Witam jestem posiadaczem Rometa 797 od jakiegoś czasu przestał odpalać przy próbie odpalenia z Kopki nie da rady że coś ruszy dopiero gdy podam mu paliwa ze strzykawki odpali wejdzie na full obrotów i zgaśnie myślałem początkowo że to problem z gaźnikiem którego wymieniłem lecz to nic nie dalo kranik podcisnieniowy jest niby dobry i działający ale to chyba jego wina bo po próbie kopki zdejmując wężyk od kranika z gaźnika nie widać śladu paliwa jakby nic przez to nie leciało w czym moze być problem?
nic nie rozumiem.
w koncu przez ten kranik leci ci paliwo czy nie?
robiłeś mu podciśnienie żeby puścił paliwo?
żeby przez kranik podciśnieniowy leciało paliwo to popierwsze musi on być sprawny a otwiera go podciśnienie z dolotu. Tam musi być dość szczelnie żeby ono było.
Druga sprawa że dziurka w korku wlewu paliwa (tzw.: napowietrzanie zbiornika) też musi być drożne bo inaczej zbionik sie “zasysa” i paliwo grawitacyjnie nie spada do gaźnika.
oprócz tego nie napisałes czy o 2T czty 4T. jaki jest stan… itd. Bo to może wcle nie gaźnik tylko (albo też) kompresja ci siada. A gaźnik po wymianie też trzeba umieć wyregulowac? Umiesz? Regulowałeś? I nie pisze tu o kręceniu śrubką od wolnych obrotów