Grupa Mazowiecka - nasze wycieczki.

szczepanj23 napisał:

Ja zaliczyłem dziś Chęciny i jaskinię Raj 264 km po drodze był dąb Bartek do Sielpi mogę dopiero w sobotę/nocki/jeśli wy też w sobotę to możemy czekać na siebie w Odrzywole bo to z Grójca najprostsza droga a o której to jestem non stop pod n rem 601 810 277

szczepanj23
skoro chcesz jechać w sobotę to może skontaktuj się z DYCHUL'em, on wstępnie planował sobotni dojazd do nas na tzw. dzikusa, wiec może śmgniecie razem, Twój skuter dotrzymał by jako tako kroku jego Virago

Ja z Jolusią byliśmy wczoraj na lotnisku Modlin,potem zwiedziliśmy kawałek Twierdzy Modlin i na koniec pojechaliśmy na zaporę w Dębem :)
Łącznie przejechaliśmy 229km.

Zaraz planuje wyjazd do Sielpi zobaczyć co się tam dzieje :) Trasa na dziś:

http://goo.gl/maps/JcFTT

HugoBoss napisał:

:)
Łącznie przejechaliśmy 229km.
Zaraz planuje wyjazd do Sielpi zobaczyć co się tam dzieje :) Trasa na dziś:
http://goo.gl/maps/JcFTT

Nie bardzo zrozumiałem , Paweł czyżbyś dziś planował tzw. rekonesans Sielpi ???

Tak

HugoBoss napisał:

Ja z Jolusią byliśmy wczoraj na lotnisku Modlin,potem zwiedziliśmy kawałek Twierdzy Modlin i na koniec pojechaliśmy na zaporę w Dębem :)
Łącznie przejechaliśmy 229km.
Zaraz planuje wyjazd do Sielpi zobaczyć co się tam dzieje :) Trasa na dziś:
http://goo.gl/maps/JcFTT

Eh szkoda, że tak późno zdecydowaliście się na ten wyjazd. Z uwagi, że wcześniej nie było chętnych na niedzielne spędzenie czasu na dwóch kołach rodzina zagospodarowała mi ten czas. Ta niedziela miała być moja, a tak poszła psu w d#$)ę.

HUGO - pytanie
Czy w z JOLUSIĄ ruszacie w czwartek (tak jak kiedyś wspominałeś), czy w piątek z całą grupą ???

Jeszcze nie wiemy,zależy od pogody,nastroju itd. A czemu pytasz?

HugoBoss napisał:

Jakaś lodówka przenośna by się przydała bo tak to wszystko ciepłe będzie :(

Ja mam lodówkę turystyczną i gniazdo 12V. Pokombinuję i może to się uda jakoś zamontować:) A jeśli na miejscu są gniazda na 230V. to będziemy mieli cały czas chłodne napoje:)

Pytam bo plan ogólnie jest taki:
ARTEK T... - podjeżdza do mnie koło godz. 17.30.(ma po drodze), lecimy razem do Piaseczna , zabieramy MADIEGO jest 18.10.-15 , lecimy spokojnie w trójkę w stronę Grójca.
W tym czasie Marek,RASTY,ROBERTONOS,Walentyna o 18.30 zbierają się i ruszają. Doganiają nas albo gdzieś w trasie albo pod waszym domem - dlatego pytam bo jak pojedziecie dzień wcześniej, to nie będziemy robić miejsca zbiórki w Grójcu .
Dopowiem że KISIU mocno negocjuje w domu - więc może jeszcze jeden dołączy. :-)

Witajka Ludzie Kochani ;)!Padalec,Adastra13 i Rasty dziękuję za podjechanie po mnie wczoraj i niedaleki miły śmig do Gass :)No jak Kisiu by dał radę to byłoby bardzo fajnie myślę,ale zobaczy się w praniu.padalec jak twoje przednie światło?Już jest optymalnie ustawione?Dzwoniłem i rozmawiałem z właścicielem naszego pola namiotowego w Sielpi.....i jest dobrze,wszystko na dobrej drodze i on wie już wszystko o tym spocie ;)

My jedziemy z Basią gdzieś pośmigać, Robertonos jak zwykle znów nawaliłeś więc jedziemy sami

A ja jadę do roboty. Jutro rano po robocie na Orlen po olej, do domu wracam i biorę się za zmianę cylindra. Później będę jeździł żeby to ustrojstwo dotrzeć trochę - tak ze 100 km mam zamiar zrobić na spokojnie. Musze jeszcze kupić czujnik biegów, łańcuch jak spadł to uszkodził go i leje się przez niego olej. Może w wawie gdzieś dostanę.

madi napisał:

Musze jeszcze kupić czujnik biegów, łańcuch jak spadł to uszkodził go i leje się przez niego olej. Może w wawie gdzieś dostanę.

Madi na Postępu chyba 5 mieści się autoryzowany przedstawiciel Rometa. Sklepu z częściami tam nie ma, ale jest serwis. Jak chcesz zapytam o potrzebne części.

Dychul - jedziesz w sobotę ?
Zabierzesz szczepana po trasie ?

Ad rem Sielpi :do Dychula nie mam nru tel,mój jest podany na prof.wczoraj 264 km Dinkiem Chęciny i okolica,dziś 240 niestety puszką i z rodziną.Byłem w Wiosce iluzji to jest w gminie Trojanów na trasie W-wa-Lublin wrażenia niesamowite.Ogółem weekend ponad 500 km

szczepanj23 napisał:

Ad rem Sielpi :do Dychula nie mam nru tel,mój jest podany na prof.wczoraj 264 km Dinkiem Chęciny i okolica,dziś 240 niestety puszką i z rodziną.Byłem w Wiosce iluzji to jest w gminie Trojanów na trasie W-wa-Lublin wrażenia niesamowite.Ogółem weekend ponad 500 km

Sczepan chętnie pojadę z Tobą. W sobotę rano wracam ciągnikiem z Pruszcza Gdańskiego. Będę musiał trochę odpocząć po nocnej jeździe. Myślę, że ok. 14 będę już na chodzie. Nie mam namiotu, ale mam nadzieję, że gdzieś znajdzie się miejsce, ewentualnie będzie noc pod gołym niebem. Od czwartku popołudnia będę poza zasięgiem netu.
telefon do mnie 607 420 460

Padalec jedziesz do Sielpi w piątek rano? Byśmy jechali ja z moją,Madi i Ty. Co o tym myslisz?

Ja jestem już w domu. Nie było najgorzej. Mogę dodać dwa dość ciekawe dni do tak zwanego \\\"ekspiriensu\\\".

Za Siedlcami urwał się przegub w samochodzie. I to gdy zawracałem. Cos tam delikatnie wcześniej pukało i niespodzianka. W każdym innym jaki miałem ten okres trwał o wiele dłużej i wyraźniej. Jakiś Rosjanin zatrzymał się i pomógł nam spychać samochód. Jakiś Polak też się trafił. Czyli są życzliwi ludzie. Zepchnęliśmy go w boczną uliczkę koło większej trasy i czekaliśmy 3h z żoną i z dzieckiem na holowanie. Ślubu nie widzieliśmy, na wesele też się spóźniliśmy. Ale w sumie było fajnie. Napiłem się trochę. Stocka mieli i dobrze mi wchodził - nawet bez popijania. Cycek półgołych trochę było. niestety, ich właścicielki nie były obdarzone wybitną urodą (jak to mówi młodzież podwórkowa - to nie były \\\"dupy ładne z pyska\\\"). Jesć było co i dobre było i niemało. Potem odwieziono nas do domu i dziś pociagiem Terespol - Kraków przyjechaliśmy do Warszawy. Cena biletu zaszokowała mnie, bo wyniosła 42 zł za 152 km za osobę. Bez kitu, ten Swift bez gazu by za tyle przejechał...

Co do Sielpii - jest 60% szans, że pojadę. Szwagier mówi, że coś mu się pewnie nie będzie chciało jechać w sobotę po samochód, że bedzie zmęczony po pracy itd. ale bedziemy go namawiać. Miałby ktoś ewentualnie użyczyc miejsca w namiocie? Nie chcę kupować swojego, bo będzie leżał pewnie pięć kolejnych lat nie używany. Co jeszcze jest potrzebne - śpiwór?

Kiedyś byłem na weselu gdzie mieli dobre jedzenie i wtedy trochę sobie pofolgowałem. Potem było trawienie i rozne tego skutki uboczne. Mówiac wprost - waliłem piarda za piardem. A ze zespół grał to nie musiałem się ograniczać i waliłem ile wlazło. Tylko przyszedł taki moment, że aż panna młoda zaczęła się rozglądać w poszukiwaniu źródła tych dziwnych \\\"zapachów\\\". Uciekałem z parkietu ale za jakiś czas dzielnie wróciłem. SOry za OT ale tak mnie naszło na wspomnienia...

HUGO - myślałem żeby wszyscy z Mazowieckiej ... wjechali razem na ten kemping w sumie 8 maszyn by było , chyba nigdy histori tej grupy tyle maszyn razem nie jechało.
KISIU - mam mały namiot ale się jakoś zmieścimy pod warunkiem że opanujesz swoją dupę i nie zagazujesz mnie , bo jeśli twój tyłek ma żyć własnym życiem to śpisz pod gołym niebem . Śpiwór obowiązkowo i jakaś karimata lub koc.

Wygląda na to że znów każdy sobie będzie musiał jechać, Wiadomo przeć było od kilku dni że 4 osoby nie dadzą rady wcześniej BO PRACUJĄ, już powoli zaczynam się zastanawiać czy ta jazda do Sielpi ma jakiśkolwiek sens.