... Bardzo cieszę się, że Virażka Walentyny jest już w 100% przejrzana i gotowa do drogi. ...
DYCHUL nie dzwoniłem bo Walentyna powiadomiła mnie niemalże w ostatniej chwili, dodatkowo to do tzw. 100 % jeszcze daleko, do wymiany jeszcze linka tylnego hamulca - jest tak poszarpana że lepiej hampla nie tykać to drobiazg, ale jeszcze KRUCIEC SSĄCY to już droższa zabawa, może w Larsonie będzie zamiennik bo oryginał Yamahy ok 600 PLN. a jest tak spękany że tylko patrzeć jak się rozsypie. Mówiłem jej aby kupowała tą bliżej warszawy z Nieporętu a ona uparła się na tą czerwoną z Ciechanowa, no i teraz ma wydatki.
Dzięki, Marek i Hiszpan, za wspólne podróże do Otwocku i pomoc w otbiorze mojej Virażki. Moja zabawka juz znów ze mna i ja mogę jezdić kiedy i gdzie chcę. :)
Walentyna: NIESTETY NIE "... mogę jezdić kiedy i gdzie chcę. :)" nie będzie tak do momentu dopóki nie ponaprawiasz - powymieniasz reszty usterek, tego krućca ssącego i linki hamulca tylnego, bo przez to możesz się gdzieś kiedyś rozwalić. A i inne sprawy jak płyny itd. też trzeba powymieniać. Walentyna na chwilę obecną to ta Twoja Virażka jest istną bombą zegarową tykającą pod Twoim siedzeniem, doprowadzenie jej do sprawności będzie Cie jeszcze sporo kosztować pieniędzy i pracy, ja nie odważył bym się jeździć na motocyklu w takim stanie, CZYLI NIE POZOSTAJE CI NIC INNEGO jak uzbierać jeszcze kasy i porobić co trzeba i to jak najszybciej jeśli cenisz własne życie i zdrowie.
Marku, nie przesadzaj. Czyli zapomniałeś że Pan Darek powiedział że mogę spokojne jeździć, a w początku Sierpnia on mnie resztę drobiazgów dorobi - DROBIAZGów. I wszystko jest w porządku. Mogę jeździć kiedy i gdzie chcę.
A my sobie z Padalcem i Izdebskim12 zrobiliśmy nocne kulanie. Na Olszynce spadł mi łańcuch. Wyciągnął się tak, że spadał co kilka metrów. Koniec regulacji. Skończyło się na holowaniu do Padalca. Router został na Gocławiu a ja wróciłem do domu autobusem. Muszę kupić nowy napęd i wymienić. Dodatkowo pękł dekiel zębatki zdawczej. Czyli zostałem bez pojazdu :(
Łańcuch można wymienić, lub parę ogniwek wybić. Na tym dekielku co Ci pękł pracuje coś, czy jest on w stylu owiewki? Jak w stylu owiewki to można go spróbować skleić, lub zespawać(?)
dychul napisał: ... Bardzo cieszę się, że Virażka Walentyny jest już w 100% przejrzana i gotowa do drogi. ...
DYCHUL nie dzwoniłem bo Walentyna powiadomiła mnie niemalże w ostatniej chwili, dodatkowo to do tzw. 100 % jeszcze daleko, do wymiany jeszcze linka tylnego hamulca - jest tak poszarpana że lepiej hampla nie tykać to drobiazg, ale jeszcze KRUCIEC SSĄCY to już droższa zabawa, może w Larsonie będzie zamiennik bo oryginał Yamahy ok 600 PLN. a jest tak spękany że tylko patrzeć jak się rozsypie. Mówiłem jej aby kupowała tą bliżej warszawy z Nieporętu a ona uparła się na tą czerwoną z Ciechanowa, no i teraz ma wydatki.
Po-pierwsze - nie bardzo lubię czerwonego koloru, wolę czarny; po-drugie mam takie zdanie - że jeżeli Dychul powiedzial że możno kupować to ten motor jest warty do kupowania, i po-trzecie - Marek nie denerwuj się - nie będzie dużych wydatków - i te wydatki musiałabym zrobić w każdym przypadku (wymienić kilka drobiazgów - tego potrzebuje każdy motor).
dychul napisał: ... Bardzo cieszę się, że Virażka Walentyny jest już w 100% przejrzana i gotowa do drogi. ...
DYCHUL nie dzwoniłem bo Walentyna powiadomiła mnie niemalże w ostatniej chwili, dodatkowo to do tzw. 100 % jeszcze daleko, do wymiany jeszcze linka tylnego hamulca - jest tak poszarpana że lepiej hampla nie tykać to drobiazg, ale jeszcze KRUCIEC SSĄCY to już droższa zabawa, może w Larsonie będzie zamiennik bo oryginał Yamahy ok 600 PLN. a jest tak spękany że tylko patrzeć jak się rozsypie. Mówiłem jej aby kupowała tą bliżej warszawy z Nieporętu a ona uparła się na tą czerwoną z Ciechanowa, no i teraz ma wydatki.
Po-pierwsze - nie bardzo lubię czerwonego koloru, wolę czarny; po-drugie mam takie zdanie - że jeżeli Dychul powiedzial że możno kupować to ten motor jest warty do kupowania, i po-trzecie - Marek nie denerwuj się - nie będzie dużych wydatków - i te wydatki musiałabym zrobić w każdym przypadku (wymienić kilka drobiazgów - tego potrzebuje każdy motor).
No niestety tak jest w przypadku używanych pojazdów, że zawsze są wydatki. Nie jesteśmy w stanie wszystko zobaczyć i dostrzec. Silnik w twoim motocyklu to dzwon i jeszcze długo będzie bezproblemowo jeździć. Rok temu przegląd i naprawa gaźników wyniosła mnie ponad 1000 zł. Niestety wydatki na akcesoria w przypadku motocykli są dużo wyższe od cen skuterów i motorowerów. Walentyna zdecyduj się na ten króciec co Marek znalazł dla Ciebie na allegro. Patrzyłem w innych sklepach, ale nie znalazłem. Jak w sierpniu będziesz dopieszczać motorek nie zapomnij o wymianie oleju.
Madi - te dekle są na Allegro i nie jest to duży koszt: http://allegro.pl/dekiel-pokrywka-oslona-zebatki-przod-king-jolly-xt-i3323065899.html Lepiej wymienić na nowy i mieć spokojną głowę że się nie rozleci w najmniej odpowiednim momencie. Kup łańcuch DID - wydasz nieco więcej ale tak jak ja będziesz miał spokój na dłuższy czas. Mój już ma w sobie ponad 10k. km i jeszcze do końca sezonu powinien dać radę.
Wcale się za szybko nie zużył,Madi pojechał tym Routerem na kilka dużych wyjazdów ze sporą ilością kilometrów przelotowych.Poza tym to normalne że w sprzętach from China szybciej zużywają się część i trzeba je wymieniać.Oczywiście coś za coś bo ceny ich są niskie i dostępne szybko w wielu miejscach.W porównaniu do cen część do Japończyków są wręcz śmieszne.Madi dawaj w Routerku zmień co potrzeba bo nie ma z kim jezdzić! P.S:A kogo w ogóle interere z tym jedziemy?!?!?!
Zaraz powinien podjechać Bartolini to wymienimy u niego wariator bo zbiera się z tym już ze 3 miesiące, Później z Rasty13 w planach jakaś wycieczka, gdzieś nad wodę - resztki urlopu szkoda siedzieć w domu. Mamy nadzieję ze dołączą Bartolini i Robertonos
Teraz powinienem zejść i poodpalać na pare minut pozostałe "sprzęty" bo jeżdżę na jednym a reszta stoi
Siedzą w domu. :-) Przy okazji dla osób z okolic Piastowa - na dniach w Piastowie otworzył się salon Zipp. Mieści się przy ulicy Reja 12, tuż przy wiadukcie kolejowym od strony TESCO. Właściciel bardzo sympatyczny i konkretny, prowadzi także serwis skuterów - można przyjechać nie tylko z Zippem lecz z każdą marką pochodzenia chińskiego. Dziś oglądałem Quantuma R za 3000zł. Ktoś sprzedaje z przebiegiem zaledwie 2450km. Mogłem obejrzeć, przejechać się - sprzęt w stanie praktycznie salonowym, nawet na podłodze nie było śladów stóp ani żadnych innych oznak używania. Tak więc warto podjechać jeżeli ktoś potrzebuje pomocy ze swoim sprzętem, lub chce kupić pojazd.
Nie, Szczepan, to nie ja z tą paczką. Ale meble z Ikei się przez całą niemal Warszawę woziło:-D Z Sielpią to ja bardzo bym chciał ale... W niedzielę będę musiał jechać po dziecko (jeśli zostanie na tydzień u babci). Zajmuję się nią popołudniami i wieczorami - żona chodzi do pracy. Niestety, nie brak pieniędzy jest u mnie przeszkodą tylko ewidentny niedomiar czasu.
Madi - i jakie podjąłeś kroki ku naprawie? Mały trochę ten przebieg do awarii... Oby to była pierwsza i ostatnia.
Ja doszedłem do wniosku, że 15 złotych miesięcznie to nie są duże pieniądze zaoszczedzone na tak ważnym materiale eksploatacyjnym jak olej mieszankowy. Ten orlenowski Maliniak nie jest wcale jakiś zły i silnik wcale się na nim nie zaciera. Powstają tylko duże ilości sadzy. Osiada ona w wydechu i po wypaleniu zaledwie dwóch litrów zobaczyłem ile będę miał skrobania i wydrapywania. No i ten zapach spalin... Naprawdę, pierwszy raz w ciągu czterech sezonów po dłuższym wąchaniu tego co wydobywa się z rury miałem ochotę zwymiotować. Kilka godzin podjeżdzania między domkami przy bezwietrznej pogodzie zrobiło swoje.
Poszedłem (a może pojechałem) po rozum do głowy i zakupiłem od razu szesć litrów oleju Elf Moto 2 HP Eco. Jest to olej półsyntetyczny (taki w zupełności wystarczy), barwiony na niebiesko. Klasa jakości FD więc naprawdę wysoka jak na 27 zł za litr (tę klasę w półsyntetyku ma chyba tylko Castrol). Wyjeżdze ze zbiorniczka i wleję Elfa. Do końca roku powinien mi wystarczyć.