Grupa Mazowiecka - nasze wycieczki.

Na Ostrawę nie jadę z różnych przyczyn,ale po kraju to jeszcze pomykam,jak pisałem to tu to tam co mi wpadnie oko na mapie ludzie jednośladują się po krajui nie patrząc czym kto pomyka i skąd pochodzi motocykliści są fajni nie trzeba się unosić L w G

Dziś moje moto wzbogaciło się o kit cylindrowy (komplet) firmy Almot. Słyszałem już łożyska - chyba niedługo się posypią. Opony proszą się o wymianę - zmniejszyłem trochę ciśnienie żeby zwiększyć przyczepność - wydech tak samo (jak i wariator). Cóż - pracuje się skuterem to trzeba w niego czasem zainwestować...

Ja proponuję zamknąć Grupę Mazowiecką. Zobaczymy kto i jak intensywnie będzie domagał się jej powrotu...

A co do tego, że inni też mają rodziny i jeżdżą - nie każdy ma taką samą sytuację. Jeden pracuje na rano, żona też, weekendy mają wolne, dzieci chodzą do szkoły, a dziadkowie mieszkają za rogiem. Inny pracuje na rano, żona na popołudnia i na całe weekendy. W wolne dni jest tak zmęczona, że trzeba i tak zająć się dzieckiem, które jeszcze nie chodzi do przedszkola. Jedni rodzice są 120, a drudzy 160 km stąd. I jak możecie mówić, że inni mają rodziny i też dają radę? A zresztą - myślcie jak chcecie...

Kisiu,
nie widzę potrzeby zamykania - likwidowania Grupy czy też forum Grupy, poprostu Ci co jeżdżą nadal będą to robić na swój sposób, nikt nikomu nie powinien nic narzucać. To forum w/g mnie służy do tego aby czasem się z kimś umówić na jakąś wspólną przejażdżkę, poznać nowych ludzi bo czasem ktoś nowy się zgłasza, ewentualnie jak już sporo z nas poznało się osobiście to jeden drugiemu w czymś tam pomaga. Nie próbujmy na siłę tworzyć jakiejś ścisłej organizacji bo z tego nic nie wyjdzie. Każdy z nas ma swoje własne odrębne życie i nikt nie będzie go dopasowywał do potrzeb czy zachcianek kogoś tam z grupy. Powinniśmy się Cieszyć że dane było nam się wzajemnie poznać.
A jeździ ten kto w danej chwili ma czas i może, nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie stawiał grupy ponad własny dom i rodzinę. Takie coś jest dobre tylko w filmach, książkach lub wśród ludzi samotnych bez zobowiązań, którzy poza taką grupą nikogo nie mają.

KISIU - jak masz tak pisać to lepiej idz się napić :-)
No teraz to popłynąłeś !

ponoć w sobotę w Liberatorze (salon harleya) od 14-tej ma być jakaś impreza

Nie rozumiem Waszego nastawienia do funkcjonowania Grupy Mazowieckiej.Nie udzielam się na forum ale czytam wpisy które są na nim zamieszczane.Nie rozumiem słów które padły na temat rozwiązania grupy mazowieckiej.Wydaje mi się że to jest to grupa osób które miały okazję się kiedyś poznać-(polubić?)ewentualnie raz na jakiś czas odbyć wspólną wycieczkę.Tak naprawdę nic więcej mnie nie interesowało jak dołączałam się tu.Po prostu na nic więcej nie mam czasu i pieniędzy.Mi również spodobała się Grupa śląska.Niezrozumiałe są dla mnie tylko Peany na jej cześć.Ja przynajmniej nie mam w zwyczaju mówić czegoś na temat osób które jedynie raz w życiu widziałam-Bez urazy dla uczestników spotkania w Sielpi.A tak jak napisał Kisiu (brakuje twojego dowcipu na spotkaniach)każdy uczestniczy w miarę możliwości.Czasem jest to brak czasu,czasem środków-jesteśmy tylko ludzmi i takie są czasy.

Kisiu lubię Ciebie za Twój wkład w to forum i nazwijmy to społeczność. Za Twoje artykuły i posty. Nie mam do nikogo żalu, że nie może brać większego udziału. Szanuje Ciebie za to co robisz. Że robisz tylko tyle lub aż tyle. Tu nie ma dyscypliny partyjnej i wojskowego regulaminu. Mam dość w życiu nakazów, zakazów, regulaminów zasad i przepisów. Mam cholerną radość spotykać się z Wami. Czytać Wasze posty. Jest dla mnie niezrozumiałe to, że ktoś proponuje aby zamknąć ten wątek. Miejsce, gdzie można spotkać ludzi z tą samą pasją mieszkających w pobliżu. Nikt nikogo nie zmusza do pisania w tym wątku. Proszę jednak Was aby nie robić tu zamętu. Niszczyć przyjaźni, które zdążyły się zawiązać, dać sobie wzajemny szacunek. W związku ze zbliżającym się weekendem informuje, że poświęcam go najbliższym, którzy wrócili z urlopu, a w międzyczasie będę musiał znaleźć czas na sen gdyż weekendowe noce spędzam w pracy.

Wojtku w zupełności się z tobą zgadzam.

Moi drodzy, z tym rozwiązaniem to miała być tylko mała prowokacja z mojej strony. Chciałem zobaczyć jak zareagujecie. I niech mi zapinka sworznia tłoka strzeli w okular jeśli kiedykolwiek pomyslałbym o czymś takim serio. Dziękuję Wam za wszystkie miłe chwile razem spędzone i mam nadzieję, że bedzie ich więcej. Będę starał się aby tak było. Dziekuję, że doceniacie mój wkład i moje poczucie humoru. Obecnie mało mam czasu na cokolwiek... Choć właściwie nie - mam kupę czasu tylko nie jestem w stanie go spożytkować inaczej. Na razie udzielam się tu - na kreconym krześle stojacym pośród rozrzuconych po podłodze dzieciecych zabawek oraz z rzeczonym dzieckiem na kolanach przerywającym mi tok myśli ciągłym "Co to?" Potem znajdzie się i czas na wycieczki.

Padalcze - a'propos popłynięcia - czteropak Okocimia Mocnego oraz jedno Somersby czekają na mnie i wołają o poświecenie im "chwilki" uwagi czemu się wieczorem z dziką radoscią oddam.

Dobra koniec żalów kłótni itp co z niedzielą 31 08 leci ktoś gdzieś ?? to może będę mógł dołączyć ?

Apropo jazdy i jeżdżenia może ktoś chce kupić mojego niezawodnego GranDinka właśnie mu wymieniam rolki i pasek

Dziękuję wam - Padalcze, Marku, Wojtku, Astro i Basiu - za wizytę w moich skromnych progach. Miło było Was znowu zobaczyć. Wracajcie szcześliwie.

A ja dziękuję Hugo i Jolce za wspólne 0,7 i za pomoc w poszukiwaniu segera w akcji "uciekająca zębatka zdawcza na zakręcie"

Madi - czyli zaliczyłeś jeszcze jedno doświadczenie do swojego dwukołowego "ekspiriensu"? Zębatka Cię wyprzedziła?

Tak Kisiu,ale było śmiesznie i coś się działo:)
Robertonos jak masz coś do nas to proszę pisz otwarcie i jasno o co chodzi,bo nie rozumię Twojego wpisu na profilu u Hugo.

Kisiu1981 napisał:

Madi - czyli zaliczyłeś jeszcze jedno doświadczenie do swojego dwukołowego "ekspiriensu"? Zębatka Cię wyprzedziła?

Podczas zakrętu w prawo usłyszałem chrobot. Spadł łańcuch. Zjechałem na pobocze i się okazało, że nie ma zębatki z przodu :D zapchałem routera do garażu Hugo i Joli i poszliśmy szukać zębatki i segera. Zębatka się znalazła ale seger nie. Następnego dnia byliśmy w dwóch serwisach. W jednym się gościowi nawet poszukać nie chciało, w drugim się postarał i na podstawie zębatki dopasował seger. Wziąłem od razu dwa. Kupiłem też u niego uszczelkę pod głowicę do MZ, którą w poniedziałek lub wtorek założę.
Do zestawu awaryjnego trzeba dołożyć zapasową zębatkę i parę segerów. ;)

No to już wiesz więcej:-D

Witam. Dziś pierwszy raz za ostatni miesiąc przejechałam się motocyklem (bo nie było mnie w Warszawie, o motor jest tu). Fajne to jest poczucie - poczucie wolności, gusta życia.Moim zdaniem nie jest to ważne czym człowiek jezdzi - czy motocykłem, czy skuterem, czy samochodem, czy w ogóle jezdzi, czy leci. Główne żeby człowiek był dobry. Robertonos, wystarzce o mnie pisać bz....y. Już to znudziło. Odczepij się ode mnie, czlowieku - na zawsze. Przecież powiedziałam.

No i co pomyka ktoś gdzieś czy mam wyciągać z zamrażarki schłodzony LWS ?

Szczepan, pogoda do jazdy nie zachęca. Leje od rana. Pozostaje LWS...