A ileż ten Bernard siedzi już w tej całej motoryzacji? Dwa, trzy lata? I to na zasadzie, że serwis mu naprawi. Sam się palcem nawet nie tknie. Woli zapłacić i nadal mieć zerową wiedzę techniczną.
Miał Keewaya, którego zupełnie nie ogarniał, reklamował go non-stop, dali mu drugiego, którego zaraz sprzedał. I tyle jego doświadczeń z chińską motoryzacją. Bo jakiś tam sąsiad jego coś tam chińskiego podobno miał, bo ciągle widział na poboczach stojące same zepsute chińskie skutery, itd, itp. NUUUDA. I kolektywem zalatuje. A jak ktoś tak ciągle sapie i sapie, to trzeba klepnąć takiemu kilka słów na odczepnego. Ma już swojego wymarzonego japońca, to niech go hołubi. I przyczepności i cześć i pa.
Pracuje nad dystansem cały czas i Wam Panowie także polecam.
Chinolu zwieraczy w organizmie człowieka jest z grubsza ponad 20, a to, że Tobie po głowie chodzi akurat ten jeden konkretny to już świadczy o Tobie, nie o mnie...
Poza tym jeśli korzystanie ze swoich praw nazywasz nie ogarnianiem sprzętu, a na chęć bezawaryjnej jazdy i niechęć do grzebania reagujesz alergicznie to nie mamy o czym rozmawiać. Parafrazując pewnego Jurka - grzebta w czym chceta.
A jak reagować na obrażanie ludzi, zaglądanie im do kieszeni i mniej lub bardziej prostackie szpile wysłane dlatego że kogoś po prostu na coś lepszego niż jedyne słuszne zalecane nie stać? Albo że mają ciut inne priorytety/oczekiwania?
Przyjąć z pokorą? Za pierwszym razem można nadstawić policzek, za drugim razem można nadstawić drugi. Na trzeci raz możliwości policzkowe zasadniczo się kończą i jedyne co można nadstawić to dupa. A ja jakoś nie preferuje. Wole się odwinąć za pierwszym razem. To klaruje sytuacje.
A jak jeszcze raz usłyszę mantrę o długiej i bezawaryjnej jeździe to przeszukam to forum pod kątem problemów z kymco (nawet się ograniczę do tych nie starszych niż 2 sezony) i powklejam je tu pod spodem wszystkie. A potem bedę wklejał pod każdym DŁUGIEJ I BEZAWARYJNEJ w kontekście kymco na forum. Nie dlatego że nie wierze w sensowną jakość kymco - bo wierze. Tylko dlatego że nie lubie pieprzenia i jeszcze do tego jestem złośliwy.
internet jest cudowny. Chcesz obrazek czegos tak abstrakcyjnego jak rzyganie tęczą, klik i masz, są gotowe, tylko brać. A ludziki mają problem ze znalezieniem instrukcji napraw do czegoś tak rzeczywistego jak skuter.