Grupa Mazowiecka - nasze wycieczki.

Ludziska kazda paczke z pewnościa bedzie przyjęta z usmiechem na ustach przez dzieciaki a z przekazanie bedzie foto relacja a przy dobrych wiatrach jak to mowia moze nawet wideo w telewizji

Kiedy wszystko jest bardzo nie dobrze, kiedy się zdąrzyło tyle złych rzeczy (jak nigdy!) w przeciągu jednego tygodnia, kiedy rozumiesz, że nie masz jeszcze w Polsce prawdziwych przyjaciół i wszystko jest bardzo smutno...wsiadasz na motocykl..i jedziesz i z kazdym kilometrem odczuwasz sobie co raz lepiej i rozumiesz ze większość niedobrych zdąrzeń - to jest przelotne.

madi życzy mazowieckiej miłego weekendu - pogoda zapowiada się piękna, będziecie mogli zrobić fajne wycieczki. Ja niestety kibluję na nocki w robocie i mimo szczerych chęci nigdzie nie pojadę. Poniedziałek i wtorek mam wolne, na pewno gdzieś pojadę. Bardzo możliwe, że do Władysławowa.
Pozdraw i szerokości.

To fajnie, Madi. Ja też życzę Mazowieckiej (nie wiem czy mam prawo uwazać się za jej członka) dobrej pogody i szerokości oraz bezwypadkowości. Moja najbliższa wycieczka to będzie pewnie najprecyzyjniej mówiac w sierpniu z córką do moich rodziców ale samochodem. Skuterowa w tym roku już chyba się nie zdarzy.

Walentyna głowa do góry. Prawdziwych przyjaciół los przynosi niespodziewanie. Nie trzeba szukać przyjaciół na siłę, oni sami do nas przychodzą. Zobacz po mojej osobie, mimo że zostałem w polu sam to i tak dałem rade i bawiłem się świetnie

Walentynka napisał:

Kiedy wszystko jest bardzo nie dobrze, kiedy się zdąrzyło tyle złych rzeczy (jak nigdy!) w przeciągu jednego tygodnia, kiedy rozumiesz, że nie masz jeszcze w Polsce prawdziwych przyjaciół i wszystko jest bardzo smutno...wsiadasz na motocykl..i jedziesz i z kazdym kilometrem odczuwasz sobie co raz lepiej i rozumiesz ze większość niedobrych zdąrzeń - to jest przelotne.

Posłuchaj :)

http://panthera25.wrzuta.pl/audio/3aq76BxauqP/fatum_3.mania_szybkosci_93

Madi ja też niestety weekend w pracy na nocki:(
Walentyna,nie wydarzyło się nic złego przecież:)głowa do góry jak pisze KrzysiekP.Wala słowa ranią najbardziej wiem o tym,ale olej to,bo niektórzy zachowali sie niestosownie do czasu i miejsca,a prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie.

W Routerze następna awaria. Padł... klakson. Myślałem, że gdzieś się kable rozłączyły ale teraz sprawdzałem miernikiem i na przyłączkach do klaksonu jest 12,5V. Muszę kupić nowy, teraz jakiś lepszy, głośniejszy. Z Vitalki nie wsadzę bo sprzedałem go :)
;)
Byłem w Leroy'u, kupiłem śruby ocynkowane do mocowania kierownicy. Wymieniłem stare pordzewiałe. Teraz wygląda to elegancko ;)

Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie - to się zgadza.Dziękuję Grupie Śląskiej za miłą zabawę.Wydajecie się naprawdę zgrani jako Grupa.Bardzo mi się spodobało że oprócz wspólnej jazdy na jednośladach staracie się robić Coś Więcej.Pomimo to iż różnicie się wiekiem i wykonujecie różne zawody szanujecie się nawzajem.

A tak apropo przyjaciół-Żeby mieć przyjaciół trzeba najpierw ludzi szanować a nie tylko wykorzystywać do uzyskania swoich celów.
poza tym ktoś kiedyś powiedział :
"Quanti quisque amicos facit, tanti fit ab amicis"
(Ile kto ceni przyjaciół ,tyle go oni cenią)

Madi dawaj do mnie - mam klaksonik, który chyba będzie pasować, to bym Ci dał za free, i przy okazji byśmy zamontowani.
Ja aktualnie odpadam - (Brak benzyny, ojciec w szpitalu po zawale, gaźnik rozregulowany, i nie mogę go wyregulować (w tygodniu wizyta u Vezyra), padł akumulator przez te moje odpalania na zalanej świecy).


Ma ktoś z was prostownik pod akumulator?

Tylny kapeć wymieniony na nowy (dzięki Robertonos za zwrócenie uwagi wtedy na postoju) - to może bujniemy się w sobotę lub niedzielę nad Świder - pomoczyć nogi ???
DYCHUL - chyba coś wspominał o dobrym kebabie gdzieś tam w okolicy !
ARTEK - też coś wspominał że będzie miał wolne 10-11 sierpnia.

W tygodniu zajadę do Vezyra, więc tak w sobote-niedziele (za tydzień) chętnie bym się z wami spotkał.

Mazowiecka i Sląska - dzięki za dobre słowa.
Wodzu,bardzo dobra jest ta piosenka. Odpowiada zupełnie moim myśliam i poczuciam.

Kiedy czuję pęd powietrza
I w mej duszy płomień pali się
Coś przenika mnie
Zapominam o złych chwilach
Które nigdy nie dopędzą mnie
Coś przenika mnie

Tak jest.

Izdebski - ja mam prostownik. U mnie akumulator już się skończył. Nawet doładowanie po uzupełnieniu elektrolitu wodą już niewiele dało. Będę zmuszony kupić nowy aku ale już nie Yuasę... Szkoda jej...

Ja "regulowałem" gaźnik, bo i tak nie wyregulowałem, i kręciłem rozrusznikiem tak długo, aż akumulator padł... W tygodniu jestem umówiony z Vezyrem na regulacje gaźnika, i na sprawdzenie cylindra, bo mam przeczucie, że przytarłem tłok, więc chyba będę musiał kupić nowy za nie całe 20 zł. Jak już doprowadzę skuter do dobrego stanu to czy mógłbyś podładować mój akuś? Chyba, że Vezyr będzie miał prostownik :)

Izdebski12 prostownik mam. Jeśli nadal potrzebujesz to dzwoń, pisz czy jak tam ci wygodnie, to się dogadamy.
Padalec ty złapałeś kapcia a mi się w drodze powrotnej z Sielpi odkręcił tłumik. Napoczątku nawet mi się dźwięk podobał, ale jak toros zaczął strzelać ogniem z rury, to doszedłem do wniosku, że tak być nie może i tłumik dokręciłem :).
Walentyna jak łapię doła to wolę piosenkę T'Love "Jest super".

jak coś to nie ma problemu. Kiedyś tam znajdę chwilę.

emilos - jak wracaliśmy musiałem najechać na jakiś ostry przedmiot , może kamień - bieżnik był lekko przecięty i w tym miejscu zrobiło się takie wybrzuszenie , burchel - jak mówią.
Nieważne -"jest zabawa jest ryzyko i jakieś tam koszta"
Uważam że warto było bujnąć się co Sielpi - kosztem nowej opony. :-)
Ogień z rury ? - no to już musiało wyglądać !!! Niby "torosik", niby 50-tka- ale ognia daje :-)

Izdebsky- super, u mnie jest taki sam klakson ;)