Grupa Mazowiecka - nasze wycieczki.

Wstawiaj Marku,wstawiaj...miło zerknąć na fajne sprzęty ;).A ja właśnie do domu wróciłem....byłem Z Walentynką na małej wycieczce drogą przy Wale Zawadowskim.Tak sobie jechaliśmy,jechaliśmy 50km/h....aż pod Górę Kalwarię zajechaliśmy.Potem powrót przez Łęg i Konstancin Jeziorną.Na koniec wieczorny objazd Kabat i Ursynowa i do domku.Miło bardzo było :)

Ja też wróciłem byłem z kolegą w Białej Rawskiej oglądać samochód. Teraz jeszcze idę się routerem karnąć.

Madi - jak chcesz to możesz wpaść w sobotę lub niedzielę do mnie. Będę w domu to bym ustawił Ci te zawory.

Robrtonos
foty już wstawiłem,
pamiętaj o czwartkowym spotkaniu no i rezerwuj się na piątek

Michalk mam wolne dziś i jutro a w weekend mam 7-19 pracę, potem 2 tyg urlopu

To możesz dziś wpaść około 17. Powinienem wcześnie skończyć, ale muszę podjechać do banku, a później na przegląd techniczny bo mam do 24.06. Jak nie dziś to jutro o podobnej porze.

adastra13 napisał:

Inzynierka , Hanita,
sorki że nie podjechaliśmy, MADI musiał odwołać nasze spotkanie, a z Wami nie miałem kontaktu, więc pojechałem jako plecak do warsztatu z Robertonosem i przyprowadziłem z z niego moje Camaro 150, teraz już większość moich pupili mam pod wiatą u siebie, ale obiecuję że do Was na pewno zawitam, tylko podajcie jakiś kontakt telefoniczny. Tel do mnie znajdziecie na moim profilu i mojej stronie.
Fotkę wiaty zaraz wstawię do galerii tak ze można będzie zerknąć.

Adastra napisałam na priv i miłego dnia

Może jakiś grill w sobotę, albo w niedzielę?

Michał, Ty też to przechodzisz? Ja dziś robiłem pierwsze podejście. Wszystko byłoby ok ale:

1. Pęknięte lewe lusterko.
2. Ułamany koniec lewej klamki hamulca.
3. Przepalona żyrówka podświetlenia tablicy rejestracyjnej.
4. Ledy zamiast przednich postojówek (jaka dupa ze mnie, że o tym zapomniałem i tak pojechałem na przeglad!).

Znalazłem w domu jakieś stare lusterko, co prawda o innym kształcie ale całe. Chyba nie bedzie przeszkadzać... I ułamany koniec tej klamki znalazłem w trawie i może na tych 15 minut jakoś przykleję...

Dziś na ulicy Trombity licznik kilometrów przekrecił się na 20 tysięcy. I patrzcie, że jeszcze nie zdechło!

Byłem na ulicy Arkuszowej - za tym nowym rondem - tam jest mała hurtownia olejów. Był Jakiś chyba niemiecki olej - półsyntetyk za 30 zł, a syntetyk za 35. Ten drugi miesza się 1:100. Valvoline mineralny był po 22 złote i myślę o nim całkiem poważnie. Zobaczymy jeszcze czy silnik po orlenowskim Maliniaku będzie zasyfiony. Właśnie wyjeżdżam drugi litr.

Bartolini - nie chciało mi się zatrzymywać już. Gościu bardziej mnie rozśmieszył niż zezłościł.

Bartolini napisał:

Może jakiś grill w sobotę, albo w niedzielę?

Można by pomyśleć o jakimś pikniku na łonie natury

Byłem na ulicy Arkuszowej - za tym nowym rondem - tam jest mała hurtownia olejów. Był Jakiś chyba niemiecki olej - półsyntetyk za 30 zł, a syntetyk za 35. Ten drugi miesza się 1:100. Valvoline mineralny był po 22 złote i myślę o nim całkiem poważnie. Zobaczymy jeszcze czy silnik po orlenowskim Maliniaku będzie zasyfiony. Właśnie wyjeżdżam drugi litr.

Kisu kiedy przestaniesz eksperymentować z olejami? Jak dobrze pamiętam źle skończyły się dla Ciebie takie eksperymenty. Całe szczęście, że zużycie w twoim bzyczku jest dużo mniejsze jak w mojej Jawce. Oszczędzając kilka złotych możesz wpędzić się w koszty i przestój w sezonie.

Dziś jechałem swoją małą ciężarówką z Warszawy do Otwocka później Garwolina i Warszawy. Trasę z Otwocka do ronda w Kołbieli jechałem boczną drogą, a z Garwolina do Wilgi drogą 76. Trasy są bardzo urokliwe. Wiodą przez lasy sosnowe. Drogi te są dość przyzwoite i mają atrakcyjne winkle do pokonania. Niestety pozostałe drogi na trasie mojego przejazdu były już mniej atrakcyjne. Były albo obciążone ruchem, albo gorszej jakości. Fajnie byłoby przejechać się w tamte okolice i może tam zorganizować jakieś kiełbaski. Kiedyś na forum udzielał się Maniek_smolak czy coś w podobie. Był on z Józefowa. Mógłby pomóc w przygotowaniu trasy przejazdu.

Wrzuciłem na serwer książkę, którą jak odnoszę wrażenie powinno przeczytać wielu
zwolenników - użytkowników nie tylko motocykli ale też i skuterów,
pomimo że plik waży aż 37,3 MB a książka liczy 264 strony myślę że warto
go zaciągnąć w wolnych chwilach przeczytać i później wyciągnąć wnioski
jak kto i gdzie jeździ po naszych drogach, pomoże to nam w przyszłości uniknąć
wielu niepożądanych przez nas przypadków
plik można znaleźć na:
http://www.adastra13.com.pl/download.html
pozycja na liście plików:
Dobra książka dla motocyklisty
odnośnik do pliku:
http://www.adastra13.com.pl/DOWNLOAD/moto_dosk3.pdf

Sorry że zapomniałem o koledze Izdebskim. Także jesteś z tych stron. Może zaproponujesz jakąś fajną trasę z kilkoma atrakcjami w okolicy. Np. fajne miejsce nad Świdrem gdzie moglibyśmy wymoczyć nogi po przejażdżce, lub inne atrakcje. Dla głodomorów miałbym propozycje przejechać przez Kebaba w centrum Otwocka. Jest to lokalik z tureckim personelem, stolikami wewnątrz i bogatym menu.

Kisiu1981 napisał:

Michał, Ty też to przechodzisz? Ja dziś robiłem pierwsze podejście. Wszystko byłoby ok ale:
1. Pęknięte lewe lusterko.
2. Ułamany koniec lewej klamki hamulca.
3. Przepalona żyrówka podświetlenia tablicy rejestracyjnej.
4. Ledy zamiast przednich postojówek (jaka dupa ze mnie, że o tym zapomniałem i tak pojechałem na przeglad!).
Znalazłem w domu jakieś stare lusterko, co prawda o innym kształcie ale całe. Chyba nie bedzie przeszkadzać... I ułamany koniec tej klamki znalazłem w trawie i może na tych 15 minut jakoś przykleję...
Dziś na ulicy Trombity licznik kilometrów przekrecił się na 20 tysięcy. I patrzcie, że jeszcze nie zdechło!
Byłem na ulicy Arkuszowej - za tym nowym rondem - tam jest mała hurtownia olejów. Był Jakiś chyba niemiecki olej - półsyntetyk za 30 zł, a syntetyk za 35. Ten drugi miesza się 1:100. Valvoline mineralny był po 22 złote i myślę o nim całkiem poważnie. Zobaczymy jeszcze czy silnik po orlenowskim Maliniaku będzie zasyfiony. Właśnie wyjeżdżam drugi litr.
Bartolini - nie chciało mi się zatrzymywać już. Gościu bardziej mnie rozśmieszył niż zezłościł.

Tak, też to przechodziłem - z tym że u mnie bezproblemowo. Sprawdził wszystkie światła, kierunki, klakson i czy numery zgadzają się z dowodem. Zapytał tylko co to za zegary na kierownicy. Zainkasował 51zł i podbił na 2 lata. Myślę że u mnie łatwiej by twojego puścili. A u mnie 20000km "pęknie" jutro - mam 19962km, nie mogę się doczekać bo znudziła mi się ta jedynka z przodu. :-D.

podrzucam fajne miejsce na moczenie nóg w Świdrze i na grilla. Kiedyś jeździłam tam autem z córkami. Jadąc od Warszawy szosą lubelską E372 za Góraszką, Radiówek, Rudka do Wólki Mlądzkiej zaraz za mostem na rzece Świder w lewo i od razu w lewo utwardzoną drogą. Pewnie kolega Izdebski zna te tereny. wedle mapy to niecałe 30 km z centrum. Świder w tym miejscu (jak w wiekszosci) jest płytki ale dość szeroki.

Dzięki za info HANITKO
właśnie siedzimy z Walentyną i po skończeniu omawiania przerejestrowania jej nowego Virago układamy plan na weckend,
kombinujemy coby wziąć namioty i zrobić sobota-niedziela

Michał, to w Piastowie ta stacja kontroli? Zastanawiam się żeby jechać na inną. Tu się nieźle czepia.

Dychul, a co mi radzisz? Jaki dobry półsyntetyk? Ja lubię eksperymentowac, a właśnie jestem przed remontem silnika to pozwoliłem sobie na Maliniaka...

KISIU
ja robię kontrole wszystkich moich jednośladów na ul. Bartyckiej
pomimo ze jak wiesz mam je naszpikowane nie tylko diodami ale i wieloma innymi wynalazkami jakoś się nie czepiają.

Kisiu1981 dobry półsyntetyk...np. Shell Advance AX-7 10W40.