Grupa Mazowiecka - nasze wycieczki.

Muszę te zawory ustawić przed 28.06 kiedy to wybieram się Routerem do poznania na koncert zespołu Kraftwerk. Nie wiem jeszcze jak to technicznie zorganizować, czy brać namiot i bambetle czy szukać jakiegoś taniego motelu na jedną noc. Opcja powrotu w nocy po koncercie odpada. Tym bardziej, że pojechało by się dwoma różnymi drogami zahaczając o nieco atrakcji.

Kisiu1981 napisał:

Izdebski -
Hanita - ja też tak miałem. Wybój i buuu... Zdechł. Okazało się, że kabelek we wtyczce od modułu się wysunął. Zdjąłem wtyczkę, wsunąłem wszystko na miejsce, założyłem i lata dalej.

FRYGA ŻYJE :) na sam widok Pana Krzysia odpaliła :) Kisiu nie do końca kabelek we wtyczce .ale podobna pierdoła.

To ja się dzisiaj mogę pożalić na mojego bzyczka.
W niedzielę zrobiłam sobie "wyprawę" na Ursynów w celach szkolno-naukowych. Skuter śmigał aż miło, zatankowany i uśmiech na mojej twarzy - wg motostatu wróciliśmy do poziomu 2,29 l/100 km. Wracając do domu jakiś osioł zastąpił mi niemal drogę i stwierdził że mój bzyk to "Shrek". No i bzyczek się chyba obraził.
Wczoraj pod wieczór wracałam z ledwo żarzącymi się światłami mijania (mimo przełączania postojowe-mijania-drogowe nie działo się nic), bez podświetlenia cyferblatu. Do tego wariuje z obrotami - raz wchodzi na 1500 a za chwilę niemal 3500 na jałowym. No cholera mnie jasna strzela. Jedyne co sprawdziłam to złącza kostek - bo te lubiły się rozpinać, bezpiecznik na akumulatorze - wydaje mi się że był ok, poziom oleju też był w porządku. Póki co tyle potrafię z obsługi. Pan z serwisu jest już uprzedzony o naszej dzisiejszej wizycie.
Niech go reanimuje czy cokolwiek robi bo ja chcę jeździć. Nigdy wcześniej nie myślałam, że jazda skutem będzie mi sprawiała taką frajdę. Całe szczęście że wczoraj sfinalizowaliśmy kupno auta bo byłoby cienko.
Do tego ja też chyba potrzebuję doktora, bo strułam się prawdopodobnie arbuzem - nie kupujcie przekrojonych...

Bosze jak czytam co Ty potrafisz to pozostaję pod wrażeniem - ja wiem gdzie należy spr olej :) i gdzie benzynę wlać. Ale za to znam wizualnie wszystkie bebechy w środku bo w poszukiwaniu powodu zgonu Frygi było wszystko "rozmontowane".
A co do strucia to na pocieszenie moje koleżanki mawiają w takiej sytuacji jeszcze jedna wizyta w toalecie i bliżej do wymarzonej wagi. :)

Niestety ja w moim struciu gonię kolorowe ptaki, chociaż z dwojga złego to nie wiem co gorsze.
A mieszkam po prawej stronie Wisły w miejscowości zwanej Zielonką i nikogo nie znam kto by się w te rejony zapuszczał z forumowiczów, który bynajmniej Tobie służą dzielnie pomocą.
Jest bzyk jeszcze na gwarancji więc niech serwis-meni się z nim użerają. Tylko ta perspektywa kilku dni bez benzynowych perfum...

inzynierka napisał:

Niestety ja w moim struciu gonię kolorowe ptaki, chociaż z dwojga złego to nie wiem co gorsze.
A mieszkam po prawej stronie Wisły w miejscowości zwanej Zielonką i nikogo nie znam kto by się w te rejony zapuszczał z forumowiczów, który bynajmniej Tobie służą dzielnie pomocą.
Jest bzyk jeszcze na gwarancji więc niech serwis-meni się z nim użerają. Tylko ta perspektywa kilku dni bez benzynowych perfum...

Ja do Zielonki ma "rzut beretem" ale nie śmiem proponować :)

śmij :)

Teraz to już nawet nie mam co, bo do serwisu ma jechać :)

ups no to trzeba szybciej reagować hihihihi. oj tam oj tam i tak nieraz do Ciebie zapukamy o poradę czy naprawę :)

A tak po prostu to już nie można? :)
Dobra, zaśmiecamy temat. Założyć nowy, albo zakończyć :)

e tam... wyjazd do Zielonki to toż wycieczka a nie umiem nowego wątku. Dobra ! milknę :)

Hanita napisał:

nie umiem nowego wątku

Wybierasz odpowiedni dział na dole strony i zakładasz temat :)

No widzisz, nasz droga Hanito - zawsze jakiś pierdół potrafi zycie uprzykrzyć bardziej niż coś poważniejszego.

Nasza droga Inżynierko - Zielonkę cokolwiek znam i ukochałem to miasto. Mam kilka takich swoich miejsc, których dawno już nie odwiedzałem.

Dziś byłem w MotorLandzie po moduł ale nie mają. Na razie predkosć 60 km na godzinę licznikowe musi mi wystarczyć. Kupiłem tylko pasek i rolki. W czwartek przegląd (51 zł), a jutro z kolei ubezpieczenie (71 zł).

cyba wybiorę się pojeździć - czy ktoś jeździ dzisiaj ?

Ja jeździłem, zaraz jadę do Auchana.

PS: post nr 5 000 :)

Madi huuuuuraaaaa! gratuluję 5000 posta. I to jaki optymistyczny, że jeździsz i w dodatku masz kasę bo śmigasz do supermarketu buahahahahah - bez obrazy - serio gratuluję.
Kisiu to taka pierdoła tym bardziej boli, bo pchania było co niemiara ale.... koniec marudzenia - znowu mogę jeździć :)

Już możesz? :)

wątpisz?

nie mam maxi skutera i do Pułtuska nie śmignę ale już po truskawki tak :)

Hanita napisał:

ale już po truskawki tak :)

Na Płochocimskiej mają dobre i tanie :)