Grupa Mazowiecka - nasze wycieczki.

W końcu się dodzwoniłem. Fałszywy alarm,młody przysnął. Juz zaczęliśmy myśleć same najgorsze rzeczy.

Już chciałem rolki zakładać i gnać w kierunku Madiego, bo na skuter się nie nadaje :D

Raven napisał:

Ja gratuluję samozaparcia, bo nawet samochodem jazda przez 11h jest męcząca. Ale żeby nie było kolorowo... wykazałeś się dużą lekkomyślnością jadąc sam na praktycznie niedotestowanym po zmianie cylka sprzęcie, tym bardziej, że na krótszych trasach miałeś z nim problemy. Ponieważ jednak nie jestem twoim rodzicem, aby prawić ci morały to jeszcze raz gratki:)

Izdebski! Dla mnie pokazałeś, że masz ikrę. Takie podróże wspomina się do końca życia. W życiu należy podejmować wyzwania. To kształtuje charakter. Każda ewentualna awaria zmusza do wykazania się i poradzenia w trudnych chwilach. Ile razy na forum czytałem: pojechałbym z Wami, ale nie wiem czy sprzęt wytrzyma. Strasznie mnie irytują takie wpisy i brak męskiej decyzji. Padalec powiem szczerze, że nie odebrałem wpisu Izdebskiego jako sarkastyczne zachowanie. Odebrałem tak jak napisał, że dzieli się z nami swoją radością.

Ciekaw jestem jakich przymiotników Raven użyłby aby opisać tego człowieka i jego wyczyny http://www.polskajazda.pl/Motocykle/Romet/K-125/18542

A na koniec kto nie ryzykuje ten w kozie nie siedzi.

Ja mam skuter popsuty, ale od znajomego mam motor do rana, ktos chce posmigac?

Bartolini napisał:

Ja mam skuter popsuty, ale od znajomego mam motor do rana, ktos chce posmigac?

Bartek spróbuj też na wątku Nocne kulanie po Warszawie.

Dyuhul, masz ochote sie przejechac?

Bart Ty do Sielpi nie pojedziesz pewnie?Szkoda,dawaj choć jedzi też Bracie no!!

Bartolini napisał:

Dyuhul, masz ochote sie przejechac?

Bartek od 04:00 do 14:00 przejechałem ciężarówką równo 200 km pomiędzy bazą i urzędami pocztowymi w tym załadunki i rozładunki. Jestem zjechany jak koń po westernie. Jutro rano wstaje o 02:00 tak więc nie ma szans. Ponadto nie bardzo lubię jeździć dla sztuki. Wystarczająco najeżdżę się w ciągu dnia.

Ja wlasnie mam gsxr1000 do jutra do poludnia, ma ktos ochote na wycieczme? Ja zaraz jade do maca na solidarmosci. Zapraszam.

"Litra" między nogami to już coś! Ja parkuje w łóżku. Udanej zabawy pozdrawiam Bart.

Bartek jak tak bardzo chcesz pojeździć a nie masz z kim to podjedź po mnie pod mój blok to zejdę i odpalę Virago, bo tyle razy się umawiałeś i nic z tego nie wychodziło, dla mnie zejść i pojechać to 10 min.

ok jestem gotowy, kolacje zjadlem

Bartolini napisał:

ok jestem gotowy, kolacje zjadlem

no to podjeżdżaj po mnie pod mój blok, jak nie zobaczę ze jesteś to nie chce mi się schodzić po próżnicy

Bartolini napisał:
ok jestem gotowy, kolacje zjadlem

no to podjeżdżaj po mnie pod mój blok, jak nie zobaczę ze jesteś to nie chce mi się schodzić po próżnicy

Bartolini, jakoś nie dojechałeś, te 700 metrów jakie dzieli nasze budynki można pokonać takim motocyklem w paręnaście sekund,
wiec po kie licho wypisywać propozycje - umawiać się?
czyżby ten gsxr1000 "się nagle popsuł" ?

Może dojechał do 3 sekundy :) Ile on ma lat? Jak ze 16 to normalne :)

Hugo sorki że nie dojechałem, położyłem się na chwilę i spałem jak zabity. Teraz pojechałem na stację i powiem tak - przyspieszenie konkretne ;) tylko tą zębatkę zmienić...
Michał zmieniłem bo chciałem poprawić dynamikę motoroweru.

WODZU napisał:

Może dojechał do 3 sekundy :) Ile on ma lat? Jak ze 16 to normalne :)

Witaj WODZU,
nie Bartolini to o ile pamiętam 36-latek, co mogę powiedzieć to wspaniały informatyk tyle ze jakoś ma ciągły kłopot z terminami

Bartolini,
Jakoś wczoraj nie dotarłeś, czekałem na Ciebie do późna czyli nie miałeam ani spania ani nie pojeździłem,
Co do twojego skuterka, jeśli nie zlokalizowałeś do chwili obecnej usterki, to podepchaj go do mnie,
pokombinujemy razem , dziś po pracy nie będę raczej już nigdzie jeździł - będę czekał
na wiadomość od Walentyny czy wróciła już z Białorusi bo jeśli tak to na pewno będzie
chciała odebrać swój motocykl (postawiła u mnie na czas wyjazdu) ,
tak ze mógł bym Ci pomóc a przy okazji poprzeglądali byśmy moje graty co zostało u mnie
jeszcze do 2T to byś sobie wziął bo mi to już nie będzie potrzebne. To tzw. ostatni gwizdek
bo później już w tym tygodniu nie będę miał czasu.
Jeśli nie uda nam się zrobić Twojego skuterka, to tak jak Ci obiecywałem
na czwartek jak potrzebujesz możesz pożyczyć moje Camaro 150 ccm.

madi napisał:

Hugo sorki że nie dojechałem, położyłem się na chwilę i spałem jak zabity. Teraz pojechałem na stację i powiem tak - przyspieszenie konkretne ;) tylko tą zębatkę zmienić...
Michał zmieniłem bo chciałem poprawić dynamikę motoroweru.

A duża jest różnica w mocy pomiędzy 50 a 72? Tak się zastanawiam nad wymianą. Z jednej strony moc by się przydała, szczególnie że ostatnio dzięki Oli dużo jeżdżę w dwie osoby - a jednak wtedy są małe problemy z mocą. Z drugiej waham się - wiadomo jakie mogą być konsekwencje podczas kolizji czy kontroli. Ale jakbym wymieniał to już na przyszły sezon. Szkoda że nie ma już cylindrów 72cm z napisem 49cm3 - na początku takie się trafiały. Może w zimę uda się dostać cylek bez napisu, wtedy problem mniejszy.

Michał nie raz i nie dwa widziałem Ciebie w akcji na warszawskich ulicach. Jeździsz bardzo rozważnie. Nie życzę Tobie kolizji, ale gdyby nawet coś się stało wątpię, aby twój motorek brano do ekspertyzy. To już musiałby być bardzo poważny wypadek. Myślę, że warto podjąć to ryzyko.

A duża jest różnica w mocy pomiędzy 50 a 72? Tak się zastanawiam nad wymianą. Z jednej strony moc by się przydała, szczególnie że ostatnio dzięki Oli dużo jeżdżę w dwie osoby - a jednak wtedy są małe problemy z mocą. Z drugiej waham się - wiadomo jakie mogą być konsekwencje podczas kolizji czy kontroli.