Grupa Mazowiecka - nasze wycieczki.

DYCHUL - święcie przekonany byłem że z Markiem rozkładacie "Jędzę" na czynniki pierwsze. Maru pisał że mu elektryka siada.
MADI- pojechał , HUGO- miał się odezwać co z tą wymianą cylindra , ROBERTONOS- pojechał , KISIU- też się nie odzywa , BARTOLINI- uaktywnił się jak mowa o żarciu była , ARTEK- też chyba pojechał , WALENTYNA i RASTY- też cisza. No totalnie nie było z kim nawet na tego piep.... kebaba (bez baraniny) pojechać.

Bartolini napisał:

@Hugo
Po co ciągle narzekasz, zamieszkaj na śląsku i spokuj, ale licz się z tym, że chłopct za śląska nie szukają dyrygentów i już byś sam nie wyznaczał trasek, pod względem żarcia dla psów :)

Weź Ty się człowieku odemnie odpi....ol!!!

A ja właśnie się obudziłem i zaraz idę nad Necko popływać z rańca w jeziorze,bo nie wiem jak dalej z pogodą będzie ;)Dzisiaj mam zamiar pożyczyć skuta od mojego siostrzeńca (Yamaha Aerox) i zrobić sobie wycieczkę nad jezioro Wigry za Suwałkami.To jest 35 km w jedną stronę.Pozdrawiam całą Mazowiecką :)

W sobotę było uroczyste zakończenie urlopu to w niedz. byłem ;wczorajszy;i nici z jazdy,A ten piknik na śląsu to kiedy bo nie znalazłem daty w zaproszeniu

Padalec napisał:

DYCHUL - święcie przekonany byłem że z Markiem rozkładacie \"Jędzę\" na czynniki pierwsze. Maru pisał że mu elektryka siada.
MADI- pojechał , HUGO- miał się odezwać co z tą wymianą cylindra , ROBERTONOS- pojechał , KISIU- też się nie odzywa , BARTOLINI- uaktywnił się jak mowa o żarciu była , ARTEK- też chyba pojechał , WALENTYNA i RASTY- też cisza. No totalnie nie było z kim nawet na tego piep.... kebaba (bez baraniny) pojechać.

Witam. Jestem z dziećmi we Władysławowie.Wrócę w końcu sierpnia. I już wtedy będę miała możliwość jeżdzić. Bardzo chcilabym też pojechać do Ostrawy (myślę że będę miała czas). Pozdrawiam serdecznie.

W piątek 16-go spotkałem człowieka na Majesty-400 podróżował samotnie przez B-gi w stronę Łodzi chwilę rozmawiałem nick Zyziek jest na; Burgmanii;zna Go może ktoś ?.Zaprosiłem Go na nasze;Skuterowo; czekam na oznaki życia

szczepanj23 napisał:

W sobotę było uroczyste zakończenie urlopu to w niedz. byłem ;wczorajszy;i nici z jazdy,A ten piknik na śląsu to kiedy bo nie znalazłem daty w zaproszeniu

- z tego co jest napisane to 31. sierpnia od godz.10.00.

Nie identyfikuje się już z pseudo "Grupą Mazowiecką".

HugoBoss napisał:

Nie identyfikuje się już z pseudo "Grupą Mazowiecką".

- ??? dlaczego ??? ( tak się spytam z ciekawości )

Bo to nie jest już grupa,zresztą nigdy nią nie była,a po drugie pewne osoby mnie wku....ją i nie będę już jeździł na żadne wycieczki. Więcej wyjaśniał nie będę. Spadam stąd.

HUGO - to jest grupa , cholernie lużno ze sobą związana , nie tak jak np. Śląska , ale jednak parę wyjazdów w tym roku dzięki tym ludziom udało się zrobić Np.Jeruzal , Puławy , Zambrów i Sielpia.
( jak w tamtym roku siedziałem z nogą w gipsie i czytałem Mazowiecką... to wyjazdów, wycieczek nie było więcej )
Oczywiście zawsze są "tarcia" - to niestety nie do zlikwidowania , ale takie życie !
Więc albo jeżdzimy rzadko bo rzadko , albo każdy sobie.
( do Ostrawy jedziesz ???)

Hello ja wczoraj wróciłem ... dzis do pracy , przyjechałem z pracy i....... padł akumulator ,,, ale w weekend miałem farta .... jakby tak w trasie to bym musiał na kopa dawac ino krok ...ehhh jakas awaryjna ta moja Longijjjja ....:((((

Nie jadę do Ostrawy,nigdzie już nie jeżdżę z pseudo grupą,jak zrobię moją Vitalkę to będę jeździł z moją kobietą i ewentualnie Madim jeśli będzie chciał. Zmieniły mi się trochę zainteresowania i skuter idzie w małą odstawkę :)

HUGO - "skuter idzie w małą odstawkę" :-))) dobre !
Dobra mam dla Ciebie małą propozycję - Jedż z MADIM do Ostrawy !
Bez tej jak to określasz pseudo grupy Mazowieckiej...
Po prostu jedż Ty i MADI o.k. ? Pasuje ???
Resztą (jeśli takowa będzie) się nie przejmuj. W trasie Ty i MADI.

Ze swojej strony chcę napisać, że nie zawsze jestem w stanie jeździć. Taka praca, że i weekendy mam często zajęte. Niestety moja żona nie podziela mojej pasji tak jak Jolusia czy Bysia. Tak więc jakieś wolne dni muszę poświęcić także żonie i synowi. Nie mniej bardzo lubię i jest mi niezmiermienie miło przebywać w towarzystwie ludzi poznanych na tym forum.

Ja nie piszę, bo w sumie o czym? O tym, że marzy mi się wycieczka tu czy tam ale jej nie zrealizuję, bo kolejny raz nie mam możliwości? Albo o tym co zrobiłem ze skuterem? Tak prawdę mówiąc nikogo to nie interesuje. Wszyscy piszą sobie, a moich postów nikt nie czyta. Tak jakby wszyscy mieli je w dupie. Zresztą mogę napisać ile kilometrów zrobiłem dziś po Warszawie, w piątek po Warszawie, jutro po Warszawie i to ciągle w te same miejsca... Tylko kogo to interesuje? Nie, nie piszę tutaj póki nie bedę miał o czym.

Sory, tak mnie coś napadło dziś. Wczoraj byłem tak zły, że z tej złości aż nie mogłem usnąć. Ale to nic...

Padalcze, napisałem Cię na poczcie prywatnej.

Kisiu jesteś w błędzie. Jeśli coś piszesz ma to wydźwięk. Piszesz świetnie artykuły, które rodzą refleksje.

ehhh ,,, czytam te Wasze posty jedne wspaniałe drugnie mniej ,,, ZA DUŻO TU "TARCIA" ostatnio a za mało JAZDY i takiego braku troche poszanowania wspólnych znajomych, wspaniałych ludzi , którzy poprostu mają tą samą pasję i tyle. Czy naprawde przynależność do wspólnie tworzonej grupy przez nas wszystkich jest uzależnione od ilości km ??? JA ze swojej strony cieszę się z każdego wyjazdu jaki razem z Wami udało mi się zrealizować!!! A bardzo czesto naprawdę nie mam kiedy - jak wielu tu wspaniałych znajomych , którzy maja rodziny , dzieci i nierzadko bardzo cieżką pracę .... i naprawdę każdy wyjazd dla nich i dla mnie to "walka " z przeciwnościami ... ale....ale jak widac ostatnio bardzo często wygrana :) bo jednak czasami razem gdzies uda się mam pojeździć :) i myślę , że to jest najwazniejsze żeby GRUPA trzymałą się razem w każdej sytaacji .....
sorki za ciut przydługie wypowiedzi ,, bo w koncu jest to temat wyecieczek a nie gadulstwa ,,,, pozdrawiam wszystkich bez względu na ich przynależność do Grup wszelakich :)

Proponuję określać SCP czyli Skalę Chujowości Postu za pomocą nie wiem - gwiazdek, małpek, kółek? Im ich więcej tym post gorszy. Mozemy zbierać też antypunkty. Nie no, dobra - żartuję. Takie wizje mi się dziś roztaczają...

Dzięki Dychul za słowa uznania. Stram się jak mogę ale ja nie piszę o wycieczkach, bo po prostuich nie odbywam. Ale gdyby dało się trzyletnie dziecko zabierać ze sobą to myślę, że sytuacja uległaby zmianie - na lepsze - pod wzgledem wycieczkowym. Są kaski dla dzieci ale co i jak to nie wiem... Może Wy macie pojęcie? Podejmowaliście się czegoś podobnego?

KISIU - z tego co kiedyś pytałem pana "niebieskiego" to dzieci od lat 7 przewozimy dopiero (oczywiście w kasku-takowe są dla dzieci) i z prędkością max 45 km/h . Więcej w tym temacie nie grzebałem no bo co "władza" to "władza" a dzieciom jeszcze brakuje drugie tyle.
SCP - pomysł dobry nawet bardzo :-)
Całkiem niezłe wizje masz - coś już siorbnołeś ?