Jak naprawię skuyer, to chętnie się przejadę z Wami.
izdebski12 napisał:
Wy tam jakieś wycieczki kilku km, a ja najgorszym skuterem na świecie przejechałem łącznie wyszło 420 km z Warszawy do Nysy przez 11 godzin. SAM... Kto dałby radę? hee? Jutro jadę do Czech miejscowość: Zlote Hory, i w stronę Pragi będę się kierował. Czy jakieś zielone karty muszę wyrobić, czy zwykłe ubezpieczenie PZU obowiązujące w całej europie styknie?
Twoje PZU wystarczy. W Czechach nie łam przepisów bo"pokuta" jest tam bolesna. Pokuta po polsku znaczy mandat. Gratuluje. Ale do twojego czasu w siodle dolicz jeszcze 13 godzin i pobijesz mój wynik jazdy non stop z przerwami na tankowanie i krótkie posiłki.
izdebski12 napisał:
Wy tam jakieś wycieczki kilku km, a ja najgorszym skuterem na świecie przejechałem łącznie wyszło 420 km z Warszawy do Nysy przez 11 godzin. SAM... Kto dałby radę? hee? Jutro jadę do Czech miejscowość: Zlote Hory, i w stronę Pragi będę się kierował. Czy jakieś zielone karty muszę wyrobić, czy zwykłe ubezpieczenie PZU obowiązujące w całej europie styknie?
- Młody najpierw krytykujesz sprzęty ludzi z Mazowieckiej... teraz wycieczki na jakie jeżdzimy a raczej ich długość - złą drogą idziesz stary ! coś czuję że będziesz sam jeżdził ew. kulał nocą po warszawie. !
No ciekaw jestem czy BARTOLINI pojedzie ???
pozwoliłem sobie wpakować kilka ARCHIWALNYCH już fotek do galerii
Joluś,
traskę mam już opracowaną - wyrysowaną na rycht, krócej już się nie da.
Maru -wrzuć na forum może innym się przyda :-)
adastra13 napisał:
pozwoliłem sobie wpakować kilka ARCHIWALNYCH już fotek do galerii
Joluś,
traskę mam już opracowaną - wyrysowaną na rycht, krócej już się nie da.
Palcem po mapie to wiesz jak to jest,tam są remonty dróg w okolicy,my wiemy jak najlepiej dojechać na żywca,a nie tylko na mapie.
madi napisał:
Panowie ja już 50-tką nie pojadę. Pojadę 72-ką :) właśnie skończyłem wymieniać cylinder. Zajęło mi to 4 h. Długo, ale było kilka komplikacji:
1) pierwszy raz zmieniałem cylinder w 4T;
2) musiałem rozebrać całą głowicę i przełożyć bebechy do nowej;
3) olej, olej i jeszcze raz olej... Był wszędzie, ja mam ręce od łokci w dół w oleju całe;
4) pierwszy raz sam ustawiałem luz zaworowy;
5) musiałem ustawić rozrząd, dzięki Michał za to, że mi opowiedziałeś o znakach na magnecie i na zębatce, ta wiedza się przydała.
Pozostała tylko regulacja gaźnika. Obniżyłem ząbek na iglicy i za dużo paliwa dostaje, świeca czarna. Będę patrzył na necie jak ten gaźnik (PZ19) wyregulować.
Zrobiłem jazdę próbną. Kopa to ma :D na pewno zmienię zębatkę z przodu na większą, chyba na 14 z. Wsadzę najpierw na próbę 15z od Michała i potem zobaczymy, ale wydaje mi się, że będzie na niej troche mułowaty.
roomcajz - odpisałem.
Idę się myć i jadę na cpn a potem do Grójca.
Cieszę się Madi że lekcja p.t. 139FMB się przydała. :-D
Jeszcze u mnie zarzekałeś się że nie będziesz zwiększał pojemności - skąd nagle taka zmiana?
Ale sam przyznasz że znając zaledwie podstawy - dałeś sobie radę, a ten silniczek jest bardzo wdzięcznym obiektem wszelkiego tuningu i obsługi. Zapewne po ustawieniu wszystkiego zapalił Ci bez najmniejszych problemów.
Z zazdrością czytam o waszej wycieczce. Mam nadzieję, że uda mi się z wami gdzieś wybrać, choć troszkę dalej niż na hot dogi w ikei :)
Filippo73 napisał:
Z zazdrością czytam o waszej wycieczce. Mam nadzieję, że uda mi się z wami gdzieś wybrać, choć troszkę dalej niż na hot dogi w ikei :)
No jaki problem bierz namiot,śpiwór,kasę i piątek lecisz z Mazowiecką...
Padalec napisał:
izdebski12 napisał:
Wy tam jakieś wycieczki kilku km, a ja najgorszym skuterem na świecie przejechałem łącznie wyszło 420 km z Warszawy do Nysy przez 11 godzin. SAM... Kto dałby radę? hee? Jutro jadę do Czech miejscowość: Zlote Hory, i w stronę Pragi będę się kierował. Czy jakieś zielone karty muszę wyrobić, czy zwykłe ubezpieczenie PZU obowiązujące w całej europie styknie?- Młody najpierw krytykujesz sprzęty ludzi z Mazowieckiej... teraz wycieczki na jakie jeżdzimy a raczej ich długość - złą drogą idziesz stary ! coś czuję że będziesz sam jeżdził ew. kulał nocą po warszawie. !
No ciekaw jestem czy BARTOLINI pojedzie ???
Nie napisałem tego aby się z kimś podroczyć czy wkurzyć, tylko aby się pochwalić jakie to km o dziwo wytrzymała F16-stka :D Miejscowi podchodzą, i oglądają, i pytają, ile zapłaciłem aby przewieźli pociągiem :D
izdebski12
trzeba było po drodze co jakiś czas trzaskać fotki, miałbyś to udokumentowane (mam nadzieję ze tak robiłeś)
Ja gratuluję samozaparcia, bo nawet samochodem jazda przez 11h jest męcząca. Ale żeby nie było kolorowo... wykazałeś się dużą lekkomyślnością jadąc sam na praktycznie niedotestowanym po zmianie cylka sprzęcie, tym bardziej, że na krótszych trasach miałeś z nim problemy. Ponieważ jednak nie jestem twoim rodzicem, aby prawić ci morały to jeszcze raz gratki:)
Oczywiście mam zdjęcia, jednak aby je wgrać z telefonu potrzebny mi jest kabel USB na LG, który został w Warszawie. Na 100% będzie zdjęcie jak te gówno stoi przy granicy z Czechami :D hahaha Producent dostanie oskara za "najlepszy pojazd roku" xD
spoko kolego Izdebski12
ja też gratuluję Ci wyczynu masz czym się pochwalić lecz ...,
muszę przychylić się do tego co napisał Raven,
ma on całkowitą rację, co byś zrobił jakby Ci się ta f-16-tka rozkraczyła gdzieś w jakimś szczerym polu tak daleko od domu ?
Na takie eskapady takim sprzętem nie jeździ się w pojedynkę.
Co bym zrobił? Pchał bym do najbliższego warsztatu. Zresztą przed wyprawą wszystko przygotowałem, tak, że to musiało dojechać. Jutro kupie nową gąbkę na filtr powietrza, gdyż zaciągnął trochę piachu w gąbkę, przez co jest trochę słabszy. Ogólnie to jak sobie mówię "Dojechałem skuterem za 1200 zł ponad 400 km" to sam się śmieje ze swojej głupoty. :D
Madi, ja też zmieniałem cylek i tłok w 4T więc też wiem co to znaczy. Trzeba było w Pchełce odkręcić amortyzator I jeszcze nieźle podważyć silnik żeby zdjąć/włożyć bebechy. Ale udało się i zajęło też około 4h.
Adastra, pojechać można ale parafrazując pewną reklamę trzeba oprócz fantazji mieć.... pieniążki:)
Izdebski z tym pchaniem bez popisów:) Zastanów się ile czasu byś pchał np 10 km, pomijając kwestìę, że trzeba wiedzieć gdzie ten najbliższy serwismjest:)
Chyba coś się stało z Madim,miał do nas przyjechać i go nie ma,telefonu też nie odbiera. Zaczynamy się martwić.
HUGO - bujnij się po trasie do Żabieńca.
Izdebski12, tak z ciekawości - jedziesz na Czechy, masz prawko przynajmniej kat.B ? Lub na motocykl....