Wczoraj Virago zdychało już prawie na amen, gasło co chwila - brak prądu,
jakby alternator nie ładował czy jak , co chwila brałem po kablach prąd od Rasty13 z jej skutera.
Na ssaniu jakoś działała i powoli można było jechać, gdy je tylko wyłączyłem
po paru metrach gasła pomimo ze działały obydwa cylindry. Tak turlając się dotarliśmy do domu.
wygląda na to jakby jeszcze i alternator nie dawał prądu
Dziś za parę godzinek zacznę kombinować co jest przyczyną,
bo z rańca nie mogę coby nie hałasować sąsiadom (bo mogli by mnie doniczkami z balkonów utłuc)
Artek lecisz skutrem czy puszką z rodziną i do rodziny na nocleg ?
Ja zaraz lecę z Helu do Warszawy. :-)
Szerokiej drogi :)
Jejmość Jędza znów na chodzie, - Dychul dzięki za pomoc, co ja bym bez Ciebie zrobił - raczej niewiele.
Rano zrobiliśmy z Basią przejażdżkę na giełdę komputerową a później na Wolumen,
co dalej - plany nie skonkretyzowane - czas pokaże
Witam. Dziś mam wolne i lukam wątek.
Tak czytam i jestem ciekawy tego kebaba na Maltańskiej, czy surówki dają dużo i czy to to jest kebab z prawdziwej baraniny, czy też wołowina i wieprzowina i tylko tłuszcz barani dla smaku? Ja jadam czasami w efes przy odyńca, biorę zawsze półtorej porcji i kupuję z okienka. Kupuję lawasza, gdzie podstawą jest mięso a nie kapucha. Ale podstawowe pytanie, czy tam serwują prawdziwą baraninę?
Jak ktoś mi powie czy mięso ma bardzo brązowy kolor, niemalże wpadający w czarny, czy może jest blade ;)
Może Spalona Polana? Tyle że drogi nie znam, a chętnie zobaczyłbym to miejsce.
Po pierwsze w Warszawie nie ma kebaba z prawdziwej baraniny jako fast food,wiem że można dostać baraninę ale w restauracji arabskiej.Tylko tam ceny są wysokie,a tak to masz mix mięsa wołowego i wiepszowego z tłuszczem baranim.A po drugie to jest jakaś pomyłka,bo to jest forum Grupy Mazowieckiej.I tu piszą jej członkowie którzy wspólnie wycieczkują np.do Sielpi!!!
to akurat okolice Madiegodychul napisał:
Może Spalona Polana? Tyle że drogi nie znam, a chętnie zobaczyłbym to miejsce.
Na Spalonej polanie jeszcze nie byłem. Myślałem, że może ktoś z grupy kto już tam był podejmie temat lub da inną propozycję. Madi w drodze z Helu. Nie można wszystkim obarczać Madiego lub Huga z Jolcią. Niedziela minęła w domu. W tygodniu najeżdżę się po ponad 300 kilometrów dziennie :(
Robertonos napisał:
Po pierwsze w Warszawie nie ma kebaba z prawdziwej baraniny jako fast food,wiem że można dostać baraninę ale w restauracji arabskiej.Tylko tam ceny są wysokie,a tak to masz mix mięsa wołowego i wiepszowego z tłuszczem baranim.A po drugie to jest jakaś pomyłka,bo to jest forum Grupy Mazowieckiej.I tu piszą jej członkowie którzy wspólnie wycieczkują np.do Sielpi!!!
I wspólnie sobie pomagają i nie nawalają. Powiesz to o sobie? Ja do Sielpi się nie umawiałem z nikim! Więc o co kaman? Jeśli chodzi o nawalanie, to nie moja specjalność tylko Twoja, bo ja mogę telefonów nie odbierać, bo np.śpie, ale jak się już umówię to święte. A Ty się umawiasz i Cie nie ma, więc o czym rozmawiamy? :)
Dojechałem. 13 godzin mi zajęła droga z Helu do Żabieńca, w tym jakieś dwie godziny postojów. Wyszło 495 km. Pogoda do jazdy super. Jechałem przez Puck, Redę, Gdynię, Sopot, Gdańsk, Tczew, Malbork, Sztum, Prabuty, Susz, Iławę, Lubawę, Działdowo, Mławę, Ciechanów, Nasielsk, Legionowo i Warszawę.
http://tnij.org/y3x4
Padalec napisał:
MADI - a kiedy wracacie z KARBONEM ??? i jaką trasą ???
Przez Warszawę to pewnie nie za bardzo ???
A mam chęć poznać człowieka ( tym bardziej że t-rex siedzi mi w głowie).
Daj znać to może spotkanko gdzieś w Polsce, po trasie. ???
Kurde szkoda, że tego wcześniej nie widziałem :( :( :( teraz to że tak powiem pozamiatane... Karbon będzie jutro jechał przez Warszawę. Tylko jest jeden problem - do niego się dodzwonić nie można bo ma popsuty telefon. Mówiłem mu, że jesteś zainteresowany T-rexem ale mówił, że nie kupisz nowego już. Jego t-rex ma już 30 000 km nabite i dalej jeździ.
Może nie w temacie.... a może w temacie jak ktoś chce się wybrać na wycieczkę z grupy mazowieckiej:
http://www.samotnewilki.cba.pl/inf1.html
MADI - tera to po jabłkach :-( (jak ja jutro do roboty na 14.00)
Znalazłem nowego T-rexa w Łańcucie koło Rzeszowa 4 koła bez jednego grosza nówka sztuka z 2009 roku.
Fajnie że wróciłeś cały z tych wojaży ( będzie z kim jechać do Ostrawy )
Przed Ostrawą muszę zrobić porządek z bagażnikiem, czyli go pospawać, bo bez kufra w trasie to jak bez ręki.
A do panów od "baraniny" mam propozycję !
- przenieście się na forum do Gesler-owej albo spotkajmy się gdzieś wieczorem na kebabie , bo nie wiem czy to ważne ale to forum i dział o turystyce ludzi z Mazowsza a nie kulinarny . Piszę to mając za sobą sob. i niedz. w domu a nie na jakimś wypadzie czy spotkaniu z Mazowiecką...
@Hugo
Po co ciągle narzekasz, zamieszkaj na śląsku i spokuj, ale licz się z tym, że chłopct za śląska nie szukają dyrygentów i już byś sam nie wyznaczał trasek, pod względem żarcia dla psów :)
Eh.... Szkoda, że i moja niedziela także jak Padalca wczoraj poszła psu w dupę. Szkoda Padalcze, że nie dałeś wczoraj znaku życia. Dziś miałem mieć dzień gospodarczy w domu. Mój pracodawca już pozmieniał mi plany. Dobrze, że tylko Ciechanów więc wieczorem w domu.