne ma przejechane ponad 70k i już skrzynia zaczęła dawać oznaki zużycia. Postanowiłem więc, że jeszcze przez jakiś czas potrzymam ten motor i dokonam przeszczepu serca. Obecnie oczekuje na dawce.
Dychul na Allegro widziałem sporo silników do Virago 535 używanych na sprzedaż,oraz części składowych tychże również.Może zajrzyj tam i popatrz.Pozdrawiam Cię oczywiście.....a mój X-max ostatnio po przejściu z syntetyka na pół pali mi coraz mniej.Rano dziś liczyłem i wychodzi że po mieście czyli gaz-hamulec spaliła mi na ostatnich 100km 3,4 l więc jestem zadowolony i zszokowany :)
Poza tym wiem gdzie można dostać prawie wszystkie części które się częściej wymienia typu linki hamulcowe,gazu,sprzęgła i przewody elektryczne do Yamahy Virago 125,250,535,750,1100 z lat 90-siątych nowe.
Jestem już w domu w jednym kawałku (łapiduchy stanęły na wysokości zadania), kiedy będę mógł jeździć jeszcze nie wiem , raczej pierwsze przejażdżki wskazane były by w asekuracyjnym towarzystwie i na krótkich odcinkach.
adastra13 napisał:
Jestem już w domu w jednym kawałku (łapiduchy stanęły na wysokości zadania), kiedy będę mógł jeździć jeszcze nie wiem , raczej pierwsze przejażdżki wskazane były by w asekuracyjnym towarzystwie i na krótkich odcinkach.
Niestety przez pewnie najbliższy czas nie dotrzymam Tobie motocyklowego towarzystwa, chyba że na piździkach będziemy hulać. Maru jak sobie wyobrażasz asekuracje na motorach ??
Robertonos napisał:
Poza tym wiem gdzie można dostać prawie wszystkie części które się częściej wymienia typu linki hamulcowe,gazu,sprzęgła i przewody elektryczne do Yamahy Virago 125,250,535,750,1100 z lat 90-siątych nowe.
Robertonos podziel się tą wiedzą? Poza tym dzięki za troskę. Sprawa serca jest już w toku. Czekam tylko na ODPOWIEDNIEGO dawce organu.
dychul napisał:
Maru jak sobie wyobrażasz asekuracje na motorach ??
ot poprostu że nie będę jeździł samotnie coby w razie czego miał kto mnie "pozbierać"
Witam. Zdecydowałam dziś wieczorem zrobić przejazdkę Warszawa-Pultusk z zajazdem na zalew Zegrzyński. Ale nie jestem pewna czy dam sobie rady. Może odwiedzę tylko zalew. Szerokości. :)
Deszcz leje, nie jedź
Tak, Kuba. Możemy się spotkać. Nie wiem dokładnie kiedy ale na pewno się odezwę.
Marku, dobrze, że już jesteś. Co do niedzieli 22. to u mnie standardowo...
Dobrze dobrze. Jesteśmy w ciągłym kontakcie. A co do twojego pomysłu o grupie War-maz , temat utworzony. teraz trzeba czekać na chętnych ;) I wiem co się stalo w skuterze. Łożyska się przesunęły. Jutro zaczynam rozbierać silnik i zaczynam remont.
Jezdziłam z 18.30 do 21.15 i nic nie padało :).
Trasa 61 praktycznie na wszystkim odcinku Warszawa-Pułtusk ma dobry asfalt i w całości nie jest zła, ale oczywiście nie jest bardzo widokowa, osobiścię kiedy jest ciemno. Zamek te nie potrafiam pooglądać. Ale miałam trochę inne cele...Jestem bardzo zadowolona z tej wycieczki. Wszyscym - dobrej nocy i dobrych przygod w przyszlości. Pozdrawiam.
Szczepan, Padalec miał na myśli, że po drodze do Ostravy spotkanie w piątek w Odrzywole. W niedzielę to Padalec będzie w Ostravie.
Walentynka, jak będziesz gdzieś jechać na taką popołudniową - wieczorną wycieczkę to daj znać choć dzień wcześniej , znajdzie sie pewnie więcej chętnych
Marek - co ze zdrowiem ? ja jak zwykle \\\"wczorajszy\\\" i nic nie wiem ale grunt że piszesz więc jest chyba ok ?
Wojtek , rozuemiem że jeszcze w tym sezonie gdziesz pośmigasz pomimo awarii Virago ?
pozdrawiam wszystkich
Mnie tak naprawdę nie bawi bezsensowne nabijanie kilometrów.Za drogie paliwo,a i z pracy przychodzę tak zmęczona że nie mam ochoty wsiadać na pojazd z silnikiem.Chociaż pogoda ostatnio jest tak piękna że aż szkoda bo nie wiadomo jak długo.Poza tym córka poszła do 1 klasy liceum a to już są WYDATKI.
No to widzisz, Kuba. Mogło być gorzej. Rozbieraj, naprawiaj, składaj i jeździj...
Ja miałem szczytne plany małego remontu swojego skutera ale teraz się zastanawiam... Urwało się dziś ostatecznie mocowanie stelażu kufra. Wyłamało od wiecznego chwytania za niego przy stawianiu na nóżkę centralną jak i pakowania kufra listami do granic możliwosci. Powiedzcie - spawac to? Kto moze mi to w Warszawie zrobić? Ciekawe jak inne częsci ramy... Zamierzałem w niego wsadzić trochę grosza ale boję się, że rama przeszł już swoje.
Ups niezrozumiałem Padalca. Artek dzięki za info a może my oba i może ktoś chętny jeszcze pomkniem do Hubala i gdzieś jeszcze póki pogoda pozwala