Grupa Mazowiecka - nasze wycieczki.

Hanita,
kuferek nie jest zły jak na mój gust, ważne aby był pakowny, ja przy swoich mam większe bo 55 litrowe, zresztą sama oceń na moich skuterkach też są w mojej galerii. Poza tym z Ciebie jest " kawałek kobitki " więc całość będzie elegancko współgrać. Zastanawiam się kiedy Cię zobaczymy na jakimś naszym spotkanku.

adastra no toś pojechał po bandzie :( wizualnie kufer wydaje mi się za duży. Nie zamierzam tam pakować tygodniowych zakupów. Na razie jest przypięty, jak znajdę chętnego to chętnie go odsprzedam a kupię mniejszy i biały jednak, bo brązowych nie widziałam. Ten mniejszy będzie też współgrać.
Wasze spotkania to spontan - może kiedyś, ale nie wiem. Mój facet nie ma skutera a ja "kawał kobitki" wiec razem nie da się jeździć :(

a ja znów dziś zmokłem jadąc z pracy .... wyjeżdżałem w pięknym słońcu. ... jak na razie to tylko jeżdże - praca - dom .... zero czasu na przyjemnosci ,,,, jakiś horror..
a`propos kufra :
ja mam awina 32 litry taki jak tu : http://allegro.pl/kufer-motocyklowy-awina-na-1-kask-32l-sredni-i3255191089.html
mam juz go drugi raz bo poprzedni miałem na inym skuterze i sprzedałem . codziennie używam - jeździ cały czas jest super wiec polecam za śmieszne pieniądze. można go kupic na gdeckiej u krissa w wawie tylko zamówić trzeba wczesniej .

A ja dziś szorowałem tylną felgę i zębatkę w Sprinterze, szlifowanie ramy i oddanie jej do spawania odkładam na sam koniec, żeby potem mieć spokojną głowę przy składaniu, miałem teraz robić wszystko na glanc ale stwierdziłem że zrobię tylko porządnie, ważne żeby oczyścić motor ze starego brudu, nie muszę polerować felgi do błysku.

PS. W Kinroad Spriner XT50-18 szczęki hamulcowe z tyłu mają szerokość 35 mm i wchodzą w bęben o średnicy 190 mm. A ja się dziwiłem czemu ten bęben tak dobrze hamuje. Niestety nie ma miejsca na hydrauliczny rozpierak.

Ja dziś zafundowałem mojemu kąpiel na myjni :)

Ładnie wygląda. Ja muszę zrobić swojego, sprzedać i w końcu kupić coś normalnego do jazdy. Miał być Kymco New Dink (jak moja dziewczyna go zobaczyła tak słodko powiedziała "Oooo, oparcie") ale chyba stanie na Gilerze Runner z 2003r PureJet w której się zakochałem po rundce po mieście. Eh, plany marzenia :D

A ja dzisiaj moj złom oddałem do serwisu na garażową 4. Tam mi dziadek założył sportowy wariator, sportową sprężynę sprzęgła, sportowe rolki, krótszą tuleję dystansową - zestaw racing za 120 zł + 50 zł robocizna.
Efekt? Skuter ma przyśpieszenie jak 2T, pali ~2,5L/100KM, nie ma już żadnych problemów, jedzie 70km/h :D Ogólnie fajnie teraz się nim jeździ.. do kolejnej awarii ;]
Dziadek z serwisu zamontował mi to cacko
http://www.skuterfan.pl/wariator-wmmotor-sport-139qmb,id142.html
Jak sądzicie dobry zrobiłem zakup tego? Nie rozpadnie się tak szybko? Nie będzie zrywało mi paska?:D

Zwykły chiński wariator, żadna rewelacja, ale da radę, wytrzyma tyle co 'normalny' :)

a jednak china nie taka zła :) trzeba umieć serwisować i wiedzieć co i jak a chińska zabawka sie odwdzięczy :) powodzenia i śmiagaj bez awarii

@Hanita, ile dziewczyno chcesz za ten kuferek? Widziałem foty w galerii.

Pisz na priw, dałem zaproszenie do znajomych.

Hanita,
po prostu dla mnie kufer musi być pakowny i użyteczny a niekoniecznie ładny i pasujący do sylwetki skutera.

@Hanita, Maru po prostu lubi kufry do których sam się może schować hahaha

@Hanita, a kufer jest ściągany czy mocowany na stałe? Rozglądam się za czymś i może do mojego by pasował wizualnie - rozmiarowo, bo i maszynę mam nieco większą

@inzynierka, byłem pierwszy :)

@Bartolini, ustawiam się w ewentualnej kolejce ;-)

jest ściągany tzn odpinany i jest duuuży, fakt zaproponowałam Bartoliniemu bo wyczytałam że szuka kufra. Może zapała do niego miłością to...kupi :) widać go na zdjęciach kufer oczywiście :)

Bartollini napisałam na priv może udało mi się wysłać bo nie robiłam tego tu

adastra13 napisał:

Hanita,
po prostu dla mnie kufer musi być pakowny i użyteczny a niekoniecznie ładny i pasujący do sylwetki skutera.

mnie nie chodziło o Twoją opinię w sprawie wielkości kufra a w sprawie mojej wielkości(wcześniejszy Twój wpis).
Ot taka jestem czujna i przeczulona na tym punkcie. Pozdrawiam

Hania i adastra nie kłućcie się. Na pewno nie miał nic negatywnego na myśli. Znam go ponad 10lat, a żarty to ja mam takie, że Maru to mało na zawał nie zszedł hehe