OT ŚLĄSKI!

Majker dał temat ni ja xd
Jutro trza zrobić grilla panowie ;] nistety bezalkoholowego bo ktoś kierowcą musi być ;/

Znam ten ból;p

Denny nie jest ten temat, tylko ten koleś ;]

Ide. dobranoc ;**

Dzień dobry ;)
Ja zaraz jade do Opola- wrócę późnym wieczorem- ze skuteriady nici;(

Jakiej skteriady ? XD

tego zlotu ' skuterowy zawrot glowy ' czy cos takiego ;p .

Elo

Wstałem po imprezce i trochę mnie głowa boli, ale to nic :P Ogólnie było zajebiście. Następna impreza 17 :P

Podstawowke ledwo skonczyles i juz Cie glowa po imprezie boli :lol:.
Nie no, ale nie bede sie ' wywyzszal ' bo tez dorosly nie jestem ^.^

A ja właśnie wróciłem z kościoła i obejrzałem OPT jak zwykle xd

Wczoraj to ostro popiliśmy i jeszcze troszki łeb mnie boli. 9 flaszek było :D Na chyba 14 osób. Dziś jeszcze poprawie z moimi ziomkami bo festyn jest to też trzeba wypić :D

Erni- no jak będa te pokazy to mogę ci się dac przejechać, nie ma problemu ;)

Dobrze zrobiłem, że pojechałem do Krakowa zamiast na zlot ;)
Chociaż gr.Żelazny się nie popisała..
Teraz wrzucam zdjęcia na FaceBooka. Jak skończę to dam link do albumu ;)

http://www.facebook.com/album.php?aid=2055648&id=1608383374&l=b3412736c8

http://www.facebook.com/album.php?aid=2055650&id=1608383374&l=8532b9d4e0

Patryk: Ja tylko 5 piw wypiłem tylko, że głowa najprawdopodobniej mnie boli z powodu przemęczenia - nie wyspałem się..

Edit: Pomyliło mi się z kolegą xD

Hahah, 6 piw? :lol: Ale piłeś chyba cały dzień? ;>

Nie, kontrolując się. Byłem tam 7h i co 2 piwa jakaś zapiekanka i trochę potańczyłem i zbytnio po mnie nie było widać. Koledzy mówili jak już wyjeżdżałem to, że wcale :P

Oglądacie debatę? ;D

Nie. Rodzice oglądają. Mi się nie chce.

Ernest- wyjezdzalem?.
Chcesz mi powiedziec, ze po 5 piwach jechales czyms? :roll: .
Jak tak to masz nasrane w glowie, nawet gdyby to byl rower .

Kurwa (sory musze) zaraz dostane apokleksji - dopiiero wrocilem w hajs , a nieopodal mojego domu jest bar i ciagle graja jakies disco-polo na fulla.
Co za .... ;/

Patryk: Roxem jechałem :/ :cry:

Ale to jeszcze nic, bo mój kolega wtedy jechał po 9. Co mnie zdziwiło ledwo szedł, a jechał tak jakby nic nie pił...

Ernest, jesteś popierdolony..