Muszę się pochwalić, że dzisiaj pozwiedzałem sobie Piaseczno w towarzystwie moich dzieciaczków. Piękna pogoda dostarczyła cudownych wrażeń - Góry Szymona i małe, ale jakże malownicze uliczki Zalesia Dolnego.
Miałeś zdaje się tłok Meteor-a możesz napisać jak Ci się sprawował ?
Ile dałeś za komp. ALMOT-a ?
Meteor był bardzo dobry. Super było to, że pasowały na niego pierścienie marki Zipp - czyli jak meteorowskie poszły od złego oleju zakładałem nowe i śmigałem dalej bez nawet zdejmowania tłoka z korbowodu. Potem zachciało mi się mieć wszystko z jednej bajki i się zaczeło...
Za AlMota dałem 130 zł. Wart swojej ceny.
A jak Twój sprzęt, Padalcze? Co ze Srebno Szczało?
Filip - to miła, rodzinna wycieczka jednym słowem? Fajna sprawa.
Szczała - stoi w ciepełku i czeka aż jej właściciel się zlituje i ją naprawi :-)
Zbieram części zamienne i kasę - trochę już mam :-)
Oczywiście drobne wkur... że inni śmigają - bo kto by pomyślał że w grudniu 10 stopni na plusie może być !!!
a mi się jakoś nie chce jeździć, pomimo tej naprawdę fajnej poogdy jak na grudzień . longjia śpi pod kocem
Ech, Artku Torosie - może juz nastawiłeś umysł na zimowanie i to dlatego.
Padalcze - może jak zorganizuje się czesci to podziałamy wspólnymi siłami jakoś. Bo naprawdę pogoda jest super.
A ja jestem w Nysie - przyjechałem do babci na święta...tym razem PKS'em, spotykając w nim fajną dupę :DDD. Cylek naraku możliwe, że w poniedziałek będę miał wymieniony, bo ten co kupiłem był porysowany na tulei. Oraz przymierzam się do zakupu wału - również w poniedziałek. Możliwe, że zaraz po nowym roku będę zmieniał wał na motoforce/top racing, oraz cylinder na naraku. Kolejnym moim etapem będzie tarcza z przodu oraz przełożenia. ;)
no widzisz jaka fajna może być jazda PKSem ;)
W środkach komunikacji zbiorowej (czyli tzw. bydlakach) można spotkać wielu ciekawych i fajnych ludzi.
Ja mam rolki zmienione tylko muszę spasować trybiki od zapalania nożnego. Swój cudowny almotowski tłok obejrzałem dokładnie i doszedłem do wniosku, że należy upaść teraz na kolana i modlić się żeby nie zdechł przez pierwszy tysiąc kilometrów (albo i wcześniej). A taki fajny się wydawał... Cylinder jest za to całkiem fajny i ewentualnie dokupię tłok Meteora do niego "żeby leżał" i komplet uszczelek "żeby były". Ech...
Kisiu, A tak z ciekawości, i z denka złośliwości - Ile zamierzasz jeszcze do tego zestawu tłoków kupić, i nowych cylindrów? :) Nie lepiej raz zainwestować w jakieś cudo Malossiego, czy nawet takiego Airsala?
Rolki za słabe kupiłeś - było brać top racing z teflonu za ok. 20 zł, lub jakieś Polini za 30-40 ;)
Cylinder był kupowany z budżetu wspólnego, a nie własnego. Poza tym miałem taki wcześniej i było dobrze. O ile nic się nie zwali to nie zamierzam nic już do niego dokupować. Obejrzałem dziś stary tłok od Yamahy i też nie jest jakoś cudownie wykonany. Na razie jeździ. Wsadziłem wszystko i śmiga na dobrym oleju. Myślę, że nie będzie źle. Tylko nie mogę teraz przepałować na docieraniu.
Rolki wziałem jakie były pod ręką, a poza tym wariator kosztował 42 zł to co ja będę wymyślał. Następnym razem kupię rolki firmy Vicma - teraz miałem takie i zmieniłem tylko dlatego, że były za lekkie - różnica między nimi a JMT jest widoczna. Nie są w ogóle wybite i wręcz to one wyżłobiły wgłębienia w wariatorze.
" O ile nic się nie zwali to nie zamierzam nic już do niego dokupować."
- Nie KISIU nie wierzę !!! To nie w twoim stylu !!! Jak tak zrobisz to ja przestaję pić browary - oficjalnie to tu i teraz piszę :-)
Padalec , nie wierzę ,,,, browary pić trza tak samo jak Kisiu tłoki wymieniac musi :))))))
No to wam pokazę! Wsadziłem ten kit. Wyjąłem stary. Cylinder był taki jak we wrześniu tylko niesamowicie skorodowany na zewnątrz. Rysa została w środku. Widziałem na dole przytarcie. Tłok też był na takim samym stopniu zatarcia jak wcześniej.
Jeśli chodzi o nowy tłok to może nie jest super wykonany ale dużo lepiej od niego wyglądający pseudotajwański tłok zarznał się po 10 km. Więc to może troche jak z kobietą - nie wygląd się liczy. Ten nowy może zawierać więcej krzemu i mniej puchnać. Cylinder nowy jest całkiem przyzwoity. Złożyłem zestaw w każdym razie i jeździłem troche. Na ppewno nie było to łagodne docieranie. Pacjent w każdym razie żyje. Potem, wieczorem jechałem do apteki po leki dla umierającego szwagra to zapalił z pierwszego kopa.
Mam nadzieję, że obecny zestaw wytrzyma XXXXX km. Jeżdże na dobrym oleju (zrozumiałem, że na alkoholu i oleju się nie oszczedza) i mam nadzieję, żejeszcze wszystkich Was zaskoczę i może Padalec zostanie abstynentem (czego mu nie życzę).
KISIU,
tak przepraszam za pytanko bo już się troszkę pogubiłem
- to który już z kolei tłok z cylindrem ?
Najpierw był fabryczny. Zniszczył go tani olej i dodatkowe dolewanie go do paliwa.
Później kupiłem z MotorLandu zestaw za 98,40. Pojeździłem z 3000 km w mękach, bo pierscienie były jak papierowe i kompresji nie było.
Później kupiłem tłok Meteora za 78 zł i włożyłem go do oryginalnego cylindra. Śmigało super ale zachciało mi się lać olej za 16 zł, a nie Mobil jak wcześniej i poszły pierscienie. Kupiłem do niego zippowskie za 12 zł. Jeździłem i było dobrze tylko na goraco słabł ale widocznie był za ciasno spasowany.
Później chciałem mieć cos kompletnego, ze spasowanym fabrycznie luzem - po prostu tłok, pierscienie i cylinder z jednej bajki. Kupiłem AlMot-a za 130 zł. Błędem było przygięcie zabezpieczenia sworznia tłoka. Po 1100 km wyskoczyło i narobiło masakry w silniku.
Kupiłem zestaw z MotorLandu za 98,40 myśląc, że to taki jak wczesniej - wsadzę go i na mineralnym oleju jakoś będzie jeździł. Niestety - zatarł się po 10 km. Zostawiłem więc zatarty (całe szczęscie nie na pierścieniach) tłok motorlandowski i almotowski cylinder z rysą i jeździłem tak do wczoraj.
Teraz włożyłem taki zestaw z AlMot-u jak wcześniej. Byłem z niego zadowolony. Tłok nie wyglada może super hiper ale porównałem go z tym motorlandowskim. On (zatarty) ogólnie wygląda lepiej od nowego ale, jak widać, się nie sprawdził. Teraz to już nie chcę patrzeć na wygląd tylko zwyczajnie jeździć. Ten włożyłem już na spokojnie i starannie. Miałem czas i chciałem to wykorzystac. Kupiłem litr dobrego oleju, wytworzył na jeszcze starym kicie klejącą warstwę czyli smaruje, zapewnia ochronę elementów. Koniec z olejami po 13 zł za litr i z piwem marki Stern.
Gdy przed sprzedaza zalali mi doskonały olej myślałem, że mnie tylko chcą naciagnać na kasę. Jednak gdybym stosował go ciagle i nie robił głupot to jeździłbym pewnie do tej pory bez tykania się silnika.
W końcu zrozumiałeś Kisiu że dobry olej to nie tylko brednie marketingowe :)
Tak. Sam zauważyłem organoleptycznie różnice po rozebraniu silnika na takim czy takim oleju. Nie zawsze najdrozszy olej jest najlepszy i trzeba sobie znalexć ten właściwy. Jednak w przypadku olejów do 2T cena najcześciej idzie w parze z jakością.
Paweł, a jakiego Ty teraz używasz? Ja takiego, który Ty kiedyś wygrałeś.
Kisiu, Twoje problemy nie skończą się, gdyż zaraz padnie Ci seryjny wał, i będziesz dalej zmieniał cylindry. Nie inwestuj w jakieś cuda chińskie, o których nikt nigdy nie słyszał - jakieś Almoty, Meteory, Urany, i Wenusy, oraz WM Motor. ;)
Kup cylinder Airsala/Malossiego/Naraku + Wał tejże firmy - ewentualnie Top Racing lub Motoforce. Do tego najlepszy olej. Po prostu nie oszczędzaj, i będziesz miał silnik igła.
Jak na razie wał nie padł, a rózne świństwa lałem. Wiem jednak, że już mu bliżej jak dalej.
Co do marki AlMot - nie jest chińska tylko polska. Sam osprzęt nie wiem gdzie jest produkowany ale firma jest nasza.
Myślałem robić remont na czesciach Power Force. Jak z tym będzie to zobaczymy. W każdym razie na nowy skuter już zbieram. Może to będzie lepsze wyjście - kupić nowy i od początku dbać o niego - niż naprawiać wiecznie stary. Do tej pracy nie opłaca mi sie brać nic nowego ale gdy zmienię robotę i uzbieram jakiś pieniądz to coś się pomyśli.