Pogoda śliczna - wypada zrobić jakieś małe kółeczko, te parę km
Ja odpadam. Jeszcze nie doszedłem do siebie. Chyba wykonałem więcej pracy w ciągu listopada i grudnia niż w ciągu pozostałej części roku. Nie mam siły i chęci wysunąć nos z domu. Najeżdżę się Pancerzownicą do i z pracy, a w pracy ciężarówkami. Na świeżym powietrzu także przebywam wystarczającą ilość czasu. Miłej wycieczki.
Witam. Nie było mnie długo :) Ale wrocilam :p Co do majowki to jak bede miala mozliwosc i czas z przyjemnoscią pojade tam bez wzgledu na to jaka bedzie pogoda :D
Pierwsze kroki w nowym roku zrobione. 60 km po Warszawie. Pogoda cudowna, ruch umiarkowany i ten wiatr w siwych włosach;) Mam nadzieję, że jutro też będą sprzyjające warunki.
Zemsta, czyli co może "Pan Władza" z drogówki http://motoryzacja.interia.pl/hity_dnia/news/zemsta-czyli-co-moze-pan-wladza-z-drogowki,1979417,415 i to właśnie jest Nasza POLSKA
Zawsze trafi się jakaś czarna owca. Wprawdzie rzadko miewam kontakt z policją, jednak po tym skromnym doświadczeniu nie mogę powiedzieć nic złego na ten organ. Zupełnie inaczej ma się sprawa ze strażą miejską. Dla mnie jest to sztuczna formacja, którą na cb-radiu słusznie nazywają darmozjadami.
Wombat napisał: racje macie. ale dziadzio do cieżkiej też powinien przepisy znać. Uczestniczy w ruchu z innymi samochodami i jak go minie TIR to nie 20km/h szybciej jak w miescie tylko nawet 80km/h szybciej. Co z dziadzia moze zrobić wiatrak. potem ktoś ma traume do końca życia że jadąc legalnie przyczynił sie do rozsmarowania dzadzi na pierdziku. niestety ludzie starsi wychodzą z założenia że jak oni sobie beda tak wolniutko jechać ulicą/chodnikiem/autostradą rowerkiem czy skuterkiem to przecież nikomu nie przeszkadzają. Czasem nawet bez świateł. Można to tłumaczyć wiekiem ale trzeba ich bronić przed nimi samymi. W wypadku ludzi w kwiecie wieku nie ma żadnych tłumaczeń
Ja uważam, że kara była nieadekwatna do przewinienia tego człowieka. Myślę, że pouczenie jego i poinformowanie o grożących konsekwencjach byłoby wystarczającym środkiem dyscyplinującym. Wombat Wracając do twoich arytmetycznych przykładów to jesteś w błędzie. Samochód ciężarowy ma założony ogranicznik prędkości do 90 km/h. W zależności od typu ciężarówki bez kombinowania z bezpiecznikami można rozpędzić ją do wyższych prędkości jadąc na tzw luzie z góry. Jednak jest to niebezpieczne i może być bardzo kosztowne. Autobusy turystyczne mają ogranicznik do 100 km/h. Przy takich danych różnica prędkości skutera i wyprzedzającej jej ciężarówki będzie mniejsza od 80 km/h. Z doświadczenia wiem, że kierowcy ciężarówek mają świadomość niebezpieczeństwa jakie stwarzają przy wyprzedzaniu jednośladów i starają się zachować bezpieczny odstęp. Nie raz widziało się tragedię na drodze i nikt nie chce mieć takich problemów i ludzkiego życia na sumieniu.
Ukraińskie ciężarówki też mają ograniczenia prędkości? bo te w warszawie nie mają... Kierowcy ciężarówek mają świadomość ALE po prostu czasem NIE WIDZĄ. Zresztą wystarczy bus bez ogranicznika lub większy SUV, nie musi być TIR Myśle że jakby go pouczyli i poinformowali to by ich olał bo dziadzio z reguły wie lepiej...
Wombat napisał: racje macie. ale dziadzio do cieżkiej też powinien przepisy znać. Uczestniczy w ruchu z innymi samochodami i jak go minie TIR to nie 20km/h szybciej jak w miescie tylko nawet 80km/h szybciej. Co z dziadzia moze zrobić wiatrak. potem ktoś ma traume do końca życia że jadąc legalnie przyczynił sie do rozsmarowania dzadzi na pierdziku. niestety ludzie starsi wychodzą z założenia że jak oni sobie beda tak wolniutko jechać ulicą/chodnikiem/autostradą rowerkiem czy skuterkiem to przecież nikomu nie przeszkadzają. Czasem nawet bez świateł. Można to tłumaczyć wiekiem ale trzeba ich bronić przed nimi samymi. W wypadku ludzi w kwiecie wieku nie ma żadnych tłumaczeń
Ja uważam, że kara była nieadekwatna do przewinienia tego człowieka. Myślę, że pouczenie jego i poinformowanie o grożących konsekwencjach byłoby wystarczającym środkiem dyscyplinującym. Wombat Wracając do twoich arytmetycznych przykładów to jesteś w błędzie. Samochód ciężarowy ma założony ogranicznik prędkości do 90 km/h. W zależności od typu ciężarówki bez kombinowania z bezpiecznikami można rozpędzić ją do wyższych prędkości jadąc na tzw luzie z góry. Jednak jest to niebezpieczne i może być bardzo kosztowne. Autobusy turystyczne mają ogranicznik do 100 km/h. Przy takich danych różnica prędkości skutera i wyprzedzającej jej ciężarówki będzie mniejsza od 80 km/h. Z doświadczenia wiem, że kierowcy ciężarówek mają świadomość niebezpieczeństwa jakie stwarzają przy wyprzedzaniu jednośladów i starają się zachować bezpieczny odstęp. Nie raz widziało się tragedię na drodze i nikt nie chce mieć takich problemów i ludzkiego życia na sumieniu.
Ukraińskie ciężarówki też mają ograniczenia prędkości? bo te w warszawie nie mają... Kierowcy ciężarówek mają świadomość ALE po prostu czasem NIE WIDZĄ. Zresztą wystarczy bus bez ogranicznika lub większy SUV, nie musi być TIR Myśle że jakby go pouczyli i poinformowali to by ich olał bo dziadzio z reguły wie lepiej...
Masz rację Wombat. Dzięki tej dyskusji uświadomiłem sobie, iż dobrze że jest taryfikator i punkty karne. Nie można dowolnie ustalać kary za wykroczenie. Popełniłeś wykroczenie ponieś karę i nie dyskutuj. Tak nieznajomość prawa nie jest okolicznością łagodzącą. Tak na marginesie zastanawiam się np. ile osób z nieznajomości przepisów o ruchu drogowym, a ile osób z premedytacją zawraca na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną, gdzie skręcającym lewo świeci się TYLKO ZIELONA STRZAŁKA W LEWO. Ile osób zna obowiązujące prędkości itd.
Nie wiem ile sarkazmu w tym co piszesz ale zasadniczo masz dużo racji. taryfikator i punkty karne nie pozwala na swobodną interpretacje i uznaniowość co prowadzi do nadużyć (zwłaszcza u nas, znamy z historii i starych dobrych zwyczajów funduszu wsparcia policji..itd jeszcze z 1997r tak było). A stroną do dyskusji jest sędzia a nie stójkowy. Policjanci pozostają w roli wykonawców a nie organu decyzyjnego. O łapówach pewnie słyszałeś. W większości krajów europy nie ma dyskusji z policją a u nas sie dyskutuje, przekonuje..itd
Ja uważam że ludzi trzeba bronić przed nimi samymi. Zresztą o czym jest ta dyskusja. Gościu nie zna przepisów i porusza sie pojazdem. Albo je zna i olewa.
Jak gość nie zna przepisów i pcha sie na drogę to dlaczego ma sie to kończyć tylko pouczeniem... nie wiadomo jakich przepisów regulujących to co robi jeszcze nie zna. Albo jakie jeszcze oleje. Stanowi zagrożenie. najskuteczniejsza kara jest wtedy kiedy jest dotkliwa i nieuchronna. I najczęściej dopiero to zmusza ludzi domyślenia. Ja akurat mam 3 węzły ekspresówek pod domem. Czasem po nich jeżdże samochodem. Czasem jade 140, czasem 160 a czasem z całą falą 120-130. A co i raz czytam o motorach leżących tam na expresówce- duże, ciężkie mocne motory. 3 motocyklistówi 2 samochody, megadzwon http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,wypadek-na-s8-dwoch-motocyklistow-w-szpitalu,92362.html
jak sie wywalisz to jesteś bardzo płaskim i małowidocznym obiektem. A z tyłu nadjeżdżają wariaci 100-120-160... wg mnie trasy szybkiego ruchu to STANOWCZO nie jest miejsce dla skuterków które podmuch wiatru 40km/h przestawia o pół metra
W Camaro olej wymieniony jeszcze tylko sprawdzenie i ewentualna regulacja zaworów oraz gaźnika i powinien być na "ryht".
Teraz czekam już tylko na transport Jejmość Jędzy do warsztatu i będę kombinował części tzn. nowe rury do lag, półkę itd. bo błotnik już mam tylko go przemalować. Dzięki DYCHUL'owi znalazłem dość fajnego mechanika to właśnie on pomógł nam przy odkręceniu tego feralnego korka spustu oleju w Camaro, wymienił olej dołożył własne oringi go korka biorąc za wszystko tylko 20 zł. czyli ludzki człowiek - nie zdziera a i jak ogladałem motorki w jego warsztacie to nieźle je robi. Postanowiłem że właśnie do niego wstawię Jejmość Jędzę do naprawy http://rj-moto.pl/
Nie wiem ile sarkazmu w tym co piszesz ale zasadniczo masz dużo racji. taryfikator i punkty karne nie pozwala na swobodną interpretacje i uznaniowość co prowadzi do nadużyć (zwłaszcza u nas, znamy z historii i starych dobrych zwyczajów funduszu wsparcia policji..itd jeszcze z 1997r tak było). A stroną do dyskusji jest sędzia a nie stójkowy.
Wombat w moim ostatnim poście nie ma w ogóle sarkazmu lub ironii. Moje oburzenie, które było natychmiast po obejrzeniu filmu ostygło. Kolejnie nastąpiła konstruktywna dyskusja. Moje miękkie serce niestety w tym przypadku nie powinno zabierać głosu. Są przepisy, które NA SZCZĘŚCIE TO REGULUJĄ i kropka. PS Jeśli twoje zdjęcie w galerii jest robione w miejscu zamieszkania to dokładnie wiem gdzie mieszkasz. Najeździłem się w pobliżu przez wiele lat jak pracowałem jeszcze MZA. Teraz czasami też tam przejeżdżam :) ale rożnej maści ciężarówkami.
W Camaro olej wymieniony jeszcze tylko sprawdzenie i ewentualna regulacja zaworów oraz gaźnika i powinien być na \"ryht\". Teraz czekam już tylko na transport Jejmość Jędzy do warsztatu i będę kombinował części tzn. nowe rury do lag, półkę itd. bo błotnik już mam tylko go przemalować. Dzięki DYCHUL\'owi znalazłem dość fajnego mechanika to właśnie on pomógł nam przy odkręceniu tego feralnego korka spustu oleju w Camaro, wymienił olej dołożył własne oringi go korka biorąc za wszystko tylko 20 zł. czyli ludzki człowiek - nie zdziera a i jak ogladałem motorki w jego warsztacie to nieźle je robi. Postanowiłem że właśnie do niego wstawię Jejmość Jędzę do naprawy http://rj-moto.pl/
Kisiu wiedział nie powiedział, a to cyc.
Kisiu u pana Rafała robił ogumienie.
Uważam że p. Rafał jest ok. Zobaczymy jak dopieści Jędze i mam nadzieję, że zrealizuje mój projekt.
dychul napisał: Jeśli twoje zdjęcie w galerii jest robione w miejscu zamieszkania to dokładnie wiem gdzie mieszkasz. Najeździłem się w pobliżu przez wiele lat jak pracowałem jeszcze MZA. Teraz czasami też tam przejeżdżam :) ale rożnej maści ciężarówkami.
Stoi dokładnie pod oknami :). Tylko nie bij w ryja jak spotkasz :)
dychul napisał: Jeśli twoje zdjęcie w galerii jest robione w miejscu zamieszkania to dokładnie wiem gdzie mieszkasz. Najeździłem się w pobliżu przez wiele lat jak pracowałem jeszcze MZA. Teraz czasami też tam przejeżdżam :) ale rożnej maści ciężarówkami.
Stoi dokładnie pod oknami :). Tylko nie bij w ryja jak spotkasz :)
Bez obaw, bo przezornie swoją twarz zamazałeś. A tak na serio, że różnimy się w jakiś drobnych kwestiach zdaniem to nie znaczy że mamy się bić. Wolę przy okazji spotkać się i pogadać na jakimś popasie lub dłuższym postoju w czasie jakiejś przejażdżki.
U mnie chyba dziś wyszła jednak chińskość skutera. Zgasły przednie lampy. Tylne są, zegary są, pozycyjne LED są tylko nie ma głównych. Nie ma ani długich ani krótkich
Coś czytałem o kostce pod czaszą co sie rozpina ale zaglądałem i chyba siedzi na miejscu. jutro ma lać wiec nie popatrzę sobie do środka
to nie moja twarz. to kumpel :) U mnie chyba dziś wyszła jednak chińskość skutera. Zgasły przednie lampy. Tylne są, zegary są, pozycyjne LED są tylko nie ma głównych. Nie ma ani długich ani krótkich Coś czytałem o kostce pod czaszą co sie rozpina ale zaglądałem i chyba siedzi na miejscu. jutro ma lać wiec nie popatrzę sobie do środka
Przesadzasz o chińskości. Śmieszna sprawa. Zjechałem dziś rano z trzeciego piętra Pancerzownicą na zewnątrz. Było jeszcze ciemno więc zorientowałem się że brak w ogóle świateł. Wjechałem z powrotem i wziąłem Mustanga. Teraz wróciłem z garażu okazało się, że urwał się przewód przy stacyjce. Widocznie był lutowany 38 lat temu na kwas lub jakąś pastę i z czasem uległ osłabieniu i się urwał. Po lutowaniu lampki świecą. Nie znam dobrze konstrukcji skuterów. Ale objawy twojego skutera jakoś wskazują, że np. uszkodzony jest przełącznik świateł <drogowe- mijania>. Jeśli on nie ma zasilania to trzeba będzie szukać dalej. Nie ma co gdybać. W dłoń kontrolka z żarówką lub miernik i do boju. Po tym kiedy widziałem jakie cudawianki robisz z oświetleniem auta to taka awaria z pewnością będzie dla Ciebie pikuś.