W Kymco GranDink 125 łożyska się nie psują ,a może ktoś chce kupić mojego niepsującego Kymczaka ?
http://www.wprost.pl/ar/414198/Rajd-Katynski-Motocyklisci-uczcza-pomordowanych-i-zwyciestwo-pod-Wiedniem/
00:32 - jest Maru i Astra :P
KISIU - to tylko uszczelniacz :-) (łożyska mają się dobrze)
Ale pomysł żeby kupić chińskie 2t (motomagnus T-rex) siedzi nadal w głowie.
Marek podesłał a ja wstawiam jak wyjeżdzamy od św. Florka
http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=xNiMnfO-OX4#t=110
- 1.46-1.50 min. "JĘDZA i CAMARO" ruszają w stronę Radzymina.
a ja wymieniłem wczoraj (oprócz akumulatora) , regulator i wiązkę przewodów z pradnicy wraz z kostkami -- wszytsko się wypaliło - było zwarcie ,, jak na nowy pojazd to lekka przesada żeby tak sie sypało ...więc mój weekend przebiegł pod znakiem naprawy a nie jazdy , wybierałem się na start rajdu ale nie miałem czym. Przy okazji wymieniłem śruby mocowania bagaznika bo jedna z nich pękła , więc przegwintowac musiałęm gniazdo itd. i wymieniłem rolki gdyż po 3300 zrobiły się płaskie ,, genralnie "rozwala " mnie jakość i trwałość elementów tego pojazdu :( Teraz wszystko chodzi malinowo - mam nadzieję że do wyjazdu na Ostravę będzie ok . Szczepan - jaki kucyk planujesz kupić ???
A ja dziś z "Hiszpanem" zrobiliśmy sobie wycieczkę do Dębe na kawę, pogoda była wspaniała - jazda super. To już tzw moje ostatnie podrygi, mam już koniec urlopu - jutro do pracy, wszystko co dobre szybko się niestety kończy.
Padalec,
musimy zażegnać ten wyciek, załatwiaj oring i biermy sie do roboty.
Wieczory i poranki coraz chłodniejsze, już się nigdzie bez kominiarki i ramony nie ruszam. Dziś w robocie byłem, zmęczony wróciłem do domu ale się jeszcze pewnie przejadę po browara :) a jutro chyba wyreguluję zawory bo już z tłumika strzela. Jak wracałem to zwalniałem przed światłami hamując silnikiem i strzelił raz a porządnie :)
Jak Padalec stwierdził popłynąłem. A tak już od długiego czasu to chodziło za mną. W Sielpi wspominałem. Dziś około 8:00 ruszyłem w tango. Wystartowałem urokliwą trasą opracowaną przez Madiego; czyli. Warszawa, Legionowo, Pułtusk, Ciechanów, Mława, Działdowo, Iława, Prabuty, Sztum, Malbork, a dalej już Nowy Dwór Gdański, Kąty Rybackie. Tam moczenie kupra. Woda była wspaniała cieplutka. Lepiej było siedzieć w wodzie gdyż porwisty wiatr trochę utrudniał odpoczynek. Po wymoczeniu przejechałem się do końca Mierzei Wiślanej. Na siłę już nie pchałem się do samego końca tylko tam dokąd była utwardzona droga. W drogę powrotną ruszyłem koło 15:00. Jechałem trasą 7, ale już bez podziwiania widoków. Do domu dotarłem ok. 21:30. Zrobiłem chyba 688 kilometrów. Paliwa nie policzyłem ile spaliłem. Ostatnie ciepłe dni przytępiły moją czujność. Założyłem jeansy i letnie rękawiczki. Bardzo tego później żałowałem. Niestety idzie już jesień.
DYCHUL
tylko Ci pozazdrościć
Padalec masz wiadomość na PRIV
dychul napisał:
Jak Padalec stwierdził popłynąłem. A tak już od długiego czasu to chodziło za mną. W Sielpi wspominałem. Dziś około 8:00 ruszyłem w tango. Wystartowałem urokliwą trasą opracowaną przez Madiego; czyli. Warszawa, Legionowo, Pułtusk, Ciechanów, Mława, Działdowo, Iława, Prabuty, Sztum, Malbork, a dalej już Nowy Dwór Gdański, Kąty Rybackie.
Witam. Wojtku, jesteś dla mnie Mistrzem jazdy. Praktycznie 700 km! Dla mnie nawet samochodem w jeden dzień dostać ciężko tyle przejechać. A ty zrobileś tą przejazdkę na moto. Fajne to jest. Pozdrawiam.
Małe sprostowanie. Sprawdziłem na spokojnie licznik. Wczoraj połknąłem 753 km. :)
W niedzielę wyskoczyłem trochę w teren pooglądałem trochę pokazy lotnicze w Radomiu i odwiedziłem Janowiec gdzie kilkadziesiąt lat wcześniej byłem na obozie Z H P razem 223 km ale naprawdę czuć już koniec sezonu.Artur będę szukał jakiejś 4-setki,ale dopiero jak puszczę tego dobrego GranDinka do ludzi
W niedzielę wyskoczyłem trochę w teren pooglądałem trochę pokazy lotnicze w Radomiu i odwiedziłem Janowiec gdzie kilkadziesiąt lat wcześniej byłem na obozie Z H P razem 223 km ale naprawdę czuć już koniec sezonu.Artur będę szukał jakiejś 4-setki,ale dopiero jak puszczę tego dobrego GranDinka do ludzi
Hej! Jakby ktoś potrzebował repliki naklejek na motocykle to kupowałam tu i są identyczne jak oryginał, więc polecam, bo wiem że często ktoś o to pyta http://naklejkinamotocykle.com.pl ;)
Dziś rano było u mnie 10 stopni. Lipa. Sierpień, a już jesień. Takiego roku jak ten to dawno nie było. W październiku pewnie spadnie śnieg...
Kisiu1981 napisał:
Dziś rano było u mnie 10 stopni. Lipa. Sierpień, a już jesień. Takiego roku jak ten to dawno nie było. W październiku pewnie spadnie śnieg...
obawiam się że masz rację, myślę że kilka zim z rzędu teraz da nam ostro w d..., zastanawiam się czy po 5-tym roku non-stop nie zakończyć sezonu i już tej zimy może pojeździć do pracy komunikacją miejską. Bo dziś rano już troszkę mnie przewiało, a z dnia na dzień lepiej napewno nie będzie
Marku, nie kracz. Może nie bedzie tak źle. Ja sądzę, że zimy bedą długie ale łagodne. Zresztą pojęcie pór roku można wykreslić ze słownika. Teraz są pora zimna i pora ciepła. Na pocieszenie dodam, że pora ciepła będzie trochę dłuższa od zimnej...
Kisiu1981
nie kracze tylko się troszkę zastanawiam czy Camaro szykować do jazd zimowych (musiałbym wymienić gaźnik na nowy inny + rolki i wariator) i nadal jeździć przez cały rok czy też w końcu trochę odpuścić bo na Virago to raczej w zimę nie dam rady, zresztą szkoda by było motocykla.
Witam serdecznie załogę Mazowiecką. Z racji, że dorwałem się do kompa służbowego mojego Ojca w robocie postanowiłem napisać to i owo. Niestety tylko taką łączność mam z racji tego, że szanowna Tepsa namotała mamie w głowię, i teraz nie mam internetu od 3 tygodni, oraz zapowiada się brak tegoż internetu jeszcze przez miesiąc. O zgrozo a wystarczyło tylko podpisać umowę z orange na kolejny rok...
A więc postanowiłem wybrać się na wycieczkę 1-dno dniową jeszcze w tym tygodniu. Z madim planujemy "coś" na czwartek. W planach min. Lublin.
Czekam na resztę propozycji i ludzi. Może ktoś jeszcze do nas dołączy?
Madi - Ten Lublin co zaproponowałeś to nawet fajny pomysł ;) Tylko trasę trzeba by zrobić, lub wybrać się na dziko przez nawigację. W tym pierwszym (robieniu trasy) Ty jesteś najlepszy.
A i dodam, że jak byśmy byli już w Lublinie to można zobaczyć Majdanek. ;)
Ooo zapraszam do Lublina w czwartek są organizowane lubelskie klasyki nocą fajna atrakcja ale to dopiero o 20 troche póżno