Wojtuś NE PIJ
coś się wymyśli (odbierz e-maile)
Adastra jak chcesz jeszcze tą pajęczynę to jestem w domu.Wczoraj cały ranek i do 16-tej w warsztacie k....a poszła mi pompa wody i prawie 300 w plecy poszło.jestem pod telefonem.
Robertonos napisał:
Adastra jak chcesz jeszcze tą pajęczynę to jestem w domu.Wczoraj cały ranek i do 16-tej w warsztacie k....a poszła mi pompa wody i prawie 300 w plecy poszło.jestem pod telefonem.
Teraz to my z Dychulem jedziemy spotkać się z Padalcem i na wycieczkę,
jak Ci była potrzebna pajęczyna to adres znałeś.
Sorry Marku ale ja mam swoją pajęczynę,chyba coś pomyliłeś i zapomniałeś że to Walentynie tą swoją dawałeś w Sielpi,a nie mi.Ona potem oddała ją mnie dlatego ta Twoja jest w ogóle u mnie.
Do Walki miej pretensję że nie potrafi czegoś oddać w ręce własne jak pożycza a nie do mnie.przypomnij sobie na czyim motocyklu była Twoja pajęczyna jak z Sielpi wracaliśmy???Bo chyba na wiśniowym Virago 250 cm a to nie jest mój pojazd.Widzisz znowu pretensja do mnie za kogoś innego.Wiesz to jest nie fair.Pożyczasz coś komuś,nie mnie a potem do mnie masz ból,z Walentyną gadaj czemu nie potrafi oddać tobie jakiejś rzeczy do rąk własnych jak od ciebie brała.Tylko przez osoby trzecie oddaje ,a potem ja znowu mam tyły u kogoś.Mam tych akcji już po dziurki w nosie.
Ja niedługo wyciągam trójkołowca (roweryk Agatka) z balkonu i pojedziemy z Ninisią na plac zabaw. To moje plany na dziś.
Robertonos napisał:
Do Walki miej pretensję że nie potrafi czegoś oddać w ręce własne jak pożycza a nie do mnie.przypomnij sobie na czyim motocyklu była Twoja pajęczyna jak z Sielpi wracaliśmy???Bo chyba na wiśniowym Virago 250 cm a to nie jest mój pojazd.Widzisz znowu pretensja do mnie za kogoś innego.Wiesz to jest nie fair.Pożyczasz coś komuś,nie mnie a potem do mnie masz ból,z Walentyną gadaj czemu nie potrafi oddać tobie jakiejś rzeczy do rąk własnych jak od ciebie brała.Tylko przez osoby trzecie oddaje ,a potem ja znowu mam tyły u kogoś.Mam tych akcji już po dziurki w nosie.
Moj dobry kolego Piotr. Jestes juz doroslym mezczyzna. Mysle ze w twoim wieku juz mozno potrafic byc obowiazkowym i odpowiedzialnym i nie przekladac swoje wyczynki na glowe slabej kobiety. Ale cos zapomniales? Lubimy toz samo- motory i podruze - i to jest fajne i to jest podstawa tego ze jestesmy kolegami . Wszystko jest w porzadku, prawda? Nie trzeba sprawy prywatny tu dolaczac. To nie jest dobra. Prosze, zrozumiej to. Ok?
Juz praktycznie tydzien nie ma mnie Wawie. Dzis sie wrocilam z rajde motocyklowa (byl Dzien Urodzin motocyklowego kluba "Колдыри"), ktora miala miejsce 150 km od Minska na rzekie Nioman. Bylo duzo fajnych, dobrych ludzi, bylo wesolo. Ten temat sie nazywa - Nasze wycieczki - to jest jedna z moich.
Juz troche teskne za Warzsawa. Ale za kilka dni bede wracala do Polski.


Cześć wróciłem z Lichenia 5 min temu byłem puszką z rodziną 570 km w obie strony wrażenia niesamowite,wszystko O G R O M N E : bazylika,dzwony,tłumy-teraz walnę nareszcie browca i koniec niedzieli.A jak tam wypad do Łodzi,jeszcze mam tydzień urlopu i już mnie w puszce nie zobaczą tylko skuter
Od środy do najbliższego wtorku szanowna Telekomunikacja Polska pozbawiła mnie internetu domowego. Aktualnie piszę z kafejki internetowej, jeżeli była by jakaś wycieczka, jakieś spotkanko lub coś to zadzwoń któryś ;) Tel: 66 77 55 170
Wiesz Walka ja jestem poważny i obowiązkowy nie martw się.Jak pożyczasz coś od kogoś to oddaj w ręce własne tego od kogo bierzesz.Tu to raczej Ty wykazujesz się olewczym stosunkiem do drugiej osoby.A marek ma pretensje do mnie że nie zawiozłem mu tej pajęczyny którą to TY miałaś na swoim Virago w drodze powrotnej z Sielpi.Ja swoją pajęczynę mam,a jeśli Ty dałaś mi tą Marka do ja nie mam obowiązku jechać do Marka szybciutko i oddawać za Ciebie.Tym bardziej że mam robotę co dzień od 10 do 22-giej.A Marek pracuje od 7 do 14 więc się ostro mijamy.A Ty Marku wiedz że Wali pożyczałeś a nie mi kolego tą pajęczynę,więc jak chcesz ją to mogłeś zadzwonić do mnie weekend i po nią sobie przyjechać.Gdybym to ja ją pożyczył to bym odwiózł od razu.Ale za kogoś nie będę woził tym bardziej że w tygodniu nie mam czasu z powodu pracy na takie sprawy!!
No comments. Wiesz że to wszystko było nie tak. Niech to bedzie na twoim sumieniu. Nic juz nie bede pisala na ten temat. Brzydko to jest. Zyczę tobie i wszystcym wszystkiego dobrego...i szerokości. Dobrej nocy.:)Robertonos napisał:
Wiesz Walka ja jestem poważny i obowiązkowy nie martw się.Jak pożyczasz coś od kogoś to oddaj w ręce własne tego od kogo bierzesz.Tu to raczej Ty wykazujesz się olewczym stosunkiem do drugiej osoby.A marek ma pretensje do mnie że nie zawiozłem mu tej pajęczyny którą to TY miałaś na swoim Virago w drodze powrotnej z Sielpi.Ja swoją pajęczynę mam,a jeśli Ty dałaś mi tą Marka do ja nie mam obowiązku jechać do Marka szybciutko i oddawać za Ciebie.Tym bardziej że mam robotę co dzień od 10 do 22-giej.A Marek pracuje od 7 do 14 więc się ostro mijamy.A Ty Marku wiedz że Wali pożyczałeś a nie mi kolego tą pajęczynę,więc jak chcesz ją to mogłeś zadzwonić do mnie weekend i po nią sobie przyjechać.Gdybym to ja ją pożyczył to bym odwiózł od razu.Ale za kogoś nie będę woził tym bardziej że w tygodniu nie mam czasu z powodu pracy na takie sprawy!!
Ale co Walentyno jest brzydko że nie oddałaś Markowi do rąk własnych tej pajęczyny?Dałaś mi ją żebym ją oddał o.k to prawda,tylko że Marek się piekli że mu jej nie oddałem w tygodniu.A ja mam pracę co dzień od 10 do 22 i nie miałem kiedy mu zawieść.Jak byś mu sama zawiozła tak jak sama ją brałaś na polu u gospodarza w Sielpi przed odjazdem to Maro by ją miał dawno.Wala staraj się chociaż czasami załatwiać własne sprawy sama o.k.O moje sumienie się dziewczę nie martw,oby Twoje było na tyle czyste co moje.Zresztą masz rację co do pewnych rzeczy to lepiej no comment hi,hi,hi :)
Zresztą to nie jest miejsce na dyskusje na tematy tego typu.To jest forum o wycieczkach Grupy Mazowieckiej ,a pajęczyna nie jest taką wycieczką.Co nie zmienia faktu że ja umywam ręce raz na zawsze od spraw między kimkolwiek!!Załatwiajcie sobie Marku i Walentynko wasze sprawy sami i między sobą.Już w Sielpi wystarczająco miałem do wiwatu od Pań że mi wyjazd uszami wyszedł!
Padalec, Dychul,
dziękujemy za wspaniałą wycieczkę, ja z Basią jesteśmy bardzo ukontentowani,
a Astra zaś cała w skowronkach tak jej się podobało.
Fotki z wycieczki poprzesyłałem Wam na Wasze prywatne maile, poodbierajcie pocztę.
ROBERTONOS,
do jasnej ***** przestań się już tym wszystkim tak przejmować,
skuter już masz sprawny ? jeśli tak to to się liczy bo to Twoje narzędzie pracy jest, a tak na marginesie baran jesteś że o awarii nikogo nie powiadomiłeś, może coś by się wymyśliło coby to zrobić jakimś tańszym kosztem.
HUGO,
jak będziesz miał już tą dyszę to daj znać - wymienimy tego cylka.
Sorki Marku ale ja mam dosyć obrywania już za kogoś innego,niech w mordę Wala zacznie załatwiać w KOŃCU swoje sprawy sama!!!
Wiesz co Marku pompa wody odmówiła posłuszeństwa niestety:(Byłem w pracy akurat i gorąco było jak diabli.Jak patrzę a wskaznik temperatury idzie i idzie w górę,chłodnica się nie włącza myślę coś jest nie tak o kurczę :(Więc zjechałem,dryndnąłem do pracy (na szczęście byłem po zamowieniu już oddanym)że cosik jest nie tak z skuterem i stoję jak baran i dumam.Odczekałem trochę czasu by wystygł już mocno zdenerwowany i palę go od nowa.Zrobiłem z pięć kilometrów i to samo się dzieje,myślę o k...wa coś się poważnie z chłodzeniem trykło.No i miałem rację pompa zdechła i nie dawała wody do chłodnicy...w Sobotę w warsztacie ponad pól dnia siedziałem jak gnom głupi by koleś rozebrał i stwierdził co jest.A o kasie to już nie będę pisał bo krew mnie zaleje zaraz i nic nie będę widział co piszę!Także do bani i jeszcze ty mnie za ta pajęczynę sponiewierałeś więc wczoraj w nocy piłem piwa na balkonie aż się dobrze uje....łem.Wszystko przeciwko mnie,chyba załatwię pistol i strzelę sobie w pysk!
ROBERTONOS,
spoko, jakoś to przetrzymasz . ja dziś w robocie będę na tzw "raty" będę na wyjazdach, ale pod koniec (ok.12;30) już powinienem być więc możesz zadzwonić.
A co do tych ostatnich awarii Twojej Yamahy to mam swoje wyrobione zdanie - ot brak tzw. O.C. "obsługi codziennej" ja swoje pojazdy pomimo że jeżdżą to w wolnej chwili jak się daje to rozbieram , przeglądam i konserwuje co się da. Dzięki temu wcześniej mogę zauważyć jakąś szykującą się usterkę. Robert to są maszyny , które niestety się zużywają i trza je konserwować na bieżąco
Ktoś chce się dziś gdzieś blisko karnąć za miasto ?
madi napisał:
Ktoś chce się dziś gdzieś blisko karnąć za miasto ?
- Możesz mnie dzisiaj "odprowadzić" do Prószkowa (jadę przez Bogatki) :-)
Tak koło 20.00. będę w twoich okolicach.
jak by co tel.