Witam!
Od pewnego czasu mam dylemat...
Mianowicie mój skuter miał już ściąganą blokadę, było to takie wygłębienie na dekielku od gaźnika w stronę wewnętrzną co w konsekwencji wychodziło do nieschodzenia się iglicy na sam dół...
I tu mieści się mój problem, ściągnąłem tą blokadę, wszystko dobrze, skuter rozpędza się ok. 65km/h na prostej i po 70km/h z górki...
Ale...
Gdy startuję, na początku przyspieszenia (10-15km/h) uzyskuje wysokie obroty po czym spadają one i potem gdy osiągnę 45km/h znowu wzrastają już do końca...
Głowię się z tym problemem, gdzie jeszcze mogę posiadać blokadę?
Dodam jeszcze, że przy większym obciążeniu (np. wysokie wzniesienie) skuter dziwnie "pyrka" jak by się dławił...(tak jest tylko przy prędkości od 25 do 45km/h...
Blokady sprawdzałem w króćcu ssącym (brak zwężenia), tłumik na początku i końcu też nic nie ma, filtr bez blokady (nawet przy rurze obok gdzie jedna z blokad tam potrafi być to mam poprostu tam korek ) w gaźniku bardzo wątpię żeby było coś...
Macie jakieś propozycje?
Dokładny model top: JmStar GY 05F
Bardzo proszę o szybką odpowiedź :)